Po zawetowaniu przez Prezydenta Andrzeja Duda ustawy ws. zniesienia recepty na antykoncepcję awaryjną, Ministerstwo Zdrowia zapowiada wprowadzenie "planu B". Jak mówiła Izabela Leszczyna, ma gotowe rozporządzenie, które zapewni dostęp do tabletki "dzień po" w ramach recepty farmaceutycznej. Prawnicy podkreślają jednak, że obecne przepisy prawne gwarantują taką możliwość.
Przypomnijmy, że od lipca 2017 roku tzw. tabletki "dzień po" dostępne są tylko na receptę. Zniesienie tego wymogu było jednym ze 100 konkretów, z którymi Koalicja Obywatelska szła do wyborów. I pewnie udało by im się spełnić tę obietnicę wyborczą, gdyby nie sprzeciw Prezydenta RP wobec takiego rozwiązania.
- [...] ustawy, która wprowadza niezdrowe, chore i niebezpieczne dla dzieci zasady, nie podpiszę - zapowiadał Andrzej Duda i tak też zrobił.
W przedświąteczny piątek Prezydent zawetował przegłosowaną przez Sejm i Senat nowelizację prawa farmaceutycznego, które znosi przepis o wymogu posiadania recepty na antykoncepcję awaryjną. Głównym argumentem podnoszonym w tej sprawie przez Andrzeja Duda jest fakt, że lek ten bez recepty miał być dostępny dla osób od 15 r.ż. Jak dodawał, podpisałby ustawę, gdyby tabletkę "dzień po" mogły kupować osoby pełnoletnie. Politycy koalicji rządzącej podkreślają jednak, że wiek zgody, czyli ten, od którego można legalnie współżyć w Polsce, to właśnie 15 lat i także dla tych osób antykoncepcja awaryjna powinna być dostępna bez recepty.
Pomimo weta Prezydenta, Ministerstwo Zdrowia zamierza spełnić swoją obietnicę wyborczą. Jak mówiła ministra Izabela Leszczyna, ma "plan B". Rozwiązaniem tego patu ma być przyjęcie rozporządzenia, które pozwoli wystawiać recepty farmaceutyczne w aptekach na antykoncepcję awaryjną. Jak jednak wskazują prawnicy, już obecnie funkcjonujące przepisy pozwalają na stosowanie takiego rozwiązania.
- Zgodnie z Prawem farmaceutycznym, recepta farmaceutyczna może być wystawiona w sytuacji zagrożenia zdrowia, a nie wyłącznie zagrożenia życia. Mając to na uwadze, już na bazie obecnych przepisów, farmaceuci wystawiali takie recepty na antykoncepcję awaryjną. Niektórzy powstrzymywali się od tego, z uwagi na przepis mówiący o możliwości wystawienia recepty na antykoncepcję hormonalną tylko w ramach kontynuacji zlecenia lekarskiego. Mając jednak na uwadze, że antykoncepcji awaryjnej nie stosuje się w sposób ciągły, to ograniczenie nie powinno mieć tutaj zastosowania - podkreśla Patrycja Pieszczek-Bober, znana na Instagramie jako @prawodozdrowia.
Reklama
Większość polityków koalicji rządzącej "plan B" ministry Leszczyny uważa za rozwiązanie dobre, ale nie doskonałe. Jak mówi Marek Tomków, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, nie jest to może odpowiedź na weto Prezydenta, ale jest to dobry krok w kierunku zwiększenia edukacji na temat środków antykoncepcji awaryjnej.
- To, czego na pewno dzisiaj brakuje, to głębokiej edukacji. Jeśli natomiast mamy do czynienia, a bardzo często tak się zdarza, z osobami które nie mają doświadczenia, i które nie mają pojęcia, jak właściwie stosować ten lek, kiedy go stosować, z czym go łączyć, czy nie łączyć, jakie są wskazania, jakie są przeciwwskazania itd., to w tym momencie rozwiązanie, które proponuje Ministerstwo Zdrowia, a więc konsultacja z farmaceutą, bezpłatna dla takiej pacjentki, a finansowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia, w naszej ocenie jest bardzo rozsądnym rozwiązaniem. To właśnie farmaceuci, ucząc się przez 6000 godzin na temat leków, są w stanie udzielić informacji najbardziej pełnej - podkreśla prezes NRA.
Reklama
Dodaje, że edukacji tej potrzebują nie tylko 15-latki, ale również pełnoletnie kobiety, które po prostu często nie mają pełnej wiedzy na temat tabletek "dzień po".
Patrycja Pieszczek-Bober mówi natomiast, że nowe przepisy tak naprawdę usuną jedynie wątpliwości w kwestii wystawiania recepty farmaceutycznej na antykoncepcję famaceutyczną.
- Trzeba jednak pamiętać, że wciąż będzie to lek na receptę i wciąż farmaceuta będzie miał prawo, a nie obowiązek taką receptę wystawić - podkreśla.
Dopóki jednak nie mamy projektu ministerialnego rozporządzenia, trudno ocenić, jakie faktycznie rozwiązania wprowadzi i do czego zobowiąże (lub nie) farmaceutów. Jak zapowiedziała minister Leszczyna, projekt w tej sprawie powinien pojawić się na stronie Rządowego Centrum Legislacyjnego w ciągu najbliższych dni. Wszystko po to, aby zgodnie z jej zapowiedzią, tabletka "dzień po" była dostępna "bez recepty" od 1 maja.
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze