Reklama

87 proc. uczniów doświadczyło przemocy rówieśniczej. „Normalizujemy przemoc” – alarmujące dane z raportu „Rówieśnicy 2026”

Przemoc rówieśnicza przestała być zjawiskiem marginalnym. Najnowszy raport „Rówieśnicy 2026”, opracowany przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę na podstawie odpowiedzi niemal 142 tys. uczniów, pokazuje, że doświadcza jej zdecydowana większość dzieci i nastolatków. Problem wykracza daleko poza szkolne korytarze, obejmując media społecznościowe i komunikatory, a jego skutki pozostają z młodymi ludźmi na całe życie. O tym, jak zatrzymać przemoc rówieśniczą oraz jakie rozwiązania powinny znaleźć się w politykach publicznych, dyskutowali uczestnicy konferencji w Sejmie zorganizowanej przez Komisję do Spraw Dzieci i Młodzieży, Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz Polskie Towarzystwo Opieki Społecznej.

Raport „Rówieśnicy 2026” definiuje przemoc rówieśniczą jako celowe działania fizyczne, psychiczne lub społeczne podejmowane wobec drugiej osoby zarówno offline, jak i w internecie. Szczególną jej formą jest bullying, czyli powtarzające się dręczenie, w którym występuje wyraźna nierównowaga sił – fizycznych, społecznych lub psychicznych – utrudniająca ofierze skuteczną obronę. W świecie cyfrowym zjawisko to przybiera postać cyberbullyingu, wykorzystującego media społecznościowe, komunikatory i inne narzędzia komunikacji elektronicznej.

Reklama

Przemoc rówieśnicza dotyczy niemal każdego ucznia

Sejmowa konferencja „Jak zatrzymać przemoc rówieśniczą? Relacje, bezpieczeństwo i dobrostan młodego pokolenia – dialog i wnioski dla polityk publicznych” była poświęcona jednemu z najpoważniejszych wyzwań współczesnej szkoły. Punktem wyjścia do dyskusji stały się wyniki raportu „Rówieśnicy 2026”, przygotowanego przez Joannę Kopycką, dr. Szymona Wójcika oraz Piotra Raczyńskiego z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Badanie przeprowadzono metodą CAWI na ogromnej próbie 141 911 uczniów w wieku od 10 do 17 lat. Skala przedsięwzięcia sprawia, że jest to jedno z największych badań dotyczących przemocy rówieśniczej przeprowadzonych w Polsce.

Reklama

Wyniki nie pozostawiają złudzeń. Aż 87 proc. uczniów doświadczyło w ciągu ostatnich 12 miesięcy przynajmniej jednej formy przemocy rówieśniczej. Trzy czwarte badanych zetknęło się z cyberprzemocą, natomiast niemal dwie trzecie z przemocą fizyczną. Najczęściej młodzi ludzie byli wyśmiewani lub krytykowani z powodu wyglądu (58 proc.), otrzymywali nieprzyjemne wiadomości w internecie (56 proc.), byli wykluczani z grup lub aktywności internetowych (53 proc.) albo doświadczali celowego uderzenia (53 proc.).

Reklama

Eksperci zwracają uwagę, że współczesna przemoc rówieśnicza znacząco różni się od tej sprzed kilkunastu lat. Niestety, z powodu smartfonów i mediów społecznościowych nie kończy się wraz z ostatnim dzwonkiem. Ośmieszające komentarze, kompromitujące zdjęcia czy wykluczanie z internetowych grup mogą towarzyszyć dziecku przez całą dobę, a treści opublikowane w sieci często pozostają tam na długo, wielokrotnie zwiększając skalę doznawanej krzywdy.

To właśnie dlatego – jak podkreślali uczestnicy sejmowej debaty – przeciwdziałanie przemocy nie może ograniczać się wyłącznie do działań podejmowanych na terenie szkoły. Coraz większego znaczenia nabiera edukacja cyfrowa, współpraca z rodzicami oraz szybkie reagowanie na przemoc pojawiającą się w internecie.

Reklama

Raport przypomina również, że szczególnie niebezpieczną formą przemocy jest bullying. Doświadcza go 31 proc. uczniów, natomiast cyberbullyingu – 20 proc. badanych. Jednocześnie jedna czwarta młodych ludzi przyznaje, że sama dopuszczała się bullyingu, a 13 proc. stosowało cyberbullying.

Raport „Rówieśnicy 2026” jest jednym z największych badań poświęconych przemocy rówieśniczej przeprowadzonych w Polsce. Ankietę metodą CAWI wypełniło 141 911 uczniów w wieku od 10 do 17 lat. Badacze analizowali nie tylko skalę przemocy fizycznej i psychicznej, ale także aktywność młodzieży w internecie, poziom empatii, doświadczenia związane z bullyingiem i cyberbullyingiem, sposoby zgłaszania przemocy oraz wiedzę uczniów o możliwościach uzyskania pomocy.

Reklama

Dlaczego młodzi ludzie nie proszą o pomoc?

Jednym z najbardziej niepokojących wniosków raportu jest niewielka skłonność uczniów do zgłaszania przemocy dorosłym.

Jedynie 35 proc. badanych poinformowało kogokolwiek o przemocy dotyczącej siebie lub innych osób. 15 proc. respondentów przyznało natomiast, że wiedziało o przemocy, ale nikomu o niej nie powiedziało.

Jeszcze bardziej niepokojące okazują się doświadczenia tych, którzy zdecydowali się szukać pomocy. Zaledwie jedna trzecia została wysłuchana i spotkała się z próbą udzielenia wsparcia. Ponad jedna piąta otrzymała wyłącznie obietnicę pomocy, a 16 proc. deklaruje, że ich zgłoszenie zostało całkowicie zignorowane. Ostatecznie jedynie 39 proc. uczniów uznało, że zgłoszenie rzeczywiście doprowadziło do rozwiązania problemu.

Reklama

Badanie pokazuje również, że choć 79 proc. młodych ludzi deklaruje, iż wie, gdzie szukać pomocy, to najczęściej zwracają się oni do rodziców (41 proc.) lub przyjaciół (37 proc.). Pracownicy szkoły pozostają wyborem marginalnym. Zaledwie 5 proc. uczniów wskazuje wychowawcę, 2 proc. psychologa lub pedagoga szkolnego, a tylko 1 proc. innego nauczyciela. Co szczególnie alarmujące, 6 proc. badanych nie ma nikogo, komu mogłoby opowiedzieć o swoich problemach.

Monika Rosa: za każdą liczbą stoi konkretne dziecko

Otwierając konferencję, Monika Rosa, przewodnicząca sejmowej Komisji do Spraw Dzieci i Młodzieży, podkreśliła, że raport stanowi punkt wyjścia do przygotowania skutecznych rozwiązań w ramach Strategii na rzecz Dzieci i Młodzieży.

Reklama

Zwróciła uwagę, że choć dane są znane ekspertom od lat, nadal nie udało się stworzyć systemu, który skutecznie chroniłby dzieci.

Przewodnicząca Komisji zwróciła uwagę, że Polska nie rozpoczyna prac nad przeciwdziałaniem przemocy od zera. W szkołach obowiązują już standardy ochrony małoletnich, Ministerstwo Edukacji Narodowej prowadzi pilotaż programu wsparcia rówieśniczego ABS, a równolegle trwają prace nad ograniczeniem zjawisk sprzyjających przemocy, takich jak patostreaming czy niekontrolowane korzystanie z telefonów komórkowych w szkołach podstawowych. Jej zdaniem warto również korzystać z doświadczeń innych państw, zwłaszcza fińskiego programu KiVa oraz francuskiego modelu jednolitych procedur reagowania na bullying.

Reklama

Jak podkreśliła, za każdym procentem stoją konkretne historie młodych ludzi.

87 proc. uczennic i uczniów w wieku 10–17 lat doświadczyło w ciągu ostatniego roku przynajmniej jednej formy przemocy rówieśniczej. 75 proc. zetknęło się z cyberprzemocą, a trzy czwarte z przemocą fizyczną. Za tymi liczbami stoją konkretne historie i konkretne codzienne doświadczenia. Najczęściej młode osoby mówią o wyśmiewaniu, krytykowaniu wyglądu, o nieprzyjemnych wiadomościach w internecie, o wykluczeniu z różnego rodzaju aktywności, ale także po prostu o zwykłej przemocy fizycznej ze strony rówieśników.

Reklama

Przewodnicząca zwróciła uwagę, że szczególnie niepokojące jest pozostawanie wielu dzieci bez jakiejkolwiek pomocy.

Coś, co bardzo jest niepokojące, to to, że połowa osób, które tej przemocy doświadczają, nigdzie nie prosi o pomoc i zostaje z tym problemem samotnie. I to jest coś, na co musimy sobie odpowiedzieć. Dlaczego te młode osoby pomocy nie szukają, ale też dlaczego w szkole jej nie uzyskują?

Monika Rosa przypomniała również, że współczesna przemoc nie kończy się wraz z ostatnim dzwonkiem.

Hejt wychodzi poza godziny lekcyjne, w trakcie funkcjonowania w mediach społecznościowych. Trwa właściwie 24 godziny na dobę, ponieważ telefony komórkowe usypiają nasze dzieci i z telefonami komórkowymi nastolatki i coraz młodsze dzieci budzą się. Przemoc rówieśnicza nie kończy się w szkole, ale jej efekty rzutują na całe dorosłe życie osoby, która takiej przemocy doświadczała.

Reklama

Potrzebne są rozwiązania systemowe, a nie jedynie kolejne diagnozy

Według przewodniczącej Komisji do Spraw Dzieci i Młodzieży Polska dysponuje już wystarczającą wiedzą na temat skali zjawiska. Teraz konieczne jest wdrażanie konkretnych rozwiązań.

Wśród działań wymieniła standardy ochrony małoletnich, pilotaż programu ABS realizowanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, prace nad ograniczeniem korzystania z telefonów komórkowych w szkołach podstawowych, walkę z patostreamingiem oraz analizę zagranicznych modeli przeciwdziałania przemocy, takich jak fiński program KiVa, norweskie rozwiązania dotyczące bullyingu czy francuski system jednolitych procedur reagowania.

Jednym z tematów wymagających dalszej dyskusji pozostaje także stworzenie ustawowej definicji bullyingu, której obecnie w polskim prawie brakuje.

Ministerstwo Edukacji Narodowej stawia na profilaktykę i szybkie reagowanie

Paulina Piechna-Więckiewicz podkreśliła, że przeciwdziałanie przemocy rówieśniczej nie może ograniczać się do reagowania po wystąpieniu kryzysu. Kluczowe znaczenie mają profilaktyka, współpraca szkoły z ochroną zdrowia oraz budowanie kultury wzajemnej odpowiedzialności.

Jak poinformowała, w latach 2024–2025 z Narodowego Programu Zdrowia przeznaczono ponad 2 mln zł na projekty dotyczące przeciwdziałania przemocy rówieśniczej. Środki zostały wykorzystane na realizację programów profilaktycznych, przygotowanie scenariuszy zajęć, badań oraz diagnoz. W 2026 roku resort uruchamia kolejną edycję programu o wartości 7,5 mln zł.

Jednym z najważniejszych przedsięwzięć jest wspomniany już pilotaż programu ABS – modelu wsparcia rówieśniczego realizowanego obecnie w 200 szkołach. Placówki uczestniczące w projekcie współpracują z ośrodkami ochrony zdrowia psychicznego pierwszego poziomu referencyjnego, aby uczniowie mogli szybciej otrzymać profesjonalną pomoc.

Resort przygotowuje również ogólnopolską platformę diagnozy czynników ryzyka. Od września szkoły mają prowadzić anonimowe badania wśród uczniów, nauczycieli i rodziców. Dane będą analizowane na poziomie szkoły, samorządu, kuratorium i ministerstwa, co – jak podkreśla MEN – pozwoli szybciej identyfikować zagrożenia i planować działania profilaktyczne.

Ministerstwo Edukacji Narodowej i kuratoria muszą monitorować na bieżąco sytuację. Musimy wiedzieć o zachowaniach samobójczych i innych zdarzeniach kryzysowych. Musimy określić maksymalny czas reakcji, którego dziś nie ma – zapowiedziała Paulina Piechna-Więckiewicz.

Wiceminister zwróciła również uwagę na szczególną sytuację dzieci z doświadczeniem migracji i uchodźstwa. Jak zaznaczyła, uczniowie ci są dziś bardziej narażeni nie tylko na przemoc rówieśniczą, ale również na mowę nienawiści i wykluczenie. Dlatego pilotaż programu ABS oraz kolejne programy wsparcia psychologicznego zostały przygotowane z uwzględnieniem potrzeb tej grupy, a szkoły mogą korzystać także z pomocy asystentów międzykulturowych.

Szkoła nie może być sama

Jednym z najważniejszych tematów konferencji była konieczność współpracy pomiędzy szkołami, ochroną zdrowia, pomocą społeczną, samorządami i organizacjami pozarządowymi. Zdaniem wiceminister odchodzenie od działania „w silosach” jest warunkiem skutecznej ochrony dzieci.

MEN przygotowuje także rozwiązania, które pozwolą monitorować zdarzenia nadzwyczajne we wszystkich szkołach, a nie – jak dotychczas – jedynie w wybranych placówkach. Równolegle trwa ewaluacja standardów ochrony małoletnich, wprowadzonych po wejściu w życie tzw. Lex Kamilek. Do połowy sierpnia wszystkie zobowiązane instytucje mają przedstawić informacje o sposobie wdrażania tych standardów.

Paulina Piechna-Więckiewicz zwróciła również uwagę na potrzebę odbudowy autorytetu nauczycieli. Jej zdaniem trudno mówić o bezpiecznej szkole, jeśli pedagodzy nie czują się bezpiecznie i nie mają społecznego zaufania.

Nie ma takiej możliwości, żeby robić przepisy tak, żeby dzieci były bezpieczne, a nauczyciele nie czuli się bezpiecznie. Autorytet, zaufanie i pewność podejmowania decyzji są podstawowym narzędziem pracy nauczyciela – podkreśliła.

Raport pokazuje, że największym sprzymierzeńcem przemocy jest obojętność

Autorzy raportu „Rówieśnicy 2026” zwracają uwagę, że przemoc rówieśnicza nie jest wyłącznie problemem relacji między sprawcą a osobą pokrzywdzoną. Ogromną rolę odgrywają świadkowie oraz klimat panujący w szkole.

Badanie pokazuje, że uczniowie, którzy czują się akceptowani, mają zaufanie do nauczycieli i wiedzą, gdzie szukać pomocy, znacznie rzadziej doświadczają przemocy i rzadziej sami ją stosują. Z kolei brak reakcji dorosłych utrwala przekonanie, że przemoc jest czymś normalnym.

Autorzy raportu podkreślają również znaczenie rozwijania empatii, kompetencji społecznych oraz edukacji dotyczącej bezpiecznego korzystania z internetu. Coraz większa część przemocy przenosi się bowiem do mediów społecznościowych i komunikatorów, gdzie ofiara pozostaje narażona na ataki przez całą dobę.

Przemoc zaczyna się tam, gdzie kończy się dialog

Uczestnicy sejmowej debaty podkreślali, że przemoc rówieśnicza nie jest wyłącznie problemem szkoły, lecz zjawiskiem społecznym, które coraz silniej wpływa na zdrowie psychiczne młodych ludzi. 

Paweł Rabiej z Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej zaznaczył, że dziś nie potrzeba już kolejnych diagnoz, ale konkretnych działań. Jego zdaniem przygotowywana po raz pierwszy Strategia Młodzieży powinna uczynić przeciwdziałanie przemocy rówieśniczej jednym z priorytetów polityk publicznych.

To wszystko, co usłyszeliśmy, to jest już nie etap definiowania problemu, definiowania wyzwań związanych z przemocą rówieśniczą. To jest etap, kiedy wiemy, o co chodzi i to jest etap poszukiwania rozwiązań.

Ekspert zwrócił uwagę, że podczas konsultacji młodzi ludzie często mówili o poczuciu niewidzialności i osamotnienia.

Młodzież czuje się niewidzialna – niewidzialna przez rodziców, niewidzialna przez szkołę, niewidzialna przez polityki publiczne.

Rabiej podkreślił również, że przemoc rozwija się tam, gdzie brakuje dialogu i wzajemnego szacunku. Wśród najważniejszych rekomendacji wskazał stałe monitorowanie klimatu szkoły, rozwijanie kompetencji społeczno-emocjonalnych uczniów, budowę spójnego systemu przeciwdziałania przemocy offline i online oraz wzmacnianie mediacji i wsparcia rówieśniczego.

Podobne wnioski przedstawiła dr Joanna Lizut, prorektor Uczelni Korczaka i członkini zarządu Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej. Podkreśliła, że przemoc rówieśnicza staje się doświadczeniem całego pokolenia, a jej skutki wykraczają daleko poza szkołę.

To jest zjawisko, które staje się niestety powszechnym doświadczeniem pokolenia naszych dzieci. Ma tendencję do nasilania się, ponieważ wyszło poza tradycyjne formy i przekształca się wraz z rozwojem technologii oraz funkcjonowaniem młodych ludzi w świecie wirtualnym.

Jak zaznaczyła, coraz więcej dzieci i nastolatków czuje się samotnych, mimo stałej obecności w mediach społecznościowych.

Nasi młodzi dorośli, ale także dzieci i młodzież bardzo często czują się osamotnieni, mimo że mają bardzo wiele relacji w świecie wirtualnym. Czują się także zostawieni sami sobie i to jest wielki wyrzut do nas, dorosłych.

Zdaniem dr Joanny Lizut skuteczne przeciwdziałanie przemocy powinno opierać się na trzech filarach: wiedzy, zrozumieniu i sprawczości. Podkreśliła, że równie ważne jak diagnoza problemu jest budowanie klimatu szkoły, w którym uczniowie mają odwagę zgłaszać przemoc i są pewni, że spotkają się z realnym wsparciem.

Od diagnozy do skutecznych działań

Uczestnicy sejmowej debaty byli zgodni, że Polska nie potrzebuje już kolejnych dowodów na istnienie problemu. Potrzebne są konsekwentnie realizowane działania obejmujące edukację, profilaktykę, wsparcie psychologiczne i szybką reakcję instytucji.

Raport „Rówieśnicy 2026” pokazuje, że przemoc rówieśnicza stała się doświadczeniem większości młodych ludzi. Jednocześnie wskazuje, że skuteczna pomoc jest możliwa wtedy, gdy szkoła nie pozostaje sama, nauczyciele otrzymują realne wsparcie, a dzieci wiedzą, że zgłoszenie przemocy spotka się z natychmiastową reakcją.

Jak podkreślano podczas konferencji, bezpieczeństwo uczniów nie zależy wyłącznie od nowych przepisów. W równym stopniu zależy od relacji budowanych każdego dnia – między uczniami, nauczycielami, rodzicami i wszystkimi instytucjami odpowiedzialnymi za dobrostan dzieci i młodzieży.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/07/2026 06:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości