Reklama

Media: Tusk się wściekł, będzie głęboka reforma systemu ochrony zdrowia

Afera związana z pracą i zarobkami Dawida Kacprzyka tak mocno zaszkodziła Koalicji Obywatelskiej i rządowej, że zajmują się nią najwyższe kręgi władzy. Donald Tusk miał wręcz się wściec. I przejąć osobistą kontrolę nad pracami dotyczącymi ochrony zdrowia i regulacjami płacy lekarzy.

Według informacji Wirtualnej Polski politycy koalicji nie kryją przerażenia skalą problemu. Jeden z nich przyznaje wprost, że sprawy nie da się zamieść pod dywan, a media wyciągają kolejne nazwiska i patologie. Podobne incydenty mogą wkrótce wyjść na jaw w innych placówkach. Z kolei premier Donald Tusk, według relacji informatorów, podchodzi do tematu śmiertelnie poważnie. W kuluarach mówi się otwarcie: jeśli rząd nie uzdrowi systemu ochrony zdrowia, ta afera może go zmieść przed nadchodzącymi wyborami.

Reklama

Widmo dymisji: Czy polecą głowy?

W obozie władzy dojrzewa przekonanie, że do zażegnania kryzysu wizerunkowego potrzebne będą radykalne kroki. Premier jest wściekły, co zwiastuje dymisje. Konstruowane scenariusze nie zakładają jednak odwoływania ministrów, lecz uderzenie w bezpośrednich beneficjentów procederu.

Na giełdzie nazwisk do dymisji pojawia się m.in. Ewa Malinowska-Grupińska, przewodnicząca Rady m.st. Warszawy. Jej nazwisko regularnie przewija się w kontekście korzystania z usług szpitala poza kolejką. Część koalicjantów uważa, że jej odejście byłoby idealną okazją do odcięcia się od afery i wprowadzenia „świeżej krwi” do warszawskiego samorządu.

Reklama

Ucieczka do przodu, czyli plan głębokiej reformy

Aby opanować sytuację, koalicja rozważa tzw. ucieczkę do przodu – błyskawiczne przygotowanie ustawy głęboko reformującej służbę zdrowia. O ile wcześniej brakowało woli politycznej do uregulowania np. kwestii zarobków lekarzy, o tyle teraz pojawiło się wyraźne oczekiwanie społeczne, by w końcu zrobić z tym porządek.

Swoje propozycje na stole kładą kolejne frakcje koalicyjne. Włodzimierz Czarzasty (Lewica) naciska na realizację czterech konkretnych postulatów:

  • Wprowadzenie maksymalnego pułapu wynagrodzeń dla lekarzy.

    Reklama
  • Zakaz łączenia prywatnej praktyki z pracą w publicznej służbie zdrowia.

  • Wprowadzenie rygorystycznej ewidencji czasu pracy medyków.

  • Efektywniejsze wykorzystywanie publicznego sprzętu i aparatury medycznej.

Swoje pomysły planują dorzucić również Ludowcy, którzy chcą wykorzystać ten moment do przebudowy całego systemu finansowania ochrony zdrowia.

Obawy przed paraliżem systemu

Wprowadzenie tak radykalnych zmian budzi jednak spory opór wewnątrz samej koalicji. Część polityków zorientowanych w realiach sektora zdrowotnego ostrzega przed chwytliwymi, ale populistycznymi rozwiązaniami, które mogą przynieść odwrotny skutek.

Reklama

Jako przykład podają próbę odseparowania praktyki prywatnej od publicznej. Choć brzmi to dobrze jako hasło polityczne, w rzeczywistości może sparaliżować system, ponieważ wiele prywatnych placówek realizuje kluczowe świadczenia na bazie kontraktów z NFZ.

Resort zdrowia stawia na transparentność i limity płac

Niezależnie od politycznych negocjacji w Sejmie, własne działania prowadzi Ministerstwo Zdrowia, na którego czele stoi Jolanta Sobierańska-Grenda. Resort traktuje priorytetowo projekt ustawy ujawniający zarobki w ochronie zdrowia.

 - Podkreślamy, że zależy nam przede wszystkim na transparentności. Rzeczywiste dochody medyków są trudne do oszacowania ze względu na brak ewidencji czasu pracy i możliwość łączenia kilku kontraktów. Wydatkując środki publiczne, chcemy wiedzieć, jakiej wysokości są zarobki personelu medycznego i jaka jest skala bardzo wysokich zarobków. Chcemy dysponować dokładnymi danymi, które posłużą nam też do tego, by rzetelnie wyceniać procedury medyczne i poszczególne świadczenia” – tłumaczy Ministerstwo Zdrowia.

To jednak dopiero początek zmian. Resort oficjalnie potwierdził, że kolejnym krokiem, nad którym obecnie trwają analizy, ma być wprowadzenie górnego progu płacowego dla lekarzy pracujących na kontraktach.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: wp.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości