Reklama

Raport o zdrowiu i gospodarce w Polsce. Nawet 144 tys. zgonów rocznie możliwych do uniknięcia

Nowy raport „Zwrot inwestycji w zdrowie: Katalizator wzrostu i odporności gospodarczej — Rekomendacje dla Polski” wskazuje, że zdrowie w Polsce powinno być traktowane jako inwestycja, a nie koszt. Autorzy podkreślają, że niewydolność systemu ochrony zdrowia generuje straty sięgające nawet 2,9 proc. PKB, czyli około 115 mld zł rocznie, oraz ogranicza rozwój gospodarczy kraju. Dokument analizuje także rosnący deficyt NFZ, niedostateczną profilaktykę oraz konieczność reform opartych na danych i inwestycjach w zdrowie publiczne.

Zdrowie jako inwestycja w gospodarkę Polski

Autorzy raportu podkreślają, że zdrowie publiczne powinno być traktowane jako strategiczny kapitał gospodarczy. Dokument „Zwrot inwestycji w zdrowie: Katalizator wzrostu i odporności gospodarczej — rekomendacje dla Polski” rozwija europejski raport „Healthy Returns”.

Wskazano, że Polska traci ogromny potencjał gospodarczy przez choroby i przedwczesne zgony. Szacuje się, że rocznie może dochodzić do około 144 tys. zgonów możliwych do uniknięcia.

Straty ekonomiczne wynikające z przedwczesnej śmiertelności osób poniżej 75. roku życia wynoszą ok. 115 mld zł rocznie, co odpowiada 2,9 proc. PKB.

Reklama

Niedoinwestowanie profilaktyki zdrowotnej w Polsce

Raport wskazuje, że Polska przeznacza tylko 1,7 proc. wydatków zdrowotnych na profilaktykę, podczas gdy średnia OECD wynosi 3,4 proc.

Według danych Eurostat Polska wydaje jedynie 21,6 euro rocznie na mieszkańca na profilaktykę, podczas gdy średnia unijna to 202,2 euro, a w Czechach 118,6 euro.

Autorzy raportu podkreślają, że Polska należy do krajów UE o:

  • bardzo wysokiej liczbie hospitalizacji,
  • niskim udziale profilaktyki,
  • niskich wydatkach zdrowotnych per capita.

Paradoks polskiej gospodarki a zdrowie publiczne

Raport wskazuje na różnicę między siłą gospodarki a dochodami obywateli.

Polska jest 5. gospodarką UE pod względem PKB (1 176 mld euro PPP), co stanowi 6,5 proc. PKB Unii Europejskiej.

Reklama

Jednocześnie PKB per capita wynosi jedynie 22 610 euro PPP, co daje Polsce 21. miejsce w UE, przy średniej unijnej 39 940 euro PPP.

Autorzy podkreślają, że to efekt niewykorzystanego potencjału zdrowotnego i społecznego.

Z danych raportu wynika, że rośnie nierównowaga finansowa Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ).

  • deficyt NFZ w 2024 r.: 23,6 mld zł
  • deficyt NFZ w 2025 r.: 33,6 mld zł

Wpływy ze składki zdrowotnej w 2025 r. wyniosły ok. 173,2 mld zł, przy kosztach świadczeń 206,8 mld zł.

Dotacja budżetowa dla NFZ wzrosła do ok. 32 mld zł, mimo deficytu budżetu państwa na poziomie 289 mld zł.

Reklama

Autorzy raportu wskazują, że problemem nie jest tylko poziom finansowania, ale także efektywność jego wykorzystania.

System ochrony zdrowia w Polsce – kluczowe problemy

Raport identyfikuje najważniejsze bariery systemowe:

  • brak pomiaru efektów zdrowotnych i ekonomicznych terapii
  • niewystarczające wykorzystanie danych RWD / RWE
  • brak integracji danych zdrowotnych i ekonomicznych
  • brak systemowego monitorowania wpływu zdrowia na gospodarkę
  • nadmierna koncentracja leczenia w szpitalach
  • niedoinwestowanie profilaktyki i diagnostyki
  • brak oceny efektów polityk publicznych

Jak podkreślono, Polska nie prowadzi systemowych analiz powiązania wydatków NFZ z kosztami niezdolności do pracy w ZUS.

Zdrowie jako inwestycja – rekomendacje dla Polski

Autorzy raportu proponują pięć głównych kierunków reform:

KROK 1: Pomiar wartości zdrowia dla gospodarki

Coroczne raportowanie wpływu zdrowia na gospodarkę przez Ministra Zdrowia i GUS.

KROK 2: Współpraca między resortami

Reklama

Wprowadzenie oceny wpływu regulacji na zdrowie (Health Impact Assessment).

KROK 3: Analiza wpływu polityk publicznych

Systemowe badanie kosztów chorób i skutków społecznych.

KROK 4: Nowe modele finansowania zdrowia

Rozwój PPP, obligacji społecznych i systemów danych zdrowotnych (EHDS).

KROK 5: Inwestycje w profilaktykę i innowacje

Priorytet dla wczesnej diagnostyki i nowoczesnych technologii medycznych.

Autorzy podkreślają, że zdrowie powinno być traktowane jako inwestycja o wysokim zwrocie gospodarczym. Brak takiego podejścia powoduje straty finansowe, społeczne i zdrowotne.

Reklama

Ochrona zdrowia jako inwestycja, nie koszt

W debacie o przyszłości systemu ochrony zdrowia coraz częściej podkreśla się znaczenie podejścia, w którym ochrona zdrowia traktowana jest jako inwestycja, a nie koszt. Julie Enevold Brooker, dyrektor zarządzająca Johnson & Johnson w Polsce, zwraca uwagę na potrzebę budowania długofalowej strategii rozwoju ochrony zdrowia opartej na współpracy państwa i całego ekosystemu. W dyskusji pojawia się również znaczenie partnerstw publiczno-prywatnych w ochronie zdrowia oraz przykład współpracy międzynarodowej.

Julie Enevold Brooker podkreśliła, że kluczową zmianą powinno być nowe spojrzenie na system ochrony zdrowia. Jej zdaniem medycyna i opieka zdrowotna nie powinny być traktowane wyłącznie jako wydatek.

Reklama

Myślę, że jest tego wiele. To, o czym dziś rozmawialiśmy, stanowiło w pewnym sensie podsumowanie najważniejszych wątków.

Najważniejsze jest, aby – jak zaznaczyła – patrzeć na zdrowie jako na źródło wartości dla społeczeństwa, a nie tylko koszt.

Strategia rozwoju ochrony zdrowia i współpraca

Ekspertka zwróciła uwagę na potrzebę stworzenia długofalowej strategii ochrony zdrowia państwa. Taka strategia powinna obejmować wszystkich uczestników systemu: szpitale, firmy, lekarzy i instytucje publiczne.

Według Julie Enevold Brooker kluczowe jest:

  • wspólne planowanie działań,
  • identyfikowanie problemów systemu,
  • budowanie rozwiązań w partnerstwie.

Podkreśliła, że sukces systemu ochrony zdrowia zależy od zaufania i współpracy między sektorem publicznym i prywatnym.

Reklama

Partnerstwo Johnson & Johnson i Rigshospitalet

Jako przykład skutecznej współpracy wskazano partnerstwo firmy Johnson & Johnson z duńskim szpitalem Rigshospitalet.

Współpraca rozpoczęła się od rozmowy o wspólnej wizji i potrzebach systemu. Nie dotyczyła ona konkretnych leków ani produktów, lecz strategicznego podejścia do problemów ochrony zdrowia.

Jak wyjaśniła Brooker, obie strony uznały, że:

  • żadna instytucja nie rozwiąże problemów samodzielnie,
  • potrzebne jest partnerstwo oparte na zaufaniu,
  • kluczowe jest wspólne szukanie luk w systemie.

Wspólne działania w systemie ochrony zdrowia

Ekspertka zaznaczyła, że tego typu współpraca pozwala realnie zmieniać system. Partnerzy mogą wspólnie analizować problemy i projektować rozwiązania, które poprawiają jakość opieki nad pacjentami.

Reklama

Jak podkreśliła, „to sprawiło, że partnerstwo było naturalnym rozwiązaniem”, ponieważ cele obu instytucji były zbieżne.

Jak zauważył Jakub Gierczyński, duńska placówka Rigshospitalet regularnie znajduje się w rankingach najlepszych szpitali w Europie publikowanych przez Newsweek.

Według ekspertów pokazuje to, że partnerstwa publiczno-prywatne w ochronie zdrowia mogą realnie przekładać się na jakość systemu i jego efektywność.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Materiał prasowy Aktualizacja: 26/06/2026 11:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości