Reklama

Bezpieczeństwo zdrowotne seniorów: lista 65+ i Moje Zdrowie jako narzędzia wcześniejszej interwencji

Polska wchodzi w okres głębokich zmian demograficznych, które będą decydować o przyszłości systemu ochrony zdrowia, rynku pracy i finansów publicznych. Seniorzy stanowią już około 24 proc. społeczeństwa, a ich potrzeby zdrowotne coraz mocniej wiążą się z wielochorobowością, chorobami przewlekłymi, dostępem do leków i nierównościami zdrowotnymi. Podczas śniadania prasowego Medycznej Racji Stanu „Bezpieczeństwo zdrowotne seniorów – współczesne wyzwania” eksperci podkreślali, że lista 65+ i program Moje Zdrowie nie są wyłącznie instrumentami wsparcia społecznego. Mogą być narzędziami opóźniania powikłań, poprawy adherencji i utrzymania samodzielności osób starszych.

Zmiany demograficzne w Polsce

Według danych GUS spadek liczby ludności w Polsce utrzymuje się niemal nieprzerwanie od 2014 r. To trend obecny także w wielu krajach Unii Europejskiej, gdzie coraz częściej mówi się o konieczności przestawienia gospodarki na „srebrne tory”. 

Starzenie się społeczeństwa staje się jednym z najważniejszych wyzwań systemu ochrony zdrowia, a zdrowie seniorów staje się kwestią nie tylko medyczną, ale także społeczną i ekonomiczną. Osoby po 65. roku życia coraz częściej chcą pozostawać aktywne zawodowo, opiekować się wnukami, uczestniczyć w życiu społecznym i jak najdłużej zachować samodzielność. Warunkiem tej aktywności jest jednak skuteczne leczenie chorób przewlekłych, profilaktyka powikłań i dostęp do świadczeń blisko miejsca życia pacjenta.

Reklama

Prof. Artur Mamcarz z III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego zwracał uwagę, że sam PESEL nie opisuje rzeczywistego stanu zdrowia seniora. Znaczenie ma biologiczny kapitał gromadzony przez całe życie, poziom sprawności, samodzielność i możliwość utrzymania dobrej jakości życia.

Głównym celem poza wydłużaniem życia jest życie w dobrej jakości. To się trochę trudniej i rzadziej bada, ale istotą naszych działań diagnostycznych i terapeutycznych jest poprawa jakości życia seniorów - mówił prof. Artur Mamcarz.

Reklama

Lista 65+ jako narzędzie leczenia, a nie tylko wsparcia socjalnego

Jednym z głównych tematów spotkania była lista 65+, czyli wykaz bezpłatnych leków dla seniorów. Program jest pozytywnie odbierany przez osoby starsze, a dotyczy populacji blisko 9,3 mln osób. Według danych NFZ roczny koszt programu 65+ w 2025 r. wyniósł około 3,5 mld zł, co stanowiło około 1,7 proc. budżetu Funduszu. W 2026 r. wydatki mają utrzymać się na podobnym poziomie.

Dla wielu seniorów koszt leków jest barierą, która wpływa na wykupienie recepty, kontynuację terapii i przestrzeganie zaleceń. W chorobach przewlekłych, takich jak nadciśnienie, cukrzyca, niewydolność serca, depresja czy osteoporoza, przerwanie leczenia może oznaczać wzrost ryzyka udaru, zawału serca, hospitalizacji albo utraty samodzielności.

Reklama

Dr Michał Sutkowski, prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce, podkreślał, że z perspektywy POZ lista 65+ ma bezpośrednie znaczenie dla codziennego leczenia seniorów, zwłaszcza pacjentów uboższych i wielochorobowych.

Adherencja zaczyna się od dostępności

W dyskusji wielokrotnie wracał temat adherencji, czyli przestrzegania zaleceń terapeutycznych. Oznacza ona nie tylko to, czy pacjent przyjmuje lek, ale też czy rozumie, po co go stosuje, czy ma do niego dostęp, czy potrafi prawidłowo go zażywać i czy nie rezygnuje z terapii z powodów finansowych.

Reklama

Prof. Mamcarz wskazywał, że język rozmowy z pacjentem ma znaczenie kliniczne. Senior powinien wiedzieć nie tylko, że lek obniża ciśnienie lub cholesterol, ale przede wszystkim, że zmniejsza ryzyko udaru, zawału, duszności, utraty sprawności i zależności od innych. Leczenie chorób przewlekłych nie powinno być dla seniora abstrakcyjną realizacją wytycznych. Jest warunkiem wejścia po schodach, wyjścia z domu, opieki nad wnukiem, pracy, aktywności społecznej i pozostania osobą samodzielną.

Polski Lek i bezpieczeństwo dostaw

Drugim istotnym wątkiem dyskusji była obecność leków o statusie „Polski Lek” na liście 65+. Dla skuteczności farmakoterapii kluczowe znaczenie ma nie tylko przestrzeganie zaleceń terapeutycznych, ale także dostępność leków w aptekach. Doświadczenia pandemii COVID-19 oraz niestabilna sytuacja geopolityczna pokazały, że bezpieczeństwo lekowe coraz częściej zależy od miejsca produkcji i odporności łańcuchów dostaw.

Reklama

W tym kontekście produkty wytwarzane w Polsce mogą zmniejszać zależność od dostaw z Azji, opóźnień w dystrybucji, zamknięcia granic czy decyzji politycznych innych państw. Brak podstawowych leków może prowadzić do pogorszenia zdrowia pacjentów, szczególnie tych, którzy wymagają stałej farmakoterapii chorób przewlekłych. Dlatego lista 65+, jako ważny element leczenia polskich seniorów, powinna uwzględniać nie tylko cenę i wskazania kliniczne, ale także bezpieczeństwo dostaw.

Mec. Katarzyna Czyżewska wyjaśniała, że „Polski Lek” jest kategorią wynikającą z przepisów ustawy refundacyjnej.

Reklama

Zgodnie z definicją ustawy, pod pojęciem leku produkowanego w Polsce rozumiemy leki, co do których każdy etap ich produkcji ma miejsce na terenie Polski. Nie wystarczy przywieźć tabletek w zbiorczych opakowaniach i na miejscu w Polsce je przepakować - mówiła mec. Katarzyna Czyżewska.

Z perspektywy seniorów znaczenie ma więc nie tylko cena leku, ale także jego dostępność. Lista bezpłatnych leków nie spełni swojej funkcji, jeśli produkt formalnie znajduje się w wykazie, ale w praktyce jest trudno dostępny. Dlatego bezpieczeństwo lekowe coraz częściej staje się częścią rozmowy o bezpieczeństwie zdrowotnym seniorów.

Reklama

Moje Zdrowie i profilaktyka powikłań

W kontekście starzejącego się społeczeństwa znaczenie mają także narzędzia wspierające profilaktykę. Program Moje Zdrowie może stać się jednym z elementów takiego podejścia, jeśli będzie wspierał wczesne wykrywanie ryzyk i kierowanie pacjentów do właściwej opieki.

W przypadku seniorów szczególne znaczenie ma profilaktyka wtórna, czyli takie prowadzenie pacjenta, aby nie dopuścić do udaru, zawału serca, zaostrzenia niewydolności serca, złamania osteoporotycznego albo hospitalizacji z powodu infekcji. To są zdarzenia, które mogą trwale zmienić życie osoby starszej i przenieść ją z samodzielności w zależność od opiekunów.

Reklama

Dlatego lista 65+, Moje Zdrowie, POZ, edukacja zdrowotna i dostępność leków powinny być traktowane jako powiązane elementy jednej polityki senioralnej, a nie jako odrębne programy.

Marnowanie leków i potrzeba lepszej koordynacji

Eksperci zwracali też uwagę na problem marnowania leków jako zjawisko, które ma wymiar finansowy, organizacyjny i środowiskowy. Niewykorzystane lub przeterminowane preparaty trafiają do utylizacji, a część pacjentów gromadzi leki na zapas, realizuje recepty na długi czas albo otrzymuje podobne preparaty od kilku lekarzy.

Reklama

Ten problem nie powinien być argumentem przeciwko finansowaniu leczenia seniorów, ale powinien prowadzić do lepszej koordynacji farmakoterapii. Rozwiązania cyfrowe mogłyby wspierać lekarzy i farmaceutów w sprawdzaniu, jakie leki pacjent już otrzymał, czy nie dochodzi do powielania terapii i czy recepta odpowiada rzeczywistym potrzebom chorego.

Magdalena Kołodziej, prezes Fundacji My Pacjenci, wskazywała, że seniorzy potrzebują także wsparcia edukacyjnego. Część pacjentów nie zawsze wie, jak prawidłowo stosować leki, czym je popijać, kiedy je przyjmować i dlaczego nie należy samodzielnie przerywać leczenia. To pokazuje, że aby farmakoterapia była skuteczna nie powinna kończyć się na wystawieniu recepty.

Reklama

Nierówności zdrowotne seniorów

Ważnym wątkiem spotkania był również temat nierówności zdrowotnych. Inaczej wygląda sytuacja seniora w dużym mieście, z dostępem do specjalistów, transportu, apteki i wsparcia rodziny, a inaczej osoby starszej mieszkającej w małej miejscowości lub na wsi. Problemem jest nie tylko wysokość emerytury, ale także samotność, wykluczenie komunikacyjne, brak opieki i trudniejszy dostęp do lekarza.

Dr Sutkowski mówił o pacjentach, którzy nie przyjeżdżają latem do przychodni, bo w wakacje nie kursują autobusy szkolne. To pokazuje, że dostęp do opieki zdrowotnej nie zależy wyłącznie od liczby lekarzy, ale także od wsparcia społecznego, organizacji lokalnych usług i tego, czy ktoś pomoże seniorowi dotrzeć do gabinetu, wykupić lek i stosować go zgodnie z zaleceniami. W tym sensie bezpieczeństwo zdrowotne seniorów wykracza poza klasyczne rozumienie medycyny. Obejmuje POZ, farmakoterapię, profilaktykę, lokalną infrastrukturę, cyfryzację, edukację, opiekę społeczną i przeciwdziałanie samotności.

Starzenie się Polski wymaga przesunięcia działań z późnej reakcji na kryzys zdrowotny na wcześniejszą interwencję. Lista 65+ odciąża finansowo seniorów i może poprawiać ciągłość leczenia chorób przewlekłych. Program Moje Zdrowie może wzmacniać profilaktykę i wczesne wykrywanie ryzyk zdrowotnych. Status Polskiego Leku przypomina, że dostępność terapii zależy także od bezpieczeństwa produkcji i odporności łańcuchów dostaw.

Najważniejsze będzie jednak połączenie tych narzędzi w spójną ścieżkę opieki nad seniorem. Jeżeli chcemy opóźniać utratę samodzielności, ograniczać hospitalizacje i zmniejszać koszty powikłań, musimy traktować zdrowie seniorów jako inwestycję, a nie wyłącznie wydatek.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: materiały prasowe/DD Aktualizacja: 05/06/2026 11:31
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości