Przed wtorkowym posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk odniósł się do bulwersujących wyników ostatnich kontroli Najwyższej Izby Kontroli (NIK) w polskiej ochronie zdrowia. Szef rządu ostro skrytykował systemowe luki, które pozwalają niektórym medykom na patologiczne wydłużanie czasu pracy i wyłudzanie pieniędzy, a także zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji wobec Narodowego Funduszu Zdrowia.
Szef rządu nie krył oburzenia postawą instytucji, która odpowiada za dystrybucję publicznych środków na leczenie Polaków. Zdaniem premiera, tolerowanie przez lata procederu fikcyjnych lub skrajnie przeciążonych dyżurów musi się skończyć.
- Czeka nas bardzo poważna rozmowa z szefostwem NFZ-u, bo wykluczam to myślenie, że NFZ odpowiedzialny za płacenie pieniędzy placówkom był tak długo zupełnie bezradny – zapowiedział kategorycznie premier Donald Tusk.
Premier ujawnił wstrząsające dane, jakie wyłaniają się z raportu kontrolerów NIK. Wynika z nich, że niektórzy lekarze – pracując głównie na kontraktach – spędzają w pracy czas, który fizycznie uniemożliwia im bezpieczne wykonywanie obowiązków.
- Jedno zdanie powiem. Te rekordy, jeśli chodzi na przykład o długość dyżurów, są rzeczywiście imponujące. Mamy, na przykład, w jednej z wojewódzkich stacji pogotowia 488 godzin w ciągu miesiąca. Prawie 17 godzin na dobę każdej doby – wskazał Donald Tusk, komentując sprawę ponadwymiarowych dyżurów medyków.
Szef rządu podkreślił, że takie sytuacje bezpośrednio uderzają w bezpieczeństwo pacjentów, którzy są leczeni przez skrajnie przemęczony personel.
- Dyżur przedłużony, czyli dyżur bez przerwy teoretycznie powinien trwać 24 godziny. Wiadomo, że szczególnie jeśli to jest lekarz na kontrakcie, to te dyżury trwają o wiele, o wiele dłużej. No, ale rekordzista to jest 120 dyżuru non stop – mówił premier, dodając, że w tej kwestii „liczy na bardzo szybkie działanie”.
Reklama
Donald Tusk zwrócił uwagę na jeszcze jeden wymiar problemu: sytuacje, w których uprzywilejowane osoby wykorzystują słabość państwowych procedur. Mówił o ludziach, którzy „nadużywają swojej pozycji społecznej i publicznej, by korzystać z luk” i omijać kolejki do lekarzy.
W związku z tym premier wydał już oficjalne i pilne polecenia swoim ministrom. Zwrócił się bezpośrednio do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka oraz ministry zdrowia, aby wspólnie i bez zwłoki opracowali pakiet rozwiązań prawnych. Ich celem ma być całkowite uniemożliwienie podobnych nadużyć w przyszłości oraz „znalezienie sposobów na sankcje” wobec osób odpowiedzialnych za ten stan rzeczy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze