Wokół zarobków radnego KO Dawida Kacprzyka w publicznych szpitalach oraz „saloniku VIP” w Szpitalu Południowym w Warszawie rozgorzała emocjonalna dyskusja, która w ubiegłym tygodniu zdominowała polskie media. Skala zainteresowania tematem okazała się gigantyczna. W zaledwie siedem dni redakcje przygotowały blisko 15 tys. publikacji, a w sieci pojawiło się 24,6 tys. postów i komentarzy.
Instytut Monitorowania Mediów (IMM) przeanalizował te dane, sprawdzając, jak głęboko kryzys dotyka obóz rządzący. Raport pokazuje bezlitosną statystykę:
- „Szpitalna afera”, w tym ujawnienie milionowych zarobków lekarza bez specjalizacji Dawida Kacprzyka, a zaraz potem nagłośniona 17 czerwca przez Patryka Słowika z portalu Zero w artykule Szybka ścieżka do badań i salonik dla VIP-ów. Tak polityków KO przyjmował SOR Dawida Kacprzyka sprawa uprzywilejowanej ścieżki przyjęć na SOR, uzyskała w dniach 15-21 czerwca zasięg ponad 1 mld potencjalnych kontaktów z przekazem. Oznacza to, że statystyczny polski odbiorca usłyszał o niej w badanym tygodniu ponad 30 razy – czytamy w raporcie.
W mediach tradycyjnych prym wiodły stacje telewizyjne: wPolsce24 (669 materiałów), Wydarzenia 24 (338) oraz Polsat News (235). Z kolei na portalu Zero opublikowano 59 tekstów. Łącznie dawało to porażające tempo – w każdej minucie w przestrzeni medialnej pojawiały się blisko 4 nowe treści dotyczące afery. W samych mediach społecznościowych (głównie na platformie X oraz Facebooku) internauci wygenerowali aż 3,9 mln interakcji.
Analitycy IMM dokładnie zbadali wątki internetowych dyskusji i wyłonili podmioty oraz polityków, na których spadła największa fala krytyki:
Koalicja Obywatelska jako formacja (32% dyskusji): Symbolem kryzysu stał się „salonik VIP” dla działaczy i ich rodzin, tworzący obraz kastowej służby zdrowia. Negatywny odbiór pogłębiły doniesienia o nocnym wynoszeniu z niego mebli, co odczytano jako próbę zacierania śladów.
Rafał Trzaskowski (28% dyskusji): Prezydent Warszawy twierdził, że nic nie wiedział o sprawie. Dziennikarze udowodnili jednak, że ordynator chirurgii informował go o patologiach na komunikatorze już w lipcu 2025 roku. Internauci uznali dystansowanie się prezydenta za niewiarygodne w zderzeniu z jego wcześniejszymi zapewnieniami o osobistym nadzorze nad szpitalami.
Dawid Kacpzyk (20% dyskusji): Lekarz bez specjalizacji zarobił 1,6 mln zł – w dużej mierze za pracę, której fizycznie nie wykonywał. Stał się twarzą partyjnego nepotyzmu.
Marcin Kierwiński i Bartłomiej Arłukowicz (12% dyskusji): Wytykano im nieszczerość (Kierwiński zaprzeczał istnieniu saloniku, co szybko zdementował jeden z lekarzy). Sytuację rządu pogorszył publiczny atak koalicjanta, Adriana Zandberga z Lewicy, który domagając się dymisji Kierwińskiego, rozbił jednolitą linię obrony.
Szpital Południowy (8% dyskusji): Krytykowano zwolnienie ordynatora-sygnalisty oraz próby straszenia dziennikarza portalu Zero konsekwencjami prawnymi.
Wśród żądań komentujących Polaków najsilniej dominowały trzy postulaty:
Natychmiastowa dymisja Marcina Kierwińskiego i wyciągnięcie konsekwencji wobec polityków KO.
Rzetelne śledztwo (zapowiedź kolejnej kontroli ze strony premiera Tuska oceniono jako pozorowanie działań, zwłaszcza że swoją kontrolę kończy właśnie NIK).
Ochrona sygnalistów i przywrócenie do pracy zwolnionego ordynatora chirurgii.
W dyskusjach dominowały skrajnie negatywne emocje. Aż 42% wpisów przepełnionych było oburzeniem i gniewem z powodu zestawienia przywilejów władzy z dramatyczną codziennością zwykłych pacjentów na SOR-ach.
Co czwarty komentarz (25%) opierał się na pogardzie i ironii – to za sprawą memów i sarkazmu skutecznie niszczono autorytet polityków. Z kolei 15% opinii wyrażało głębokie rozczarowanie i poczucie zdrady, widoczne szczególnie u dawnych wyborców Koalicji.
Próby obrony niemal nie istniały – głosy wspierające Trzaskowskiego czy Kierwińskiego stanowiły zaledwie 5% dyskusji i były błyskawicznie miażdżone przez kolejne ustalenia dziennikarskie.
Mimo potężnego wstrząsu wizerunkowego dla partii, negatywne emocje na tym etapie ominęły samego szefa rządu. Sebastian Bykowski, wiceprezes IMM, komentuje tę sytuację następująco:
- Choć afera wokół Szpitala Południowego uderzyła wizerunkowo w Koalicję Obywatelską, warto odnotować, że na obecnym etapie wśród najczęściej krytykowanych przez internautów polityków nie dominuje osoba premiera Donalda Tuska. Negatywne emocje koncentrują się przede wszystkim wokół postaci bezpośrednio kojarzonych ze sprawą – Rafała Trzaskowskiego, Marcina Kierwińskiego czy Dawida Kacprzyka. Potwierdzają to również wyniki najnowszego sondażu IBRiS dla Wirtualnej Polski, w którym reakcję premiera pozytywnie ocenia 47,4% badanych podaje IMM -ocenia.
Ekspert zaznacza, że uruchomił się tu klasyczny mechanizm chroniący lidera, polegający na skupieniu odium na ludziach będących bliżej afery. Premier Tusk na ten moment skutecznie dystansuje się od kryzysu, pozycjonując go jako problem szczebla samorządowego. Bykowski ostrzega jednak, że ten stan nie musi trwać wiecznie:
- Nie oznacza to jednak, że Donald Tusk pozostanie całkowicie poza zasięgiem afery. Jeśli ta będzie się rozwijała i obejmie kolejne osoby lub ujawni systemowy charakter problemu, wówczas odpowiedzialność może stopniowo przesuwać się również na poziom kierownictwa partii – wskazuje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze