Każdego roku około 6 mln pacjentów w Polsce korzysta z pomocy medycznej z powodu chorób neurologicznych. Zdrowie mózgu staje się jednym z najważniejszych wyzwań współczesnej medycyny, szczególnie w starzejącym się społeczeństwie. Prof. dr hab. n. med. Halina Sienkiewicz-Jarosz, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, podkreśla, że wcześniejsza diagnostyka, profilaktyka i nowe terapie mogą znacząco poprawić rokowanie pacjentów.
Choroby neurologiczne należą obecnie do najważniejszych problemów medycznych, społecznych i ekonomicznych. W Polsce każdego roku około 6 milionów osób korzysta z opieki zdrowotnej właśnie z powodu schorzeń układu nerwowego.
Rosnąca liczba pacjentów jest związana między innymi ze starzeniem się społeczeństwa. Wiek pozostaje jednym z najważniejszych niemodyfikowalnych czynników ryzyka wielu chorób mózgu, takich jak udar mózgu, choroba Alzheimera, choroba Parkinsona czy inne choroby neurodegeneracyjne.
Jak podkreśla prof. dr hab. n. med. Halina Sienkiewicz-Jarosz, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, równie ważna jak leczenie jest wiedza o objawach chorób i szybka reakcja.
W przypadku udaru mózgu czas ma ogromne znaczenie – szybkie wezwanie pomocy może uratować zdrowie, a nawet życie pacjenta. Nie na wszystkie choroby neurologiczne mamy wpływ, ale wiele czynników ryzyka można skutecznie ograniczać.
Zdaniem ekspertów szczególne znaczenie ma kontrolowanie czynników naczyniowych, które zwiększają ryzyko między innymi udaru i zaburzeń poznawczych.
Ważne są:
Znaczenie ma również aktywność intelektualna i społeczna. Czytanie, nauka nowych umiejętności, rozwijanie zainteresowań oraz utrzymywanie kontaktów z innymi osobami pomagają budować tak zwaną rezerwę poznawczą mózgu.
Szacuje się, że ograniczenie modyfikowalnych czynników ryzyka może zapobiec lub opóźnić wystąpienie objawów nawet w około 45 proc. przypadków otępienia na świecie.
Jednym z najważniejszych elementów edukacji zdrowotnej jest rozpoznawanie objawów alarmowych.
W przypadku udaru mózgu pomocna jest zasada FAST:
Objawy udaru często nie powodują bólu, dlatego mogą zostać zlekceważone. Nawet jeśli symptomy ustąpią samoistnie, nadal wymagają pilnej konsultacji medycznej.
Jednym z najważniejszych obszarów rozwoju współczesnej neurologii jest choroba Alzheimera. Przez wiele lat lekarze mogli przede wszystkim łagodzić objawy otępienia. Obecnie pojawiły się terapie, które wpływają na jeden z mechanizmów rozwoju choroby i mogą spowalniać jej przebieg u odpowiednio zakwalifikowanych pacjentów.
Jak zaznacza prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz, nowe możliwości leczenia wymagają jednak wcześniejszego rozpoznania choroby.
Terapie mogą być stosowane u osób z:
Pacjent, który zgłasza się do neurologa dopiero przy zaawansowanych objawach, może nie mieć możliwości skorzystania z nowoczesnego leczenia.
Diagnostyka choroby Alzheimera również dynamicznie się zmienia. Do niedawna potwierdzenie choroby wymagało przede wszystkim badania płynu mózgowo-rdzeniowego lub specjalistycznego badania PET.
Obecnie coraz większe znaczenie mają biomarkery krwi, szczególnie fosforylowane białko tau, w tym p-tau217.
Badania krwi są mniej inwazyjne i mogą ułatwić proces diagnostyczny u pacjentów z zaburzeniami pamięci.
Eksperci podkreślają jednak, że biomarkery nie zastępują oceny lekarza i nie powinny być wykonywane u osób zdrowych bez objawów zaburzeń poznawczych.
W ramach programu „Moje Zdrowie” osoby od 60. roku życia mogą skorzystać z oceny funkcji poznawczych. Program jest dostępny dla wszystkich ubezpieczonych po 20. roku życia.
Polskie Towarzystwo Neurologiczne prowadzi działania profilaktyczne wspólnie z Polskim Towarzystwem Kardiologicznym oraz Polskim Towarzystwem Onkologicznym.
Powód jest prosty – wiele czynników ryzyka chorób neurologicznych, sercowo-naczyniowych i nowotworów jest wspólnych oraz możliwych do modyfikacji. Eksperci podkreślają, że nie powinno się oddzielać profilaktyki mózgu, serca i chorób nowotworowych.
W maju tego roku prezesi trzech towarzystw podpisali wspólne stanowisko dotyczące wzmacniania profilaktyki chorób przewlekłych oraz przygotowali tak zwaną „10-tkę zdrowia” – zestaw zasad wspólnych dla zdrowia mózgu, serca i profilaktyki onkologicznej.
Problemem pozostają nakłady na profilaktykę. Polska przeznacza na ten cel 1,7 proc. budżetu zdrowotnego, podczas gdy średnia Unii Europejskiej wynosi 4 proc.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze