Mimo że dzieci i młodzież do 19. roku życia mają prawo do bezpłatnych badań profilaktycznych w podstawowej opiece zdrowotnej (POZ), w latach 2022–2024 korzystała z nich jedynie niewielka część uprawnionych. Najwyższa Izba Kontroli wskazuje, że ograniczona realizacja świadczeń, niepełna dokumentacja medyczna oraz niewystarczający nadzór nad systemem utrudniają wczesne wykrywanie chorób, wad rozwojowych i innych problemów zdrowotnych.
Choć badania profilaktyczne nie są obowiązkowe, ich wykonywanie rekomendują zarówno Ministerstwo Zdrowia, jak i lekarze. W kontrolowanym okresie spośród ponad 3,5 mln uprawnionych dzieci poziom realizacji poszczególnych świadczeń wynosił od 16,9 do 42,3 proc. W przypadku testów przesiewowych wykonywanych przez pielęgniarki POZ wskaźniki w skali kraju były wyższe i sięgały od 43,2 do 67 proc., jednak wyniki poszczególnych placówek znacząco się różniły. W sześciu spośród 18 skontrolowanych przychodni nie wykonano ani jednego testu przesiewowego, a w kolejnych trzech objęto nimi jedynie od 0,5 do 4,3 proc. uprawnionych dzieci.
NIK zwraca uwagę, że lekarze, pielęgniarki i położne często nie realizowali pełnego zakresu badań przewidzianych w obowiązujących przepisach lub ich wykonanie nie znajdowało potwierdzenia w dokumentacji medycznej.
Kontrola wykazała również, że placówki POZ w niewystarczającym stopniu zachęcały rodziców do korzystania z badań profilaktycznych. Najczęściej brakowało:
Zdaniem NIK ogranicza to możliwość wykorzystania danych z profilaktyki do monitorowania stanu zdrowia najmłodszych oraz wczesnego wykrywania poważnych schorzeń i wad rozwojowych.
Profilaktyczne świadczenia dla dzieci do ukończenia 19. roku życia realizują lekarze, pielęgniarki i położne POZ. Obejmują one m.in. porady i wizyty patronażowe, badania bilansowe oraz testy przesiewowe, których zakres jest określony w przepisach dotyczących świadczeń gwarantowanych.
Brak systematycznej profilaktyki może opóźniać rozpoznanie nie tylko chorób i zaburzeń rozwojowych, lecz także przypadków niewłaściwego traktowania dzieci przez opiekunów.
Kontrola została przeprowadzona w Ministerstwie Zdrowia, pięciu oddziałach wojewódzkich NFZ oraz 18 placówkach POZ w województwach: lubuskim, opolskim, podkarpackim, śląskim, warmińsko-mazurskim.
W skali kraju lekarze POZ wykonywali badania bilansowe u zaledwie 25,2–26,2 proc. dzieci, a porady patronażowe obejmowały od 39 do 42,3 proc. uprawnionych. Pielęgniarki realizowały testy przesiewowe u 43,2–67 proc. dzieci, natomiast wizyty patronażowe jedynie u 16,9–18,2 proc.
Najwyższy poziom realizacji odnotowano w przypadku wizyt patronażowych wykonywanych przez położne. Według danych Ministerstwa Zdrowia objęły one od 126,6 do 128,9 proc. populacji noworodków. Wyższy wskaźnik wynikał z rozliczania wizyt dzieci urodzonych pod koniec roku kalendarzowego, które odbywały się już w kolejnym roku.
Na finansowanie świadczeń podstawowej opieki zdrowotnej, w tym badań profilaktycznych dzieci i młodzieży, przeznaczono:
Dodatkowo za wizyty patronażowe położnych wypłacano około 36–37 mln zł rocznie. Jednocześnie NFZ przekazuje placówkom stawkę kapitacyjną za każdego zadeklarowanego pacjenta niezależnie od tego, czy korzysta on ze świadczeń.
Jednym z najczęściej stwierdzanych problemów były niekompletne wpisy w dokumentacji medycznej. W 17 z 18 skontrolowanych placówek brakowało potwierdzenia wykonania pełnego zakresu badań profilaktycznych.
Według NIK mogło to wynikać z:
W efekcie nie było możliwe jednoznaczne ustalenie, czy wszystkie wymagane świadczenia zostały wykonane.
Izba oceniła, że Minister Zdrowia dysponował ograniczoną wiedzą o rzeczywistym poziomie realizacji profilaktyki zdrowotnej dzieci i młodzieży. Nie posiadał pełnych danych dotyczących liczby wykonanych świadczeń przez lekarzy, pielęgniarki i położne POZ.
Kontrola wykazała również, że:
Zdaniem NIK działania podejmowane przez resort miały charakter jednostkowy i nie przyczyniły się do zwiększenia liczby wykonywanych badań profilaktycznych.
Kontrola wykazała również niewystarczający nadzór ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia. Poza pojedynczymi przypadkami Fundusz nie kontrolował realizacji badań profilaktycznych, a wojewódzkie oddziały nie analizowały przekazywanych raportów w sposób pozwalający zweryfikować rzeczywisty poziom wykonywania świadczeń.
Dodatkowo stwierdzono liczne rozbieżności pomiędzy dokumentacją medyczną a danymi przekazywanymi do NFZ i sprawozdaniami MZ-11. Jedynie pięć spośród 18 skontrolowanych placówek przekazało dane odpowiadające faktycznie wykonanym świadczeniom. W 12 placówkach informacje zawarte w raportach były niezgodne z ustaleniami kontroli oraz danymi przekazanymi do oddziałów NFZ.
W ocenie NIK brak wiarygodnych danych ogranicza możliwość oceny skuteczności profilaktyki zdrowotnej dzieci i młodzieży oraz utrudnia planowanie działań służących poprawie stanu zdrowia najmłodszych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze