Polska starzeje się szybciej, niż przygotowuje się na to państwo. Już dziś 41 proc. seniorów mieszka w budynkach bez windy, ponad jedna trzecia mieszkań nie spełnia podstawowych wymogów dostępności, a samotność stała się największym problemem osób starszych. Eksperci podczas Forum DOBROSTAN SENIORÓW W POLSCE alarmowali, że bez pilnych zmian w mieszkalnictwie, urbanistyce i opiece senioralnej miliony Polaków mogą zostać wykluczone z aktywnego życia. Potrzebne są nowe modele mieszkań, likwidacja barier architektonicznych i przestrzenie, które nie zamykają seniorów w izolacji, lecz pozwalają im jak najdłużej zachować samodzielność.
Jednym z najważniejszych tematów panelu „Jakość życia seniorów – między samodzielnością, przestrzenią i wspólnotą” było pytanie o to, jak powinny wyglądać mieszkania i całe osiedla dla starzejącego się społeczeństwa.
Adam Pustelnik, wiceprezydent Łodzi, zwracał uwagę, że województwo łódzkie jest obecnie najstarszym województwem w Polsce, a sama Łódź posiada najstarszą strukturę demograficzną spośród miast wojewódzkich. W jego ocenie starzenie społeczeństwa nie powinno być postrzegane wyłącznie jako problem społeczny, lecz również jako wyzwanie dotyczące organizacji przestrzeni miejskiej i jakości życia.
Szczególne znaczenie przypisał aktywności społecznej, celowi życiowemu i relacjom międzyludzkim. Podkreślał, że podczas spotkań ze stulatkami dostrzega powtarzające się cechy osób cieszących się długowiecznością.
Jak mówił Adam Pustelnik:
Po pierwsze, to są osoby aktywne. Po drugie to są osoby, które mają jakiś cel. Jakiś. One są różne te cele, które ich do tej codziennej aktywności popycha. To jest, nie wiem, aktywność w jakimś kółku kombatantów. To jest aktywność w ramach Centrum Zdrowego i Aktywnego Seniora. To jest aktywność w jakimś stowarzyszeniu. To jest coś. A po trzecie, to są osoby mające dużo bądź bardzo dużo jakiś relacji społecznych. To są albo kwestie rodzinne, albo towarzyskie, albo w różnego rodzaju okręgach i to łączy 100 na 100 tych osób.
Reklama
W jego opinii właśnie te obserwacje powinny stanowić punkt wyjścia do projektowania nowoczesnego mieszkalnictwa senioralnego.
Jednym z najbardziej interesujących wątków forum była koncepcja tzw. „domów niespokojnej starości”, którą przedstawił Adam Pustelnik.
Wiceprezydent Łodzi podkreślał, że tradycyjne wyobrażenie domu spokojnej starości nie odpowiada potrzebom wielu współczesnych seniorów. Jego zdaniem potrzebne są miejsca zlokalizowane w centrach miast, pozwalające utrzymać aktywność społeczną i kontakt z otoczeniem.
Jak podkreślał:
To są osadzone w gęstych tkankach miast, miejsca, które dają naszym seniorom seniorkom możliwość życia pełnią życia, oddychania pełną piersią, chodzenia do kina, spotykania się z ludźmi, uprawiania sportu, robienia różnych rzeczy, ale które są tym czynnikiem stymulującym aktywność.
Pustelnik informował również o przygotowywanym w Łodzi pionierskim projekcie realizowanym przez prywatnego inwestora.
Mam nadzieję, że to będzie strzał w dziesiątkę, bo to jest bardzo, bardzo potrzebne. Czyli coś, co właśnie w centrum miasta będzie, będzie takim domem niespokojnej starości.
Reklama
Łukasz Salwarowski, prezes Stowarzyszenia MANKO i redaktor naczelny „Głosu Seniora”, przedstawił wyniki ogólnopolskich badań potrzeb seniorów.
Dane pokazują skalę wyzwań społecznych i mieszkaniowych.
Największym problemem wskazywanym przez seniorów jest samotność. W badaniach zadeklarowało ją 36 proc. respondentów.
Jednocześnie 86 proc. seniorów wskazało trudności w dostępie do lekarzy specjalistów, a ponad 45 proc. było zmuszonych korzystać z prywatnych wizyt lekarskich.
Kolejne dane dotyczą kondycji psychicznej. Według badań 25 proc. seniorów zgłasza długotrwały smutek oraz stany depresyjne.
W kontekście mieszkalnictwa szczególnie alarmujący okazał się wskaźnik dotyczący dostępności budynków.
Jak mówił Łukasz Salwarowski:
41% seniorów mieszka w bloku w Kamienicy bez windy, będąc obecnymi lub potencjalnymi niewolnikami czwartego piętra.
W odpowiedzi na ten problem organizacja prowadzi kampanię „Stop niewoli czwartego piętra”.
Salwarowski wyjaśniał:
W jej ramach apelujemy o wreszcie wejście ustawy, która zakaże budowy bloków bez windy po powyżej trzeciego piętra. Będzie apelowała o zwiększenie funduszy na dobudowę wind.
Reklama
Ekspert zwracał uwagę, że decyzje mieszkaniowe podejmowane w młodszym wieku mogą prowadzić do wykluczenia w późniejszym okresie życia.
Wszyscy będziemy kiedyś seniorami.
O potrzebie stworzenia nowego segmentu rynku mieszkaniowego mówił Bartosz Guss z Polskiego Związku Firm Deweloperskich.
Przypomniał, że w Polsce znajduje się około 16 mln mieszkań, a każdego roku powstaje około 200 tys. nowych lokali. Jednocześnie wskazał, że znaczna część zasobu mieszkaniowego nie odpowiada potrzebom starzejącego się społeczeństwa.
Jak podkreślał:
Mieszkanie, które przedłuża samodzielność i w sposób absolutnie odpowiedzialny traktuje, że tego typu mieszkania jako pomost między tą jednostką mieszkaniową rodzinną a ze wsparciem instytucjonalnym jest absolutnym brakującym ogniwem w ekosystemie mieszkaniowym.
Według przedstawionych danych co najmniej 75 proc. seniorów posiada mieszkanie na własność, jednak ponad 33 proc. tych mieszkań nie spełnia wymogów dostępności infrastrukturalnej.
Bartosz Guss wskazywał, że rozwiązaniem może być rozwój modelu assisted living, czyli mieszkalnictwa serwisowanego, dobrze znanego w Europie Zachodniej.
To brakujące ogniwo nazwą może niezbyt atrakcyjnie jako mieszkalnictwo senioralne serwisowane. Z angielskiego mówimy tutaj o assisted living. Ono jest popularne w Europie Zachodniej.
Ekspert podkreślał, że tego typu inwestycje powinny być lokalizowane w dobrze skomunikowanych częściach miast, w pobliżu usług publicznych, handlu i ochrony zdrowia.
Zdaniem Bartosza Gussa główną przeszkodą nie jest brak wiedzy, lecz brak odpowiednich regulacji.
Jak zaznaczał:
Nie ma w ogóle też w prawie takiej kategorii po stronie planowania przestrzennego, a to oznacza, że nie mamy definicji czym jest takie mieszkanie senioralne, nie mamy takiej kategorii planistycznej.
Reklama
Wśród najważniejszych rekomendacji wskazał stworzenie ustawowych warunków technicznych dla budownictwa senioralnego, wprowadzenie definicji mieszkalnictwa senioralnego do systemu planowania przestrzennego, rozwój partnerstw publiczno-prywatnych oraz uruchomienie finansowania bankowego dla tego rodzaju inwestycji.
Zwracał również uwagę na ogromną rolę sektora prywatnego.
Sektor prywatny, szanowni państwo, buduje 97 proc. budownictwa wielorodzinnego rok rocznie, 97 proc.
Kolejną perspektywę przedstawili architekci Elżbieta i Mieszko Niedźwieccy, prezentując koncepcję kompleksu „Sztuka życia przy Willi Glasa” przygotowaną dla Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Konstancinie-Jeziornie.
Projekt zakłada objęcie opieką osób o różnym poziomie samodzielności – od seniorów całkowicie niezależnych po osoby wymagające opieki długoterminowej.
Jak podkreślała Elżbieta Niedźwiecka:
Ośrodek ma zapewnić obsługę całego cyklu opieki. Od samodzielnych rezydentów poprzez rezydentów, którzy potrzebują asysty opieki poprzez rezydentów, którzy na przykład są krótkoterminowi rehabilitacyjni. Również opieka długoterminowa specjalistyczna.
Architekci zwracali uwagę, że współczesne projektowanie dla seniorów powinno opierać się na samodzielności, prywatności i indywidualizacji.
Jak tłumaczyła ekspertka:
Architektura wspomagająca samodzielność i zachowanie zdrowia musi respektować indywidualność naszych rezydentów. Musi im zapewnić prywatność, musi adresować ich unikalne potrzeby i pokazywać, że ich doświadczenia życia są ważne.
W prezentowanej koncepcji szczególną rolę odgrywają rozwiązania ograniczające ryzyko upadków oraz zwiększające bezpieczeństwo mieszkańców.
Architekci wskazywali na konieczność eliminowania różnic poziomów, projektowania przestrzeni bez barier, poprawy akustyki oraz tworzenia otoczenia sprzyjającego aktywności i integracji.
Elżbieta Niedźwiecka podkreślała:
Pierwsza rzecz, którą musimy zapewnić, to jest brak zmian poziomów, żeby ludzie którzy będą używać tą przestrzeń, nie byli zmuszani do pokonywania wysokości, ale to są również powody upadków.
Jednocześnie projekt zakłada otwarcie kompleksu na społeczność lokalną.
Nie mówimy o człowieku jako o pacjencie, mówimy o rezydencie. Nie chcemy traktować rezydentów paternalistycznie.
W centrum koncepcji znajduje się aktywność, kontakt z naturą, rehabilitacja, hydroterapia, przestrzenie terapeutyczne oraz integracja ze społecznością lokalną.
Wnioski płynące z Forum DOBROSTAN SENIORÓW W POLSCE są jednoznaczne. Mieszkalnictwo senioralne nie może być już traktowane wyłącznie jako zagadnienie urbanistyczne lub inwestycyjne. Staje się ono jednym z kluczowych elementów polityki zdrowotnej, społecznej i demograficznej państwa.
Eksperci zwracali uwagę na konieczność tworzenia mieszkań bez barier, rozwijania modelu assisted living, wspierania aktywności społecznej seniorów oraz budowania przestrzeni sprzyjających samodzielności. Szczególnie istotne jest odejście od modelu izolacji na rzecz integracji seniorów z lokalną społecznością.
Przedstawione podczas forum dane pokazują, że wyzwania są ogromne: 36 proc. seniorów doświadcza samotności, 41 proc. mieszka w budynkach bez windy, ponad 33 proc. mieszkań nie spełnia wymogów dostępności, a do 2050 roku ponad 30 proc. Polaków będzie należało do grupy seniorów. To oznacza, że decyzje podejmowane dziś będą miały bezpośredni wpływ na jakość życia milionów osób w kolejnych dekadach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze