Szpital w Lublińcu znalazł się w poważnym kryzysie – zawieszono działalność kluczowych oddziałów, w tym OIOM-u, ginekologii i izby przyjęć. Placówka obsługująca blisko 80 tys. mieszkańców powiatu lublinieckiego zmaga się z długiem sięgającym 70 mln zł. Problem wpisuje się w szerszy kryzys szpitali powiatowych w Polsce i niedofinansowanie systemu ochrony zdrowia.
SPZOZ w Lublińcu w marcu 2026 roku ograniczył działalność medyczną. Najpierw zawieszono oddziały anestezjologii i intensywnej terapii, ginekologiczno-położniczy oraz blok operacyjny, a następnie również izbę przyjęć.
Placówka zabezpieczała potrzeby zdrowotne blisko 80 tys. mieszkańców, co sprawia, że decyzje te mają realny wpływ na dostęp do leczenia w regionie.
Według informacji przekazanych przez Śląski Oddział NFZ, pacjenci mają zapewnioną opiekę w innych placówkach.
Świadczenia przejęły m.in.: Szpital w Blachowni, placówka w Oleśnie i szpital specjalistyczny w Częstochowie. Jednak część pacjentów, zwłaszcza zgłaszających się samodzielnie, może trafiać do różnych innych szpitali.
Jeszcze w 2025 roku szpital w Lublińcu przyjmował: średnio 15 pacjentów miesięcznie na OIOM-ie i około 43 pacjentów miesięcznie na ginekologii i położnictwie.
Sytuacja finansowa placówki jest bardzo trudna. Zadłużenie wynosi ponad 70 mln zł, podczas gdy kontrakt z NFZ na 2026 rok to około 33 mln zł. Dodatkowo w 2025 roku szpital wykonał tzw. nadwykonania o wartości ponad 500 tys. zł, które zostały rozliczone dopiero w marcu 2026 roku.
Dominika Łupierz ze Starostwa Powiatowego w Lublińcu nie ukrywa problemów:
Sytuacja szpitala jest zła... Wpisuje się jednak w ogólnopolski i pogłębiający się kryzys szpitali powiatowych.
Jak podkreśla, problem wykracza poza możliwości zarządzających placówką i ma charakter systemowy.
Kryzys potwierdzają także protesty środowiska medycznego. Demonstracja pod hasłem:
"Nie chcemy umierać na kolanach", zwracała uwagę na dramatyczną sytuację finansową.
Łączne zadłużenie szpitali powiatowych w Polsce przekracza 22 mld zł.
Eksperci wskazują kilka głównych problemów:
- niedoszacowane wyceny świadczeń przez NFZ
- rosnące koszty wynagrodzeń
- wzrost cen energii i leków
W efekcie wiele placówek działa w warunkach stałego deficytu.
Do sprawy odniósł się Jarosław Wieczorek, były wojewoda śląski:
Sytuację szpitala w Lublińcu oceniam jako fatalną. To w ogóle trend w Polsce. Całkowity chaos w ochronie zdrowia. A innych pomysłów na uzdrowienie poza zamykaniem i zawieszaniem poszczególnych oddziałów powiatowych nie ma.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze