Sejmowa podkomisja nadzwyczajna poparła nowelizację ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Projekt, powszechnie nazywany Lex Szarlatan, trafi teraz z powrotem pod obrady komisji.
Podczas posiedzenia zgłoszono szereg poprawek legislacyjnych oraz merytorycznych. Te drugie dotyczyły m.in. zawężenia definicji praktyki pseudomedycznej oraz precyzyjnego wskazania grup pacjentów szczególnie chronionych przed takimi działaniami. Nowe przepisy mają w sposób szczególny chronić:
osoby małoletnie,
chorych onkologicznie,
osoby cierpiące na ciężkie, nieuleczalne choroby,
pacjentów z zaburzeniami psychicznymi.
Janusz Cieszyński (PiS) zwracał uwagę, że projekt w obecnym kształcie daje bardzo szerokie uprawnienia Rzecznikowi Praw Pacjenta (RPP), co może stwarzać pole do nadużyć. Zaproponował usunięcie dezinformacji medycznej z katalogu praktyk pseudomedycznych. W zamian sugerował stworzenie prowadzonego przez RPP rejestru z informacjami o osobach lub miejscach w sieci, które taką dezinformację szerzą.
Z kolei lekarka psychiatra Maja Herman podkreśliła ogromne zagrożenie, jakie niesie ze sobą fałszowanie wiedzy medycznej. Zauważyła, że dezinformacja ma większy potencjał niż broń militarna, a jej bezpośrednim skutkiem jest m.in. powrót odry. Powołując się na raport NATO, wskazała, że celem współczesnych operacji wpływu nie jest niszczenie infrastruktury, lecz modelowanie sposobu myślenia społeczeństwa. Ekspertka stanowczo opowiedziała się za wprowadzeniem nowych przepisów:
– Potrzebujemy lex szarlatan po to, żeby wyposażyć Rzecznika Praw Pacjenta w realne uprawnienia do zatrzymywania dezinformacji medycznej. Nie dajcie się przekonać, że ta ustawa jest wymierzona w uczciwe osoby stosujące ziołolecznictwo czy naturalne metody. To nie jest spór o herbatę z melisą ani o styl życia. To jest spór o celowe rozpowszechnianie fałszywych informacji zdrowotnych i zarabianie na ludzkim strachu – powiedziała ekspertka.
Reklama
Rządowy projekt zakłada wyposażenie RPP w narzędzia podobne do tych, którymi dysponuje Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Rzecznik zyska prawo do:
Wydawania ostrzeżeń publicznych – w sytuacjach, gdy działania danej strony postępowania mogą zagrażać pacjentom.
Wydawania decyzji tymczasowych – nakazujących natychmiastowe zaprzestanie określonych działań lub zaniechań jeszcze przed formalnym zakończeniem postępowania.
Występowania w roli prokuratora – RPP będzie mógł żądać wszczęcia postępowań oraz uczestniczyć w toczących się sprawach cywilnych dotyczących praw pacjenta na prawach prokuratora.
Głównym celem zmian jest eliminacja z rynku oraz przestrzeni internetowej usług zagrażających zdrowiu i życiu. Chodzi o niesprawdzone i ryzykowne metody, takie jak alternatywne terapie jodem lub płynem Lugola, niszczenie komórek nowotworowych tzw. plazmoterapią, odczulanie biorezonansem czy leczenie ciężkich schorzeń niesprawdzonymi suplementami diety.
Po wejściu ustawy w życie udzielanie świadczeń zdrowotnych bez oficjalnego wpisu do Rejestru Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą będzie całkowicie zabronione.
Resort zdrowia we współpracy z RPP przewidział dotkliwe sankcje finansowe:
Do 1 mln zł kary za naruszanie zbiorowych praw pacjentów.
Do 100 tys. zł kary za brak współpracy z Rzecznikiem.
Co ważne, sankcje te będzie można nałożyć również wtedy, gdy podmiot zakończy swoją działalność tuż przed wydaniem decyzji.
Projekt od samego początku budzi ogromne emocje. Przeciwne głosom poparcia były środowiska zrzeszające zielarzy, akupunkturzystów, homeopatów oraz salony kosmetyczne.
Swoje uwagi zgłosiło także wiele kluczowych instytucji i organizacji publicznych. Wśród nich znalazły się m.in. Naczelna Rada Lekarska, Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych, Polska Izba Ubezpieczeń, związki zawodowe, fundacje pacjentów, stowarzyszenia producentów suplementów oraz izby gospodarcze. W sumie na etapie konsultacji społecznych wpłynęło niemal 5 tysięcy uwag.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze