Reklama

Jednak salonik VIP? Kontrola NIK w Warszawskim Szpitalu Południowym

Najwyższa Izba Kontroli przedstawia wyniki kontroli przeprowadzonej w Warszawskim Szpitalu Południowym. Na jaw wychodzi, że faktycznie znajdowało się tam wygodne pomieszczenie, do którego wstęp mieli wybrani. To ten salonik VIP dla polityków przyjmowanych poza kolejnością.

Warszawski Szpital Południowy to spółka, w której 100% udziałów ma miasto Warszawa. Choć pod obecną nazwą działa od stycznia 2023 roku, jego historia sięga 2011 roku, gdy startował jako Szpital SOLEC.

Warszawski Szpital Południowy – afera

O placówce jest teraz głośno. Zaczęło się z czerwcu, gdy jeden z pracujących tam lekarzy – Dawid Kacprzyk – ujawnił w oświadczeniu majątkowym (był radnym dzielnicy Ursus), że w rok zarobił w kilku szpitalach 1,6 mln zł. Potem były doniesienia o istniejącym w WSP saloniku VIP dla polityków KO przyjmowanych poza kolejką. Następnie wybuchła afera ze szpitalnym prosektorium.

Reklama

Prosektorium prowadzi kilka śledztw.

A Najwyższa Izba Kontroli właśnie przedstawiła swoje ustalenia.

Mniej lekarzy na etatach

W ostatnich latach placówka przeszła spore zmiany organizacyjne. Między 2022 a 2025 rokiem wyraźnie ograniczono zakres jej działalności – liczba komórek organizacyjnych spadła ze 116 do 94, a liczba tych realizujących kontrakty z NFZ skurczyła się z 54 do zaledwie 33. Wiązało się to z wygaszaniem działalności przy ul. Solec i przenosinami do nowej siedziby przy ul. rtm. W. Pileckiego 99.

Reklama

Mimo to baza łóżkowa wzrosła ze średnio 174 łóżek (lata 2022–2023) do 210 (lata 2024–2025). Ich wykorzystanie po skoku w 2023 roku (97,7%) ustabilizowało się na poziomie około 83-84%. Zmieniała się też struktura zatrudnienia – ubywało lekarzy na etatach (spadek z 13,7% do zaledwie 8,3% na koniec III kwartału 2025 r.) na rzecz innych form współpracy.

Bałagan w rejestrach i pacjenci planowi na SOR-ze

Kontrola wykazała, że regulamin organizacyjny szpitala i państwowy rejestr (RPWDL) rzadko pokrywały się z rzeczywistością. W dokumentach figurowały niedziałające poradnie onkologiczne, z kolei działającej Centralnej Sterylizatorni nie zgłoszono do rejestru. Pacjenci neurologiczni byli przyjmowani pod innym adresem, niż zadeklarowano w umowie z NFZ.

Reklama

Problemy nie ominęły również Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

- Na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym (SOR), oprócz przyjęć w trybie pilnym (stanów nagłych zagrożenia życia lub zdrowia), odbywały się także, choć w ograniczonym zakresie, przyjęcia na leczenie szpitalne w trybie planowym – informuje NIK.

Choć dyrekcja tłumaczyła, że proces ten zorganizowano tak, by nie blokować pacjentów w stanach nagłych, NIK podkreśla, że taka praktyka narusza przepisy rozporządzenia o SOR i stwarza ryzyko dla osób potrzebujących natychmiastowej pomocy.

Reklama

„Widmowe” centrum i lekarze pracujący w dwóch miejscach naraz

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych ustaleń kontroli jest sprawa tzw. Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa (WCCK). Choć marka ta była promowana na terenie szpitala i w sieci, formalnie taka komórka nigdy nie została wpisana do regulaminu ani rejestru medycznego.

Co gorsza, w szpitalu dochodziło do mieszania świadczeń darmowych (na NFZ) z komercyjnymi (płatnymi przez pacjentów). Lekarze korzystali z tych samych gabinetów i sprzętu zakontraktowanego przez publicznego płatnika. Doszło nawet do sytuacji, w których godziny pracy lekarzy na NFZ pokrywały się z ich grafikami komercyjnymi.

Reklama
- W grafikach dwóch z czterech lekarzy pracujących na terenie oddziału, oznaczonym jako WCCK, czas pracy przeznaczony na udzielanie świadczeń finansowanych ze środków NFZ pokrywał się z udzielaniem świadczeń komercyjnych– informuje NIK.

Rekordzista w środowe popołudnia miał jednocześnie przyjmować pacjentów „państwowych” (grafik 8:00–19:00) i prywatnych (grafik 16:00–20:00).

Pokój na kod

Na Oddziale Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej na I piętrze bloku B, na obszarze wydzielonym jako „Warszawskie Centrum Chirurgii Kręgosłupa”, zorganizowano dwa przechodnie pokoje łóżkowe (B+1/070 i B+1/072), co było niezgodne z rozporządzeniem w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą. Pokoje te pierwotnie nie były przeznaczone na pokoje łóżkowe, nie zapewniono w nich też wymaganego wyposażenia: umywalek z ciepłą i zimną wodą, dozownika z mydłem w płynie oraz pojemników na ręczniki jednorazowego użytku i na ręczniki zużyte. Nie zapewniono właściwego wyposażenia i wykorzystania pokoju B +1/074. Choć pomieszczenie to było oznaczone jako „POKÓJ ŁÓŻKOWY” to nie było wyposażone w łóżka. Zamiast tego w środku był telewizor, meble (fotele, stół, kozetka lekarska) oraz aneks kuchenny, a większa część jego powierzchni użytkowej nie była wykorzystana. Warto zaznaczyć, że wejście do pomieszczenia zostało ograniczone (w tym osobom z kierownictwa Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej), gdyż pokój był otwierany na kartę i kod. Z wiedzy, jaką posiada dział techniczny WSzP wynikało, że pokój B+l/074 wykorzystywany jest przez pacjentów komercyjnych, którzy są transportowani wraz z łóżkiem szpitalnym na blok operacyjny i również z niego tam przywożeni - opisuje NIK.

Reklama

Personel na skraju wyczerpania i kadrowa fikcja przed NFZ

NIK alarmuje o skrajnym przeciążeniu personelu medycznego. Jeden z lekarzy w marcu 2023 r. przepracował na oddziale chirurgii ponad 304 godziny w miesiącu, realizując m.in. nieprzerwany dyżur trwający ponad 55 godzin. Z kolei jedna z pielęgniarek zanotowała 249 godzin pracy w miesiącu, w tym 49 godzin ciągłego dyżuru.

Znaczne wydłużenie czasu pracy świadczonej przez personel medyczny ma nie tylko negatywne skutki dla samego personelu, ale może mieć niekorzystny wpływ na jakość udzielanych świadczeń zdrowotnych (zdarzenia niepożądane), w tym na zdrowie lub życie pacjentów”– informuje NIK.

Reklama

Równolegle szpital wykazywał ogromne rozbieżności kadrowe w raportach dla NFZ:

  • W marcu 2024 r. na Oddziale Chirurgii Ogólnej nie pracowało 65 ze 119 zgłoszonych do Funduszu pracowników.

  • W tym samym czasie pracowały tam osoby, których w ogóle nie zgłoszono do kontraktu.

Zacieki, brak wentylacji i prosektorium z problemami

Stan techniczno-sanitarny niektórych budynków pozostawiał wiele do życzenia. W Zakładzie Patomorfologii na Solcu stwierdzono dziurawy sufit w archiwum, zacieki na klatce schodowej oraz niesprawną wentylację w pracowni histopatologicznej.

Reklama

Zastrzeżenia dotyczyły również prosektorium przy ul. Pileckiego. Brakowało tam wymaganego umeblowania, instalacja hydrauliczna od lat była niedokończona, nie było pokoju socjalnego dla pracowników, a w sali sekcyjnej woda nie odpływała prawidłowo z podłogi. Co więcej, ponad dwustułóżkowy szpital wyposażył prosektorium w tylko jeden stół sekcyjny zamiast wymaganych dwóch.

Pogarszające się finanse i kadrowa karuzela

Choć w 2022 r. szpital odnotował zysk netto (1,5 mln zł), kolejne lata przyniosły straty: 3,7 mln zł straty netto w 2023 r. oraz ponad 1 mln zł w 2024 r. Pogorszenie sytuacji tłumaczono zamknięciem Szpitala Tymczasowego (który generował spore przychody w czasie pandemii) oraz wysokimi kosztami utrzymania nowej infrastruktury przy ul. Pileckiego, do których NFZ nie dostosował wysokości kontraktu.

Reklama

Dodatkowym problemem finansowym jest sporna kwota 532 tys. zł. Szpital nienależycie wypłacił tę sumę w formie premii jednemu z lekarzy prowadzących działalność gospodarczą. Mimo wezwania do zwrotu, lekarz odmówił zapłaty, a sprawa na dzień zakończenia kontroli pozostała nierozstrzygnięta.

„NIK dostrzega problem braków w WSzP dokumentacji oraz skutków dużej rotacji w 2025 r. pracowników administracji (tj. utraty wiedzy i pamięci instytucji)” – informuje NIK.

Najważniejsze wnioski NIK dla szpitala

W celu uzdrowienia sytuacji w Warszawskim Szpitalu Południowym, Izba skierowała do Prezes Zarządu szereg zaleceń. Szpital musi m.in.:

Reklama
  • Uporządkować dokumentację i wdrożyć procedury zapobiegające gubieniu raportów i rejestrów.

  • Zgodnie z prawem rejestrować komórki medyczne i zaprzestać używania w przestrzeni publicznej niezarejestrowanej nazwy „WCCK”.

  • Rozdzielić darmowe leczenie od komercyjnego i ukrócić pokrywanie się harmonogramów pracy lekarzy.

  • Dostosować czas pracy personelu do norm bezpieczeństwa, aby zapobiec skrajnemu przemęczeniu lekarzy i pielęgniarek.

  • Przeprowadzić remonty i doposażyć sale, ze szczególnym uwzględnieniem Zakładu Patomorfologii oraz prosektorium.


 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: nik.gov.pl Aktualizacja: 15/07/2026 11:12
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości