Wirtualny świat, realne zagrożenia i państwo, które przez lata nie potrafiło stworzyć skutecznych barier. Najnowszy raport Najwyższej Izby Kontroli po inspekcji w Ministerstwie Cyfryzacji nie pozostawia złudzeń: ochrona dzieci i młodzieży przed szkodliwymi treściami w internecie wciąż kuleje, a kluczowe projekty ustaw przez lata trafiały do szuflady.
Dostęp dzieci i młodzieży do szkodliwych treści w internecie od wielu lat pozostaje nierozwiązanym problemem. Mimo licznych inicjatyw, wciąż brakuje narzędzi, które skutecznie chroniłyby najmłodszych przed mrocznymi zakamarkami sieci.
Skala zjawiska jest niepokojąca, ponieważ małoletni nigdy wcześniej nie mieli tak powszechnego dostępu do mediów społecznościowych i komunikatorów — korzysta z nich aż 60% dzieci poniżej 15. roku życia. Z badań Instytutu Cyfrowego Obywatelstwa, COI i NASK wynika, że dzieci spędzają czas online głównie na chłonnej rozrywce, podczas gdy na edukację przeznaczają zaledwie... 1% swojego czasu w sieci. Co więcej, blisko 32% nieletnich miało już kontakt ze stronami lub aplikacjami zawierającymi treści erotyczne.
[news;2355104]
Kontrolerzy Izby surowo ocenili dotychczasowe opóźnienia legislacyjne oraz brak systemowej współpracy między resortami i instytucjami.
„Dostęp dzieci i młodzieży do szkodliwych treści w internecie od wielu lat pozostaje nierozwiązanym problemem. Mimo wielu inicjowanych działań nadal nie wdrożono rozwiązań, które wystarczająco skutecznie wspierałyby ochronę dzieci i młodzieży w internecie – tak wynika z najnowszego raportu NIK po kontroli w Ministerstwie Cyfryzacji.”
Z raportu wynika, że flagowy projekt ustawy wdrażający unijne rozporządzenie o usługach cyfrowych (DSA) — choć przyjęty przez Sejm w grudniu 2025 r. — ostatecznie nie wszedł w życie. W konsekwencji Polska przez niemal dwa i pół roku pozostawała jedynym krajem UE bez ustanowionego koordynatora ds. usług cyfrowych, co pozbawiło polskich użytkowników możliwości składania skarg na dostawców usług internetowych.
Problem dotyczył również samej definicji zagrożeń. Przy pracach nad projektami ustaw w latach 2024–2025 pominięto precyzyjne zdefiniowanie „treści szkodliwych”, zasłaniając się brakiem badań, a resort cyfryzacji opierał się niekiedy na nieaktualnych opracowaniach jeszcze z 2017 roku. Co więcej, współpraca Ministerstwa Cyfryzacji z MEN, Policją czy Rzecznikiem Praw Dziecka miała charakter jedynie epizodyczny.
Izba przyjrzała się także działaniom profilaktycznym i edukacyjnym, zlecanych m.in. Państwowemu Instytutowi Badawczemu NASK (takich jak aplikacja mOchrona, audycje radiowe czy programy Higiena cyfrowa i Cyberlekcje).
„Większego wsparcia i edukacji wymagają rodzice, a działania informacyjno-edukacyjne powinny podlegać ocenie pod kątem ich skuteczności” — podaje NIK.
Jak wykazała kontrola, Ministerstwo Cyfryzacji nie badało realnej skuteczności wydawanych środków. Nie weryfikowano, czy finansowane kampanie przełożyły się na spadek czasu spędzanego przed ekranem, zwiększenie świadomości dzieci, czy ograniczenie kontaktu z pornografią.
Ustalenia kontrolerów stały się impulsem do dynamicznych zmian. Zaledwie kilkanaście dni po zakończeniu kontroli przez NIK, w czerwcu 2026 roku, rząd i parlament przyjęły pakiet długo oczekiwanych regulacji:
Zakaz telefonów w szkołach: Rada Ministrów przyjęła projekt zakazujący używania telefonów komórkowych w szkołach podstawowych.
Ustawa o patostreamingu: 11 czerwca 2026 r. Sejm uchwalił nowelizację Kodeksu karnego (art. 255b), wprowadzającą nowy typ przestępstwa ukierunkowany na walkę z patostreamerami.
Weryfikacja wieku i prawo DSA: Przyjęto projekty nakładające na dostawców usług cyfrowych obowiązek skutecznej weryfikacji wieku przy dostępie do pornografii oraz nadające Prezesowi UKE rolę krajowego koordynatora ds. usług cyfrowych.
Wyniki kontroli stały się tłem dla zorganizowanego 8 lipca 2026 r. w siedzibie NIK okrągłego stołu. Pod przewodnictwem Prezesa NIK Mariusza Haładyja spotkali się wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, przedstawiciele MEN, Ministerstwa Sprawiedliwości, Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak, a także nauczyciele, naukowcy i sędziowie.
„Ze względu na brak uregulowań dotyczących ograniczania dostępności dzieciom i młodzieży treści szkodliwych, niebezpiecznych i pornograficznych, istnieje pilna potrzeba podjęcia niezbędnych działań legislacyjnych” — jak informuje NIK w swoich zaleceniach powizytacyjnych.
Podczas spotkania wypracowywano konkretne procedury reagowania kryzysowego dla rodziców i szkół oraz standardy higieny cyfrowej. Z inicjatywy Prezesa NIK uczestnicy debaty podjęli decyzję o przygotowaniu i upublicznieniu wspólnego, ponadresortowego pakietu rekomendacji, który ma wyznaczyć nowe, solidarne standardy ochrony najmłodszych w polskiej przestrzeni wirtualnej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze