W Polsce maleje śmiertelność z powodu czerniaka, mimo że zachorowań wciąż przybywa. Eksperci podkreślają, że to efekt skutecznej edukacji i dostępu do nowoczesnych terapii. Podczas XIV Tygodnia Świadomości Czerniaka przypomniano, jak ważna jest profilaktyka i regularne kontrolowanie znamion.
Z roku na rok w Polsce rośnie liczba zachorowań na czerniaka – groźny nowotwór skóry. Prof. Piotr Rutkowski z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie przypomina, że 28 lat temu diagnozowano ok. 1500 przypadków rocznie, a dziś jest ich już 4500. Choć to ponad trzykrotny wzrost, to dzięki edukacji i nowym lekom znacznie poprawiła się przeżywalność pacjentów.
- W ostatnich ośmiu latach pięcioletnia przeżywalność wzrosła o 20 punktów procentowych i dziś wynosi około 90 proc. – mówi prof. Rutkowski. Jak zaznacza, Polska w tym zakresie wypada lepiej niż średnia unijna.
Reklama
W tym roku kampania Akademii Czerniaka prowadzona jest pod hasłem „5 liter, które ratują życie!”. Chodzi o prostą metodę ABCDE, dzięki której można szybko rozpoznać niepokojące znamiona.
A – asymetria (znamię nierówne, „wylewające się” na jedną stronę),
B – brzegi poszarpane, nierówne,
C – kolor niejednolity (np. czerwony, czarny),
D – duży rozmiar (powyżej 5–6 mm),
E – ewolucja, czyli szybka zmiana wyglądu znamienia.
Jeśli zauważymy u siebie choćby jeden z tych objawów, należy niezwłocznie udać się do dermatologa lub onkologa.
- Znajomość własnych znamion, pozwalająca zauważyć różnicę w ich wyglądzie, w wyniku rozwoju nowotworu, czy też regularne kontrole u dermatologa lub chirurga onkologa obowiązują wszystkich, bez względu na wiek, płeć, wykonywany zawód czy posiadane hobby – powiedział specjalista.
Od 2011 roku leczenie czerniaka przeszło rewolucję dzięki immunoterapii. Nowoczesne leki, które dziś są dostępne także w Polsce, pozwalają na bardziej skuteczne i indywidualne podejście do każdego pacjenta.
- Dzięki temu leczenie stało się bardziej złożone, ale też znacznie skuteczniejsze – tłumaczy prof. Rutkowski.
Reklama
Mimo postępu lekarze podkreślają, że najlepszą metodą walki z czerniakiem jest jego zapobieganie.
Na czerniaka szczególnie narażone są osoby o jasnej karnacji. Prof. Grażyna Kamińska-Winciorek z oddziału Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach przypomina, że większość Polaków ma fototyp I lub II – jasną skórę, blond lub rude włosy i piegi. Takie osoby łatwo ulegają poparzeniom i trudno się opalają.
- Więcej niż cztery oparzenia słoneczne między 15. a 20. rokiem życia zwiększają ryzyko raka skóry o 68 proc., a czerniaka aż o 80 proc. – ostrzega ekspertka.
Reklama
Dlatego tak ważna jest ochrona skóry:
unikanie słońca w godz. 11:00–16:00,
stosowanie kremów z filtrem SPF30, a na wakacjach SPF50,
noszenie kapeluszy, okularów i zakrywającej ciało odzieży,
całkowita rezygnacja z solarium.
Eksperci są zgodni: mniej zgonów to efekt działań edukacyjnych, profilaktyki i nowoczesnych metod leczenia. Ale ostatecznym celem jest to, by jak najmniej osób musiało z tych terapii korzystać.
- Chcielibyśmy, aby pacjenci w ogóle nie trafiali do nas z czerniakiem. Dlatego tak mocno stawiamy na profilaktykę – podsumował prof. Rutkowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze