Raport Najwyższej Izby Kontroli (NIK) pokazuje poważne problemy w obszarze opieki okołoporodowej w Polsce, mimo widocznych częściowych postępów. Wciąż występują nieprawidłowości takie jak brak dostępu do znieczulenia zewnątrzoponowego, wysoki odsetek cesarskich cięć oraz naruszanie praw pacjentek w szpitalach. NIK podkreśla, że konieczne są pilne zmiany systemowe w opiece okołoporodowej, aby zapewnić realne bezpieczeństwo i godne warunki porodów.
Raport przygotowany przez Najwyższą Izbę Kontroli (NIK) obejmuje lata 2022–2025 i analizuje sytuację w Ministerstwie Zdrowia, 14 szpitalach oraz 9 poradniach ginekologiczno-położniczych.
Kontrolerzy wskazują, że choć jakość opieki okołoporodowej stopniowo się poprawia, nadal występują poważne problemy systemowe i organizacyjne.
NIK podkreśla, że w wielu miejscach dochodzi do sytuacji, które nie powinny mieć miejsca w nowoczesnym systemie ochrony zdrowia.
Jednym z największych problemów jest wysoki odsetek cesarskich cięć – w 2023 roku wyniósł on 48%, co znacząco przekracza zalecenia WHO (maksymalnie 15%).
Raport wskazuje, że w Polsce często wykonuje się „cesarki” bez realnych wskazań medycznych, a ich nadmiar nie poprawia już wyników zdrowotnych.
Jednocześnie dostęp do znieczulenia zewnątrzoponowego (ZZO) wciąż jest ograniczony – w 2022 roku w ponad połowie porodówek nie wykonano ani jednego takiego znieczulenia.
W 2023 roku tylko 17% porodów siłami natury odbyło się ze znieczuleniem, choć w 2024 roku wzrosło to do ponad 22%.
Kontrola NIK ujawnia także problemy z respektowaniem praw rodzących kobiet.
W wielu placówkach wykonywano procedury takie jak episiotomia (nacięcie krocza) czy amniotomia bez zgody pacjentek lub bez odpowiedniego uzasadnienia w dokumentacji.
W części szpitali nie zapewniano również obowiązkowego 2-godzinnego kontaktu „skóra do skóry” po porodzie.
NIK wskazuje, że dokumentacja medyczna była często prowadzona nierzetelnie, co utrudnia ocenę jakości leczenia.
Raport zwraca uwagę na poważne problemy kadrowe. Wszystkie skontrolowane szpitale odnotowały przypadki pracy lekarzy powyżej 24 godzin bez przerwy – w sumie 719 takich przypadków, a rekordowe dyżury trwały nawet 96 godzin.
NIK uznaje to za realne zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentek i personelu.
W latach 2022–2025 w Polsce zamknięto łącznie 53 oddziały ginekologiczno-położnicze, a w 136 powiatach nie ma już porodówek.
Jednocześnie dostęp do świadczeń jest bardzo nierówny w zależności od regionu.
Największe różnice dotyczą dostępu do znieczulenia zewnątrzoponowego – w województwie mazowieckim przekracza ono 50%, a w niektórych regionach nie sięga nawet 10%.
Standardy przewidują m.in. 2-godzinny kontakt matki z dzieckiem, wsparcie laktacyjne i badania neonatologiczne.
W praktyce jednak nie wszystkie szpitale te standardy realizują. NIK zwraca uwagę na problemy z karmieniem piersią, dostępem do banków mleka oraz dużą skalę podawania mleka modyfikowanego.
W części placówek nawet 80% noworodków otrzymywało preparaty mlekozastępcze.
NIK wskazuje na konieczność zmian prawnych i organizacyjnych.
Wśród rekomendacji znalazły się m.in.:
Kontrolerzy podkreślają też, że jakość opieki okołoporodowej w Polsce ma bezpośredni wpływ nie tylko na zdrowie matek i dzieci, ale również na decyzje o posiadaniu kolejnych dzieci w kontekście kryzysu demograficznego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze