Reklama

Za gruby na nową pracę. Sylwetka nowym kryterium przy rekrutacji

Ponad 80 proc. rekruterów – przy identycznych kompetencjach kandydatów – woli zatrudnić osobę szczupłą niż z nadmierną masą ciała. Takie wnioski płyną z badań dr Martyny Krogulec-Łęskiej, socjolożki z Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej (AHE) w Łodzi. Jej analizy dowodzą, że sylwetka staje się jednym z najbardziej bezwzględnych kryteriów oceny człowieka w sferze zawodowej.

Choć w debacie publicznej najwięcej uwagi poświęca się dyskryminacji ze względu na płeć czy wiek, coraz poważniejszym problemem staje się tzw. weightism – czyli stygmatyzacja zawodowa ze względu na wagę.

– Badania pokazują, że atrakcyjny wygląd może ułatwiać karierę zawodową, choć oczywiście nie zastępuje kompetencji. Chciałabym, żeby o zatrudnieniu i awansie decydowały przede wszystkim wiedza, doświadczenie i umiejętności. Niestety wygląd nadal wpływa na pierwsze wrażenie. Nasze ciało jest jednym z pierwszych komunikatów, jakie odbiera otoczenie, dlatego może – świadomie lub nieświadomie – oddziaływać na decyzje rekrutacyjne i zawodowe – wyjaśnia dr Martyna Krogulec-Łęska.

Eksperymenty rekrutacyjne: Uprzedzenia silniejsze niż wiedza medyczna

Wpływ wagi na decyzje kadrowe jednoznacznie obrazują eksperymenty rekrutacyjne. Gdy respondentom przedstawiono profile osób o identycznych kwalifikacjach i doświadczeniu, o wyborze decydowała wyłącznie sylwetka:

  • 82,1% badanych wskazało szczupłą kobietę jako lepszą kandydatkę na stanowisko menedżerskie.

    Reklama
  • 80,6% wybrało szczupłego mężczyznę.

Co zaskakujące, uprzedzenia te okazały się silne również w branżach opartych na zaawansowanej wiedzy specjalistycznej. Nawet w przypadku zawodu lekarza aż 83,5% respondentów preferowało medyka o szczupłej sylwetce.

Polskie obserwacje potwierdzają analizy międzynarodowe. W eksperymencie przeprowadzonym w Meksyku sprawdzono reakcje pracodawców na aplikacje kobiet o różnej masie ciała. Kandydatki z otyłością otrzymywały odpowiedź zwrotną jedynie w 21,3% przypadków, podczas gdy kobiety o prawidłowej wadze – w 29,1%. W praktyce oznacza to, że kobieta z otyłością musiała wysłać aż o 37% więcej CV, aby uzyskać dokładnie taką samą liczbę zaproszeń na rozmowę kwalifikacyjną.

Reklama

Efekt aureoli i efekt Golema, czyli psychologia uprzedzeń

Sami specjaliści ds. HR mają świadomość działania tych mechanizmów. Wielu z nich przyznaje, że mając do wyboru dwie osoby o porównywalnych kompetencjach, częściej wybiera kandydata wpisującego się w kanon piękna. W efekcie masa ciała wpływa na ocenę pracownika, zanim rekruter zdąży w ogóle poznać jego rzeczywiste umiejętności.

U podłoża takich decyzji leżą głęboko zakorzenione, podświadome mechanizmy psychologiczne:

  • Efekt aureoli: polega na automatycznym przypisywaniu osobom atrakcyjnym wizualnie wyższych kompetencji, inteligencji czy lepszych cech charakteru.

    Reklama
  • Efekt Golema: działa odwrotnie – na podstawie nadmiernej masy ciała rekruterzy skłonni są z góry zakładać niższą motywację kandydata do pracy, jego gorszą organizację czy słabsze umiejętności.

Współczesna kultura mocno wiąże szczupłą sylwetkę z samokontrolą, dyscypliną i odpowiedzialnością. Gdy widzimy osobę z nadwagą, często automatycznie uruchamiają się krzywdzące stereotypy, według których jest ona leniwa lub zaniedbana. Skala tego zjawiska pokazuje, że nadmierna masa ciała dyskredytuje na rynku pracy niejednokrotnie silniej niż płeć czy kolor skóry.

Reklama

Szczupłość jako nowy wskaźnik statusu społecznego

Nadmierna masa ciała przestała być wyłącznie problemem zdrowotnym, a stała się wyraźną linią podziału społecznego. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że problem ten dotyczy już 57,1% dorosłych Polaków (w tym 65,7% mężczyzn i 48,3% kobiet).

Analizy OECD i Eurostatu obalają mit, że otyłość rozkłada się w społeczeństwie równomiernie. Istnieje bowiem wyraźna zależność między masą ciała a wykształceniem oraz statusem materialnym:

  • W Europie różnica w częstości występowania otyłości między kobietami z wykształceniem podstawowym a wyższym wynosi aż 32 punkty procentowe.

    Reklama
  • W Polsce (dane CBOS) nadwagę lub otyłość deklaruje 62% osób z wykształceniem zawodowym i 42% z wykształceniem wyższym. Problem ten znacznie częściej dotyczy również mieszkańców wsi niż dużych aglomeracji.

– Z tych danych można wyprowadzić prosty wniosek: atrakcyjna sylwetka coraz częściej staje się wskaźnikiem statusu społecznego – podsumowuje dr Krogulec-Łęska. – Dziś szczupłość nie jest wyłącznie efektem indywidualnych wyborów, ale także odzwierciedleniem dostępu do edukacji, zasobów finansowych, czasu i możliwości dbania o zdrowie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 13/07/2026 15:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości