Program Moje Zdrowie przyczynił się do wzrostu wykrywalności zakażeń HCV o 20 proc., co eksperci uznają za ważny krok w walce z wirusowym zapaleniem wątroby typu C (WZW C). Mimo poprawy diagnostyki lekarze podkreślają, że Polska nadal pozostaje daleko od realizacji celu wyznaczonego przez WHO dotyczącego eliminacji zakażeń HCV. Kluczowe znaczenie mają dziś badania na HCV, szybka diagnostyka oraz dostęp do skutecznego leczenia.
Uruchomiony 1 maja 2025 roku program Moje Zdrowie zastąpił wcześniejszą Profilaktykę 40+. Program skierowano do wszystkich osób objętych ubezpieczeniem w NFZ, które ukończyły 20. rok życia.
Jednym z badań dostępnych w ramach programu jest oznaczenie przeciwciał anty-HCV, które mogą świadczyć o kontakcie organizmu z wirusem wywołującym WZW C.
Jak podkreśla prof. Robert Flisiak, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku oraz wiceprezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, efekty programu są już widoczne.
Po 11 miesiącach działania programu (od maja 2025 r. do końca marca 2026 r.) wykryte zostało o ponad 700 przypadków więcej osób zakażonych HCV niż w poprzednim podobnym okresie.
Oznacza to wzrost liczby rozpoznanych przypadków zakażenia HCV o około 20 proc.
Do stycznia 2026 roku do programu przystąpiło blisko 3 miliony Polaków, a około 2,5 miliona osób wypełniło ankietę dotyczącą czynników ryzyka zakażenia.
Jak zaznacza prof. Robert Flisiak:
Są to duże liczby, ale trzeba je pomniejszyć o liczbę osób odpadających na kolejnych etapach testowania.
Reklama
Eksperci oceniają, że program pozwolił zwiększyć liczbę pacjentów z rozpoznanym zakażeniem, którzy trafili do rejestru EPIMELD prowadzonego przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – PIB.
Choć Polska należy do krajów o stosunkowo niskiej częstości zakażeń, problem nadal dotyczy wielu osób.
Według szacunków około 0,4 proc. populacji aktywnie replikuje wirusa HCV. Oznacza to, że nawet 130 tysięcy Polaków może być zakażonych i nie mieć tego świadomości.
Nieleczone wirusowe zapalenie wątroby typu C przez wiele lat rozwija się bezobjawowo. W tym czasie może prowadzić do marskości wątroby, niewydolności narządu oraz raka wątrobowokomórkowego.
Zdaniem specjalistów obecne działania są niewystarczające, aby osiągnąć cele wyznaczone przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).
Jak przypomina prof. Robert Flisiak:
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wyznaczyła cel eliminacji wirusowych zapleń wątroby, w tym WZW typu C, w 2015 r. Ma on zostać osiągnięty w 2030 r.
Ekspert zwraca uwagę, że przy obecnym tempie wykrywania zakażeń Polska nie osiągnie zakładanych rezultatów. Aby zrealizować cele WHO, konieczne byłoby wykonywanie testów u około 10 milionów osób rocznie oraz leczenie nawet 20 tysięcy pacjentów rocznie. Obecnie terapię otrzymuje około 4 tysięcy osób.
Eksperci proponują również usprawnienie ścieżki diagnostycznej.
Według prof. Roberta Flisiaka pacjent, u którego wykryto przeciwciała anty-HCV, powinien automatycznie przechodzić kolejne badanie potwierdzające obecność wirusa.
U większości osób zakażonych układ odporności sprawnie pozbywa się wirusa, ale u ok. 30 proc. rozwija się WZW C – wyjaśnia specjalista.
Dopiero badanie RNA wirusa pozwala potwierdzić aktywne zakażenie i skierować chorego do specjalistycznego leczenia.
O potrzebie powszechnego testowania mówi również prof. Krzysztof Tomasiewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych oraz kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych Samodzielnego Szpitala Publicznego w Lublinie.
Od wielu lat walczymy o to, by przetestować każdego – podkreśla ekspert.
Specjaliści przypominają, że na kontakt z wirusem HCV narażone są osoby, które:
Dobra wiadomość jest taka, że współczesne leczenie WZW C należy do najskuteczniejszych terapii dostępnych w medycynie.
Eksperci podkreślają, że obecnie stosowane leki pozwalają wyeliminować wirusa u niemal wszystkich pacjentów, niezależnie od stadium choroby.
Problem polega jednak na tym, że terapia nie zawsze jest w stanie odwrócić uszkodzenia, które wcześniej powstały w wątrobie. Dlatego tak ważne pozostaje szybkie wykrywanie zakażeń oraz kierowanie pacjentów na leczenie jeszcze przed rozwojem poważnych powikłań.
Zdaniem ekspertów program Moje Zdrowie poprawił wykrywalność HCV i zwiększył liczbę osób kierowanych do diagnostyki. Wzrost liczby rozpoznanych zakażeń o 20 proc. pokazuje, że przesiewowe badania przynoszą efekty.
Specjaliści są jednak zgodni, że jeśli Polska chce skutecznie ograniczyć liczbę nowych przypadków WZW C i zbliżyć się do realizacji celu WHO, konieczne będzie rozszerzenie testowania, uproszczenie diagnostyki oraz zwiększenie liczby leczonych pacjentów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze