Lekarz to jeden z siedmiu zawodów z automatycznym uznaniem kwalifikacji w UE. Sprawdz, jak wyglada procedura i ile trwa.
Lekarz, który zdobył dyplom w innym kraju Unii Europejskiej i chce wrócić do pracy w Polsce, ma łatwiej niż przedstawiciele wielu innych zawodów. Medycyna należy do wyjątkowej grupy siedmiu zawodów regulowanych, dla których kwalifikacje uznaje się automatycznie na terenie całej Unii, Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Szwajcarii.
Najważniejsze:
Decyzja o wyjeździe za granicę albo powrocie do Polski dla lekarza nie jest tylko wyborem miejsca pracy. To również pytanie o formalności, które trzeba przejść, zanim można zacząć przyjmować pacjentów. Zawód lekarza jest w Polsce zawodem regulowanym, co oznacza, że dostęp do jego wykonywania zależy od spełnienia konkretnych wymagań prawnych. Jak wyjaśnia powroty.gov.pl, każde państwo członkowskie samo decyduje, które zawody reguluje, dlatego ten sam fach może być regulowany w jednym kraju, a w innym nie.
Dla lekarzy to jednak sytuacja korzystna. Wraz z dentystami, farmaceutami, pielęgniarkami, położnymi, weterynarzami i architektami, medycyna należy do siedmiu zawodów, dla których obowiązuje automatyczne uznanie kwalifikacji zdobytych w innym państwie UE, EOG lub w Szwajcarii. W praktyce oznacza to, że samo posiadanie odpowiedniego dyplomu lub tytułu zawodowego, zgodnego z wymogami unijnymi, jest wystarczające do uznania kwalifikacji, bez dodatkowych egzaminów czy testów wiedzy.
Podstawą prawną całego systemu jest dyrektywa 2005/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 2005 r., wdrożona do polskiego prawa ustawą z 22 grudnia 2015 r. o zasadach uznawania kwalifikacji zawodowych nabytych w państwach członkowskich Unii Europejskiej. Postępowanie zaczyna się od złożenia wniosku przez zainteresowanego lekarza do właściwego organu dla danego zawodu regulowanego. Dane teleadresowe takich organów, określanych jako Competent Authorities, można znaleźć na stronie Komisji Europejskiej.
Wniosek składa się w języku polskim, na formularzu udostępnionym przez organ właściwy albo przez polski ośrodek wsparcia działający na podstawie dyrektywy 2005/36/WE. W Polsce jest to Wydział Koordynacji Systemu Uznawania Kwalifikacji w Departamencie Współpracy Międzynarodowej Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Zgodnie z informacjami podanymi przez powroty.gov.pl, decyzja powinna zapaść nie później niż w ciągu trzech miesięcy od złożenia kompletu dokumentów. Termin może zostać wydłużony o miesiąc lub zawieszony, jeśli organ nakaże wnioskodawcy zrealizowanie środka wyrównawczego, na przykład testu umiejętności albo stażu adaptacyjnego.
Sytuacja wygląda inaczej dla lekarzy, którzy zdobyli dyplom w państwie trzecim, czyli poza Unią Europejską. Tutaj automatyczne uznanie nie działa. Zgodnie z materiałem powroty.gov.pl, posiadacz takiego dyplomu musi najpierw przejść nostryfikację albo uznanie kwalifikacji na podstawie umowy międzynarodowej. Dopiero po tym etapie można ubiegać się o uprawnienia do wykonywania zawodu, zgodnie z odrębnymi przepisami dla danego zawodu regulowanego. To istotna różnica dla lekarzy planujących powrót do Polski po latach pracy w krajach spoza UE, EOG i Szwajcarii, ponieważ cały proces jest wieloetapowy i wymaga więcej czasu niż w przypadku dyplomu unijnego.
Osobna kwestia dotyczy lekarzy z kwalifikacjami zdobytymi w Wielkiej Brytanii. Komisja Europejska w nocie z 8 września 2022 r. przedstawiła stanowisko w sprawie uznawania kwalifikacji nabytych przez obywateli UE w Wielkiej Brytanii przed zakończeniem okresu przejściowego po brexicie. Jeśli kwalifikacje zostały zdobyte do 31 grudnia 2020 r., czyli w czasie, gdy Zjednoczone Królestwo było państwem członkowskim UE lub w okresie przejściowym określonym w Umowie o wystąpieniu, obowiązuje wobec nich dyrektywa 2005/36/WE. Takie dyplomy mogą być wykorzystywane jako dokumenty potwierdzające kwalifikacje na tych samych zasadach, co dyplomy z krajów unijnych.
Dla lekarza planującego karierę poza Polską albo powrót z zagranicy najważniejsza jest odpowiedź na jedno pytanie: gdzie został zdobyty dyplom. Jeśli w kraju UE, EOG lub Szwajcarii, formalności są relatywnie proste i przewidywalne czasowo, ograniczone do złożenia wniosku i oczekiwania na decyzję właściwego organu. Jeśli dyplom pochodzi z państwa trzeciego, warto zacząć procedurę nostryfikacyjną z dużym wyprzedzeniem, zanim planowany jest powrót do pracy klinicznej w Polsce. Szczegółowe informacje o samej procedurze znajdziemy na stronie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz w serwisie powroty.gov.pl, który prowadzi dedykowane informacje dla Polaków wracających z zagranicy.
Warto odnotować, że nie każdy zawód podlega tej samej ścieżce. W przypadku zawodów nieregulowanych o uznaniu zagranicznych kwalifikacji decyduje sam pracodawca, który może zażądać potwierdzenia równoważności dokumentu z polskim odpowiednikiem. Informacji na ten temat udziela Biuro Uznawalności Wykształcenia Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej. Lekarza ta ścieżka nie dotyczy, ponieważ medycyna jest zawodem regulowanym z odgórnie określoną procedurą, co w praktyce daje większą przewidywalność, ale wymaga też formalnego wniosku do konkretnego organu.
Tak. Lekarz jest jednym z siedmiu zawodów, dla których kwalifikacje zdobyte w UE, EOG i Szwajcarii uznaje się automatycznie, jeśli spełnione są wymogi unijne dotyczące dyplomu lub tytułu zawodowego, jak podaje powroty.gov.pl.
Zgodnie z informacjami powroty.gov.pl decyzja powinna zapaść nie później niż w ciągu trzech miesięcy od złożenia kompletu dokumentów, z możliwością wydłużenia o miesiąc lub zawieszenia w razie nałożenia środka wyrównawczego.
W takim przypadku automatyczne uznanie nie działa. Trzeba najpierw przejść nostryfikację dyplomu lub jego uznanie na podstawie umowy międzynarodowej, a następnie ubiegać się o uprawnienia zawodowe zgodnie z odrębnymi przepisami.
Tak, jeśli został zdobyty do 31 grudnia 2020 r., czyli przed zakończeniem okresu przejściowego po brexicie. Takie dyplomy mogą być wykorzystywane jako dokumenty potwierdzające kwalifikacje na tych samych zasadach, co dyplomy z krajów unijnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze