Minister zdrowia stwierdziła, że jej resort „chce poznać wszystkie fakty i wyciągnąć wnioski po zakończeniu kontroli”. — Bardzo przestrzegam przed przenoszeniem tego, co słyszymy w przestrzeni publicznej, na inne placówki, inne SOR-y — powiedziała Jolanta Sobierańska-Grenda.
Chodzi o Warszawski Szpital Południowy i informacje o wielu możliwych nieprawidłowościach. Szefowa resortu zdrowia już komentowała wszystkie informacje pojawiające się w sprawie placówki, a teraz zrobiła to na specjalnej konferencji prasowej.
Jolanta Sobierańska-Grenda ocenia, że MZ i w ogóle państwo zadziałały od razu. Przypomniała, że Narodowy Fundusz Zdrowia jako pierwszy zarządził kontrolę na szpitalnym SOR-ze.
— Zleciłam kontrolę po doniesieniach dotyczących przypadków medycznych — stwierdziła na czwartkowej konferencji Jolanta Sobierańska-Grenda.
Reklama
Minister zdrowia stwierdziła, że jej resort „chce poznać wszystkie fakty i wyciągnąć wnioski po zakończeniu kontroli”.
— Bardzo przestrzegam przed przenoszeniem tego, co słyszymy w przestrzeni publicznej, na inne placówki, inne SOR-y — powiedziała.
Minister zdrowia przekazała, że planowane są systemowe zmiany w ochronie zdrowia.
— Mamy już na stole szereg rozwiązań. To m.in. rozwiązania dotyczące zarobków lekarzy — powiedziała.
— Będziemy również procedowali zmiany, które będą miały na celu transparentność i ujawnienie postępowań konkursowych. Chcemy, żeby wszystkie podmioty, które pracują na podstawie kontraktów z NFZ, przedstawiały wyniki konkursów — powiedziała.
Reklama
Tymczasem Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów prowadzi śledztwo, dotyczące Prosektorium Warszawskiego Szpitala Południowego (w okresie od 22.08.2025 r. do 9.09.2025 r.).
Prokurator Piotr Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie wyjaśnia, że chodzi o karty zgonów dwudziestu osób.
– Postępowanie zainicjowane zostało zawiadomieniem osoby której podpis widnieje na dokumentach i której pieczątka zaginęła. Z treści zawiadomienia wynika, iż osoba ta w inkryminowanym okresie przebywała na urlopie wypoczynkowym i w tym czasie inna osoba, używając pieczątki zawiadamiającego, podrabiała min. podpisy na kartach zgonów pacjentów, którzy zmarli w tym czasie w szpitalu południowym – opisuje w komunikacie prokurator.
Reklama
Dodaje, że o możliwości zaistnienia takiej sytuacji zawiadamiający zdał sobie sprawę, gdy w czasie urlopu otrzymał telefon z Urzędu Stanu Cywilnego, że nie uzupełnił jednej z kart zgonu, której z uwagi na przebywanie na urlopie nie mógł sam wysłać.
- Na obecnym etapie postępowania, weryfikacja przedmiotu tego śledztwa nie daje podstaw by twierdzić iż istnieje łączność podmiotowa i przedmiotowa z dwoma śledztwami wszczętymi w kilka dni temu w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w zakresie nieprawidłowości w SOR Szpitala Południowego – uzupełnia śledczy.
Reklama
Zaznacza, że to jedno 32 postępowań prowadzonych pomiędzy 1 stycznia 2023 r. a 24 czerwca 2026 r. dot. Szpitala Południowego w Warszawie.
O szpitalu bardzo dużo dyskutowano także na sesji Rady Miasta. Zastępczyni prezydenta m.st. Warszawy Renata Kaznowska mówiła, że samorząd nie ma wpływu na wiele czynników. W jego kompetencjach leżą: rozwój infrastruktury szpitalnej, lecznictwa otwartego, wymiana sprzętu i aparatury medycznej, programy zdrowotne.
- I to robimy. W ostatnich latach wybudowaliśmy i zmodernizowaliśmy wiele naszych szpitali i przychodni. I wciąż to robimy - akcentowała.
Reklama
I tłumaczyła:
- Przypadek jednego lekarza położył się cieniem na wszystkie miejskie szpitale i ochronę zdrowia jako taką. Dlatego, cytując za panem prezydentem, ta sprawa musi zostać wyjaśniona do spodu, bo zaufanie do całego systemu ochrony zdrowia, zaufanie do kadry medycznej jest absolutnie najważniejszą wartością - podsumowała.
Sam Rafał Trzaskowski jeszcze raz zapowiedział dokładne wyjaśnienie sprawy. Mówił wręcz o rozliczeniach, ale zastrzegł, że nie można niszczyć reputacji całej placówki ani podważać pracy osób uczciwie wykonujących swoje obowiązki.
To była burzliwa sesja, na której przemawiali także posłowie. Piotr Gliński z PiS mówił:
- Próbujecie wbrew oczywiście oficjalnym oświadczeniom, zamieść pod dywan. My uważamy, jak widać także obecnie większość Polaków, że to jest skutek (...) funkcjonowania brudnej wspólnoty (...) tej ośmiornicy, która oplata to miasto od 20 lat. W ramach tej ośmiornicy uczestniczą, uczestniczą politycy, radni, spółki miejskie, urzędy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze