Bezpieczeństwo lekowe Polski nie zaczyna się w fabryce farmaceutycznej ani w aptece. Zaczyna się znacznie wcześniej – w laboratoriach badawczych, na uczelniach, w zespołach naukowców oraz w systemie kształcenia nowych kadr. Podczas pierwszej debaty 8. edycji konferencji Innovation Day 2026 organizowanej przez PolitykaZdrowotna.com eksperci reprezentujący uczelnie, instytucje badawcze, Agencję Badań Medycznych, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz środowisko lekarskie dyskutowali o tym, jak budować kapitał naukowy i kadry dla bezpieczeństwa lekowego Polski oraz Europy. W centrum rozmowy znalazły się problemy niedoboru specjalistów, transferu technologii, finansowania badań, współpracy nauki z biznesem oraz odporności systemu na kryzysy geopolityczne.
Tegoroczna, ósma już edycja konferencji Innovation Day organizowanej przez PolitykaZdrowotna.com odbyła się pod hasłem „Bezpieczeństwo lekowe Polski i Europy. Nauka, medycyna, rozwój”. Wydarzenie poświęcono jednemu z najważniejszych wymiarów bezpieczeństwa zdrowotnego państwa – zdolności do zapewnienia ciągłości dostępu do leków, rozwoju badań naukowych, utrzymania potencjału produkcyjnego oraz budowania kompetentnych kadr.
Konferencję otworzył power speech Łukasza Pietrzaka, Głównego Inspektora Farmaceutycznego, zatytułowany „Bezpieczeństwo lekowe Polski i Europy jako element bezpieczeństwa zdrowotnego państwa”. Następnie odbyła się pierwsza debata pt. „Nauka I kadry. Kapitał naukowy i kadry dla bezpieczeństwa lekowego”, którą poprowadziła prof. Ewa Bulska, dyrektor Centrum Nauk Biologiczno-Chemicznych Uniwersytetu Warszawskiego.
W debacie uczestniczyli:
prof. Ewa Krogulec, prorektor ds. rozwoju Uniwersytetu Warszawskiego,
prof. Zygmunt Lalak, prorektor ds. badań Uniwersytetu Warszawskiego,
dr hab. n. med. Maciej Masłyk, prof. KUL i dyrektor Instytutu Nauk Biologicznych KUL,
dr hab. Agnieszka Chłoń-Domińczak, prof. SGH i prorektorka ds. nauki Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie,
Dagmara Robakowska-Hyżorek, ekspertka programu Horyzont Europa w sektorze zdrowia w NCBR,
dr inż. Zuzanna Nowak-Życzyńska, dyrektor Wydziału Nauki i Ewaluacji Agencji Badań Medycznych,
oraz
Artur Białoszewski, dyrektor Ośrodka Strategii i Analiz OIL w Warszawie i dyrektor MBA w Badaniach Klinicznych i Innowacjach Biomedycznych WUM.
Dyskusję otworzyła prof. Ewa Bulska, przywołując wydarzenie z okresu pandemii COVID-19. Przerwanie dostaw substancji czynnej API z Chin zagroziło produkcji strategicznych leków. Jak podkreśliła, o powodzeniu działań zadecydowała wiedza polskich naukowców.
Okazało się, że zwrócili się do nas i nasz młody naukowiec w ciągu dwóch miesięcy opracował ścieżkę syntezy i oczyszczania i wybrnęliśmy z tego jako kraj i udało się odtworzyć produkcję tego API substancji czynnej o odpowiedniej czystości – powiedziała prof. Ewa Bulska.
Reklama
Ten przykład stał się punktem wyjścia do rozmowy o tym, jakie zaplecze naukowe jest niezbędne dla bezpieczeństwa lekowego kraju i jaką rolę odgrywają uczelnie, instytuty badawcze oraz laboratoria przemysłowe.
Prof. Ewa Krogulec, prorektor ds. rozwoju Uniwersytetu Warszawskiego, podkreśliła, że bezpieczeństwo lekowe należy traktować jako wieloetapowy proces, którego początkiem i końcem są instytucje naukowe.
Pandemia nauczyła nas jednego, że to nie jest tak, że my zbudujemy zespół badaczy czy zespół pracujących ludzi, czy wymyślających coś, czy budujących ten etap bezpieczeństwa, tak jak było wspomniane w dyskusji. Ten zespół musi istnieć. To nie jest tak, że mamy chemików, biochemików, biologów, farmaceutów, naprawdę przeróżne specjalności i w momencie kiedy jest kryzys, prowadzimy badania i reagujemy na kryzys. Musimy ten zespół badaczy mieć. Musi on funkcjonować – zaznaczyła.
Reklama
Zdaniem ekspertki bezpieczeństwo lekowe wymaga trwałego ekosystemu współpracy między uczelniami, instytutami badawczymi i przemysłem farmaceutycznym.
Ta współpraca, ten ekosystem, ale bym nazwała to ekosystem współpracy musi istnieć – podkreśliła.
Jednocześnie zwróciła uwagę, że współczesne bezpieczeństwo lekowe nie jest wyłącznie domeną biologii czy chemii. Wymaga również udziału ekonomistów, prawników, specjalistów od sztucznej inteligencji i ekspertów od zarządzania.
Jednym z najmocniejszych wystąpień debaty była wypowiedź prof. Zygmunta Lalaka, prorektora ds. badań Uniwersytetu Warszawskiego.
Profesor wskazał, że podstawowym zasobem państwa w obszarze bezpieczeństwa lekowego są naukowcy.
Trzeba pamiętać, że tą prawdziwą wartością uniwersytetów to są właśnie ludzie. To nie są mury. Mury można zbudować, można odbudować. To nie jest nawet aparatura, do której za chwilę wrócę, którą można kupić, można skonstruować własnymi rękami mniej lub bardziej skutecznie. Najważniejsi są ludzie – powiedział.
Jak podkreślił, nowoczesne uczelnie nie powinny być postrzegane wyłącznie jako miejsca przekazywania wiedzy.
To co jest naprawdę najważniejsze, co jest istotą tego systemu opartego na nowoczesnych uczelniach, to jest właśnie innowacyjność. To jest to, że ci ludzie, których na tych uniwersytetach, w tych laboratoriach uniwersyteckich zgromadzimy, finansujemy, utrzymujemy, to są te ponadprzeciętne umysły. To są ci ludzie, którzy są w stanie wnieść coś nowego, coś oryginalnego do naszego życia i do naszych zasobów – zaznaczył.
Profesor zwrócił również uwagę na konieczność budowania kosztownej infrastruktury badawczej, rozwijania transferu technologii oraz tworzenia skutecznych mechanizmów współpracy naukowców z przemysłem.
O europejskim wymiarze bezpieczeństwa lekowego mówiła Dagmara Robakowska-Hyżorek, ekspertka z Krajowego Punktu Kontaktowego programu Horyzont Europa.
Ekspertka wyjaśniła, że konkursy badawcze Komisji Europejskiej są bezpośrednią odpowiedzią na wyzwania zdrowotne, gospodarcze i geopolityczne stojące przed Europą.
Szczególne znaczenie ma obecnie Critical Medicines Act, który ma zostać wdrożony jesienią lub w przyszłym roku. Dokument ten koncentruje się na bezpieczeństwie lekowym i zwiększaniu odporności europejskich systemów ochrony zdrowia.
Dagmara Robakowska-Hyżorek zwróciła uwagę, że w programie Horyzont Europa kluczowym kryterium nie jest wyłącznie doskonałość naukowa, ale wpływ projektu na społeczeństwo.
Najważniejsze jest to, jak ten projekt będzie oddziaływał na społeczeństwo Europy w perspektywie 20 lat – podkreśliła.
Jak poinformowała, obecnie w obszarze zdrowia w programie Horyzont Europa działa już 110 polskich ośrodków badawczych.
Mam marzenie takie, żeby nasi naukowcy, bo tak jak pani wspomniała, czasami nasi naukowcy są naprawdę dobrzy, czasami jedna osoba wystarczy, żeby jakiś przełom zrobić, tak, żeby oni byli za to docenieni. To jest naprawdę europejska jakość. Wyciągajmy te osoby, wyciągajmy te ośrodki – apelowała.
Reklama
Dr inż. Zuzanna Nowak-Życzyńska przedstawiła działania Agencji Badań Medycznych wspierające bezpieczeństwo lekowe Polski.
ABM finansuje niekomercyjne badania kliniczne, eksperymenty badawcze, studia podyplomowe, programy rozwojowe dla naukowców realizowane z Harvard Medical School, a także centra badań klinicznych.
Szczególne znaczenie ma utworzenie 9 ośrodków badań faz wczesnych.
To są te miejsca, gdzie w razie kryzysu, jeżeli potrzebny jest taki ośrodek, gdzie trzeba szybko sprawdzić, czy lek jest bezpieczny, sprawdzić jego biorównoważność, to są te ośrodki, które są na to przygotowane i mamy takich ośrodków dziewięć – wyjaśniła.
Reklama
ABM finansuje również produkcję leków generycznych oraz rozwój najbardziej zaawansowanych terapii opartych na technologii CAR-T.
Jednocześnie ekspertka przypomniała, że budowa bezpieczeństwa lekowego wymaga czasu.
To nie jest rok i dwa. Niestety potrzeba na to lat – zaznaczyła.
Dr hab. n. med. Maciej Masłyk, prof. KUL, dyrektor Instytutu Nauk Biologicznych, Katedra Biologii Molekularnej, porównał proces tworzenia nowych leków do lejka, w którym z ogromnej liczby pomysłów i cząsteczek tylko nieliczne trafiają do badań klinicznych.
Zdaniem eksperta podobnie powinno wyglądać finansowanie nauki.
Jeżeli my badaniami podstawowymi wypełnimy worek innowacji po brzegi, aż się będzie wylewało, to później będzie z czego wybierać – powiedział.
Profesor szczególnie mocno podkreślał rolę młodych badaczy.
Zachodnia nauka na młodych naukowcach stoi – zaznaczył.
Jako przykład podał wysłanie doktoranta do MD Anderson Cancer Research Institute Center w Houston, gdzie badania prowadzone są przede wszystkim przez młodych naukowców wspieranych przez doświadczonych liderów.
Perspektywę ekonomiczną przedstawiła prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak, prorektorka ds. nauki SGH.
Ekspertka przypomniała, że pandemia COVID-19 i wojna pokazały słabości globalnych łańcuchów dostaw.
Ekonomiści zajmują się łańcuchami dostaw, patrzą na to, jak te procesy wyglądają, i myślę, że właśnie pandemia, ale także wojna pokazały nam, jak bardzo ważne jest myślenie o tym, jak łańcuchy dostaw organizować – podkreśliła.
Profesor zwróciła uwagę, że bezpieczeństwo lekowe obejmuje także kwestie dostępności informacji dla pacjentów, organizacji dystrybucji leków oraz przygotowania systemu na starzenie się społeczeństwa.
Wskazała również na znaczenie współpracy międzynarodowej i interdyscyplinarności.
My prowadząc badania nie możemy się ograniczać do Polski – zaznaczyła.
Artur Białoszewski, dyrektor Ośrodka Strategii i Analiz OIL w Warszawie, Dyrektor MBA w Badaniach Klinicznych i Innowacjach Biomedycznych WUM, zwrócił uwagę na aspekt często pomijany w debatach o bezpieczeństwie lekowym – dostępność personelu medycznego.
Kadry medyczne, pielęgniarki, lekarze, farmaceuci, rehabilitacyjni i szereg innych niewymienionych kierunków muszą wiedzieć w jaki sposób reagować w przypadku kryzysu dostępności – podkreślił.
Ekspert wskazał również na problem odpływu najlepszych naukowców do lepiej wynagradzanych sektorów rynku oraz potrzebę rozwijania kompetencji menedżerskich wśród badaczy.
Na świecie innowacje wychodzą dlatego, że mają kompetencje menadżerskie i zarządcze. Oni muszą tym zespołem zarządzać – zaznaczył.
W podsumowaniu debaty uczestnicy wielokrotnie wracali do kwestii współpracy między nauką a gospodarką.
Prof. Ewa Krogulec zwróciła uwagę na konieczność pogodzenia dwóch pozornie sprzecznych światów: otwartej nauki i ochrony własności intelektualnej.
Musimy publikować, musimy mieć otwarty dostęp do swoich wyników badań, pamiętając oczywiście o zachowaniu pewnej swojej wiedzy w tym zakresie. Potem pojawia się drugi proces – badania wdrożeniowe. Tu się pojawiają już patenty, ochrona patentowa, ochrona własności intelektualnej. Te dwa światy muszą być połączone – powiedziała.
Jej zdaniem kluczową rolę odgrywa tutaj wzajemne zaufanie między środowiskiem akademickim a biznesem.
Podobnie uważa prof. Maciej Masłyk.
Brakuje tego zrozumienia siebie nawzajem, a żeby zapewnić to, o czym dzisiaj rozmawiamy, bezpieczeństwo lekowe, to jednak te dwa środowiska muszą się gdzieś spotkać i się rozumieć – podkreślił.
Najmocniejsze podsumowanie debaty przedstawił Artur Białoszewski, odwołując się do doświadczeń wojny w byłej Jugosławii.
Doświadczenia wojny z Jugosławii, może część z państwa pamięta, oblężenie Sarajewa. Było tak, jeżeli liczą się trzy rzeczy podczas oblężenia. Trzecia rzecz to było jedzenie. Druga rzecz to była amunicja, a pierwsza to były antybiotyki – przypomniał.
I dodał:
Musimy sobie uświadomić, że bezpieczeństwo lekowe to nie jest domena państwa, to nie jest domena województwa, premiera, tylko to jest domena każdego z nas.
Pierwsza debata Innovation Day 2026 pokazała jednoznacznie, że bezpieczeństwo lekowe Polski nie zależy wyłącznie od produkcji leków. O jego poziomie decydują nauka, kadry, infrastruktura badawcza, współpraca międzynarodowa, transfer technologii, sprawne zarządzanie i zdolność do utrzymania najzdolniejszych naukowców w kraju. To właśnie od tych elementów zależy, czy Polska będzie w stanie skutecznie reagować na przyszłe kryzysy zdrowotne i geopolityczne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze