Jak działa NIK, na jakich zasadach opiera kontrolę państwową i co to oznacza dla szpitali finansowanych z pieniędzy publicznych.
Najwyższa Izba Kontroli (NIK) to naczelny i niezależny organ kontroli państwowej, który od stu lat sprawdza, jak funkcjonuje polskie państwo i jak gospodaruje się w nim publicznymi pieniędzmi. Jej istnienie jest świadomym wyborem twórców odrodzonej po 1918 roku Polski, którzy uznali, że sprawne państwo potrzebuje niezależnej od rządu instytucji pilnującej publicznych wydatków.
Najważniejsze:
Jak informuje nik.gov.pl, NIK to naczelny organ kontroli państwowej działający niezależnie od władzy wykonawczej. W demokratycznych państwach istnienie takiej instytucji uznaje się za standard. Chodzi o to, żeby kompetentny organ nie niezwiązany z rządem sprawdzał, czy publiczne pieniądze są wydawane zgodnie z prawem i celem, na jaki zostały przeznaczone.
Powstanie NIK w pierwszych latach niepodległej Polski pokazuje, że budowniczowie odrodzonego państwa od razu widzieli potrzebę takiego mechanizmu. Sto lat później Izba nadal działa w oparciu o te same fundamenty: kontrolę i ocenę, a nie zarządzanie czy administrowanie.
Wedle informacji NIK, kontrola państwowa opiera się na czterech filarach. Pierwszy to przejrzystość intencji, czyli jasność co do tego, dlaczego i po co dana kontrola jest prowadzona. Drugi to rzetelność informacji, a więc oparcie ustaleń wyłącznie na sprawdzonych faktach. Trzeci to apolityczność kontrolerów, którzy nie działają na rzecz żadnej opcji politycznej. Czwarty to kolegialność, czyli podejmowanie najważniejszych decyzji zespołowo, a nie jednoosobowo.
Te zasady nawiązują, jak podkreśla NIK, do światowych standardów kontroli państwowej. To znaczy, że polska Izba nie wymyśla własnych reguł, tylko stosuje sprawdzone w innych krajach mechanizmy niezależnego nadzoru nad publicznymi finansami.
Po wejściu Polski do Unii Europejskiej Izba włączyła się w tworzenie europejskich standardów kontroli. Efektem tego zaangażowania było objęcie przez Prezesa NIK w 2008 roku funkcji przewodniczącego EUROSAI, czyli Europejskiej Organizacji Najwyższych Organów Kontroli. Podczas tej prezydencji opracowano pierwszy plan strategiczny EUROSAI na lata 2011-2017.
W latach 2018-2019 Prezes NIK przewodniczył także Komitetowi Kontaktowemu prezesów najwyższych organów kontroli państw Unii Europejskiej oraz Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (ETO). Jak informuje NIK, Izba jest też organizatorem zebrania tego gremium w Warszawie.
Misja NIK obejmuje ocenę gospodarowania środkami publicznymi w całym państwie, a szpitale i inne placówki medyczne finansowane z pieniędzy publicznych, między innymi przez Narodowy Fundusz Zdrowia, podlegają tym samym zasadom kontroli co inne instytucje wydające publiczne pieniądze. Dla pacjenta i podatnika oznacza to, że wydatki na leczenie, sprzęt czy inwestycje w placówkach ochrony zdrowia mogą być sprawdzane przez niezależny organ, który nie odpowiada przed rządem ani żadną partią.
Ważne jest przy tym rozróżnienie ról. NIK kontroluje i formułuje wnioski oraz rekomendacje pokontrolne. To, co dzieje się dalej z ustaleniami Izby, zależy od innych podmiotów, takich jak organy założycielskie szpitali, resort zdrowia czy w razie potrzeby organy ścigania.
To naczelny i niezależny organ kontroli państwowej, który od stu lat ocenia funkcjonowanie państwa i gospodarowanie środkami publicznymi, jak podaje nik.gov.pl.
Na przejrzystości intencji, rzetelności informacji, apolityczności kontrolerów oraz kolegialności przy podejmowaniu kluczowych decyzji, zgodnie z informacjami NIK.
Prezes NIK przewodniczył EUROSAI od 2008 roku oraz Komitetowi Kontaktowemu prezesów najwyższych organów kontroli UE i Europejskiego Trybunału Obrachunkowego w latach 2018-2019.
Nie, rola NIK ogranicza się do kontroli i formułowania wniosków oraz rekomendacji, a nie do nakładania kar administracyjnych czy finansowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze