Uzależnienia coraz częściej postrzegane są nie jako odrębny problem zdrowotny, lecz element bardziej złożonego obrazu klinicznego. U wielu pacjentów współwystępują z depresją, zaburzeniami lękowymi, bezsennością, psychozami czy następstwami traumatycznych doświadczeń. Takie połączenie określane jest mianem podwójnej diagnozy i stanowi jedno z największych wyzwań współczesnej psychiatrii oraz terapii uzależnień.
Zdaniem prof. dr hab. n. farm. Grażyny Białej z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie skuteczna pomoc wymaga jednoczesnego leczenia uzależnienia i współistniejących zaburzeń psychicznych. Oba problemy często wzajemnie na siebie oddziałują, dlatego leczenie wyłącznie jednego z nich rzadko przynosi trwałe efekty.
Współczesna medycyna odchodzi od postrzegania uzależnienia wyłącznie jako problemu alkoholu czy narkotyków. Oprócz uzależnień od substancji psychoaktywnych coraz większą uwagę zwraca się na uzależnienia behawioralne, związane m.in. z hazardem, internetem czy mediami społecznościowymi.
Choć różnią się one mechanizmem powstawania, mogą prowadzić do podobnych konsekwencji zdrowotnych, psychicznych i społecznych. Coraz częściej podkreśla się również, że uzależnienie jest przewlekłym, nawrotowym zaburzeniem funkcjonowania mózgu, a nie efektem braku silnej woli.
Szczególnym wyzwaniem są uzależnienia od leków, które często rozwijają się podczas prawidłowo prowadzonego leczenia. Pacjenci stosują je zgodnie z zaleceniami lekarza, dlatego ryzyko uzależnienia bywa bagatelizowane.
Największy potencjał uzależniający mają między innymi:
Ekspertka podkreśla jednak, że większość osób stosujących leki zgodnie z zaleceniami nie rozwija uzależnienia. Ryzyko wzrasta przede wszystkim przy długotrwałym stosowaniu, samodzielnym zwiększaniu dawek, łączeniu leków z alkoholem lub innymi substancjami oraz u osób z wcześniejszymi epizodami uzależnień lub zaburzeniami psychicznymi.
Proces rozwija się stopniowo, dlatego jego rozpoznanie nie zawsze jest łatwe. Niepokój powinny wzbudzić sytuacje, gdy lek przestaje pełnić wyłącznie funkcję terapeutyczną i staje się sposobem radzenia sobie z emocjami, stresem czy codziennym funkcjonowaniem.
Do najczęstszych sygnałów ostrzegawczych należą:
Pojawienie się takich objawów nie musi oznaczać uzależnienia, ale powinno skłonić do konsultacji z lekarzem. Specjaliści podkreślają również, że leków o potencjale uzależniającym nie należy odstawiać samodzielnie.
Relacja między uzależnieniem a chorobami psychicznymi ma charakter dwukierunkowy. Zaburzenia psychiczne mogą zwiększać ryzyko sięgania po substancje psychoaktywne, a uzależnienie może wywoływać lub nasilać objawy psychiatryczne.
Na współwystępowanie obu problemów wpływają między innymi:
U części osób pojawia się także mechanizm samoleczenia. Alkohol, leki czy inne substancje początkowo mogą przynosić ulgę w lęku, depresji lub bezsenności, jednak z czasem prowadzą do pogłębiania problemów psychicznych i rozwoju uzależnienia.
Największym wyzwaniem pozostaje ustalenie, które objawy wynikają z choroby psychicznej, a które są skutkiem używania substancji lub ich odstawienia. Dodatkową trudność stanowi fakt, że oba zaburzenia wzajemnie się nasilają.
Dlatego współczesne podejście terapeutyczne zakłada równoczesne leczenie obu problemów. Obejmuje ono współpracę specjalistów z zakresu psychiatrii, psychoterapii, terapii uzależnień oraz wsparcia społecznego.
Zdaniem prof. Grażyny Białej jednym z najbardziej szkodliwych przekonań jest utożsamianie uzależnienia ze słabą wolą lub brakiem dyscypliny.
Choć mechanizmy biologiczne odgrywają istotną rolę, współczesna wiedza wskazuje, że uzależnienia rozwijają się na styku czynników neurobiologicznych, psychologicznych i środowiskowych. Z tego powodu skuteczne leczenie wymaga indywidualnego, długoterminowego i kompleksowego podejścia, obejmującego zarówno farmakoterapię, psychoterapię, jak i wsparcie społeczne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze