Po 21 latach PIM MSWiA wraca do transplantacji serca. Instytut właśnie otrzymał zgodę Ministra Zdrowia. Nie każdy uznaje to jednak za dobre posunięcie. Europoseł i były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz pyta o zasadność utworzenia trzeciego takiego ośrodka w Warszawie, a prof. Mariusz Kuśmierczyk zrezygnował z funkcji konsultanta krajowego ds. kardiochirurgii.
PIM MSWiA w Warszawie chwali się właśnie swoim wielkim sukcesem. Mówi wprost o rozwoju transplantologii serca w instytucie.
– Państwowy Instytut Medyczny MSWiA uzyskał zgodę Ministra Zdrowia na prowadzenie działalności w zakresie przeszczepiania serc. Pozwolenie zostało udzielone na okres pięciu lat. Tym samym, po 21 latach, w PIM MSWiA ponownie będą wykonywane transplantacje serca. Dzięki rozszerzeniu zakresu działalności pacjenci będą mogli liczyć na jeszcze bardziej zaawansowaną i kompleksową opiekę w naszym Instytucie – komunikuje szpital.
Reklama
Informacje o podobnej treści zamieszcza także nadzorujące instytut Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
– Serce znów bije mocniej w Państwowym Instytucie Medycznym MSWiA – pisze na portalu X Karolina Gałecka, rzeczniczka prasowa MSWiA.
Jednak nie każdy do sprawy podchodzi tak optymistycznie. Europoseł KO i były minister zdrowia, Bartosz Arłukowicz, jest sceptyczny. W internetowym wpisie stawia pytanie o to, czy kolejna taka placówka jest potrzebna:
– To już 3. ośrodek w Warszawie z przeszczepami serca. Z trójką szefów, profesorów i adiunktów. 3 x infrastruktura, 3 x kontrakt. A może 1 w pełni profesjonalny, świetnie finansowany? Spełniamy ambicje prof. czy poprawiamy jakość? – pisze polityk.
Reklama
I nie jest w swojej krytyce odosobniony. Prof. Mariusz Kuśmierczyk, krajowy konsultant w dziedzinie kardiochirurgii, ogłosił, że zrezygnował z funkcji konsultanta krajowego, a także wystąpił z Krajowej Rady Transplantacyjnej.
Powód podał we wpisie na Facebooku:
– W proteście przeciwko powołaniu 3. ośrodka przeszczepiania serca w Warszawie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze