Reklama

Dr hab. n. med. P. Dąbrowiecki: „Pacjenci trafiają do szpitala, zanim dostaną właściwe leczenie” – dramatyczna prawda o astmie w Polsce

Ponad 4 miliony Polaków choruje na astmę, ale setki tysięcy wciąż nie wiedzą, że wymagają leczenia, a tysiące nie mają dostępu do nowoczesnych terapii. System reaguje często dopiero wtedy, gdy dochodzi do zaostrzenia, hospitalizacji, a nawet zagrożenia życia. Dr hab. Piotr Dąbrowiecki nie ma wątpliwości: problemem nie jest brak leków, lecz zbyt późna diagnoza, błędy w terapii i niewydolność organizacyjna opieki. Jego diagnoza pokazuje, dlaczego astma w Polsce wciąż wymyka się spod kontroli – i co trzeba zmienić, zanim będzie za późno.

Astma w Polsce – skala problemu i związek z alergią

Światowy Dzień Astmy, ustanowiony przez Globalną Inicjatywę na Rzecz Astmy, przypomina o rosnącym znaczeniu tej choroby cywilizacyjnej. Astma w Polsce dotyczy ponad 4 milionów osób, jednak aktywnie leczonych jest jedynie około 2,2 miliona. Oznacza to, że blisko 1,8 miliona chorych może pozostawać bez właściwej terapii.

Dr hab. n. med. Piotr Dąbrowiecki, alergolog, specjalista chorób wewnętrznych z Wojskowego Instytutu Medycznego PIB, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP oraz członek Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Alergologicznego, podkreśla, że skala problemu jest ogromna i często niedoszacowana.

Reklama

Wyjaśnia, że astma jest przewlekłą chorobą zapalną układu oddechowego, której objawy nie mają charakteru stałego, co utrudnia jej rozpoznanie i kontrolę. W jego ocenie choroba bywa lekceważona, ponieważ pacjent może doświadczać duszności jedynie w określonych sytuacjach, a następnie funkcjonować niemal bezobjawowo.

Ekspert zwraca także uwagę na silny związek astmy z alergią. W Polsce ponad 12 milionów osób cierpi na objawową alergię, a znaczna część pacjentów z tej grupy rozwija astmę. Podkreśla, że przewlekły katar, kaszel czy świszczący oddech nie powinny być bagatelizowane, ponieważ mogą stanowić wczesny sygnał rozwijającej się choroby.

Reklama

Dlaczego diagnostyka astmy jest opóźniona

Jednym z kluczowych problemów jest zbyt późne rozpoznanie choroby. Dr hab. Piotr Dąbrowiecki tłumaczy, że wynika to przede wszystkim ze zmiennego charakteru objawów. Pacjent może odczuwać duszność podczas sprzątania w domu, ale w gabinecie lekarskim nie mieć żadnych dolegliwości.

Dodatkowo łagodna postać astmy może dawać objawy sporadycznie, nawet raz w miesiącu, co sprawia, że chorzy nie traktują ich jako poważnego problemu zdrowotnego. Ekspert zwraca uwagę na jeszcze jeden istotny czynnik – niedostateczne wykorzystanie spirometrii.

Reklama

Ekspert podkreśla:
„Zbyt rzadko wykonuje się u nas spirometrię, czyli badanie czynnościowe układu oddechowego. Powinno ono być jednym z podstawowych badań u pacjenta z dusznością, kaszlem lub świszczącym oddechem.

W jego ocenie poprawa dostępności i częstotliwości wykonywania tego badania mogłaby znacząco przyspieszyć diagnozę i rozpoczęcie leczenia.

Błędy w leczeniu astmy i rola sterydów wziewnych

Jednym z najczęstszych błędów terapeutycznych jest nadużywanie leków doraźnych. Jak wskazuje ekspert, blisko 40 procent pacjentów traktuje krótko działające leki rozszerzające oskrzela jako podstawę terapii, choć nie wpływają one na przyczynę choroby.

Reklama

Dr hab. Piotr Dąbrowiecki wyjaśnia, że fundamentem leczenia są sterydy wziewne, które działają bezpośrednio na stan zapalny w drogach oddechowych. Zwraca uwagę na paradoks polegający na tym, że pacjenci obawiający się tej formy terapii często później wymagają leczenia sterydami doustnymi, obarczonymi znacznie większym ryzykiem działań niepożądanych.

Paradoks polega na tym, że pacjent, który boi się stosować bezpieczniejszy steryd wziewny, może później wymagać sterydu doustnego. A leki te wiążą się z ryzykiem działań niepożądanych, w tym osteoporozy, zaćmy, jaskry, zaburzeń metabolicznych, problemów hormonalnych itd. - podkreśla.

Reklama

Ekspert zaznacza również, że współczesne leczenie często opiera się na terapii skojarzonej, obejmującej steryd wziewny oraz długo działające leki rozszerzające oskrzela, a w bardziej zaawansowanych przypadkach także trzeci lek z grupy antycholinergicznych.

Technika inhalacji i edukacja pacjentów jako fundament terapii

Istotnym, choć często niedocenianym problemem jest nieprawidłowa technika inhalacji. Dr hab. Piotr Dąbrowiecki wskazuje, że błędy w stosowaniu inhalatorów są powszechne i mogą znacząco obniżać skuteczność leczenia.

Zwraca uwagę, że każda wizyta lekarska powinna być okazją do weryfikacji techniki inhalacyjnej, a odpowiedzialność za edukację pacjenta spoczywa nie tylko na lekarzach specjalistach, lecz także na lekarzach podstawowej opieki zdrowotnej, pielęgniarkach i farmaceutach.

Reklama

Podkreśla, że poprawa techniki stosowania leków może w wielu przypadkach przynieść wyraźną poprawę kontroli choroby bez konieczności intensyfikacji terapii.

Astma ciężka i ograniczony dostęp do leczenia biologicznego

Największe wyzwania dotyczą pacjentów z astmą ciężką. Są to osoby, u których mimo stosowania intensywnego leczenia nadal występują objawy, zaostrzenia oraz konieczność hospitalizacji.

Ekspert wyjaśnia, że tacy pacjenci powinni trafiać do wyspecjalizowanych ośrodków, gdzie możliwa jest dokładna diagnostyka oraz kwalifikacja do leczenia biologicznego. Terapia ta opiera się na zastosowaniu przeciwciał monoklonalnych, które blokują konkretne mechanizmy zapalne.

Reklama

Dr hab. Piotr Dąbrowiecki zwraca uwagę na ogromną dysproporcję między potrzebami a rzeczywistością:

Około 35 tysięcy pacjentów wymaga takiej terapii, natomiast leczonych biologicznie jest około 5,5 tysiąca. Mamy więc dużą lukę między potrzebami zdrowotnymi a realnym dostępem do terapii.

Podkreśla, że choć pacjenci z astmą ciężką stanowią niewielki odsetek wszystkich chorych, generują nieproporcjonalnie wysokie koszty dla systemu ochrony zdrowia.

Recepta 2.0 Astma – nowe narzędzie w walce z zaostrzeniami

Jednym z proponowanych rozwiązań systemowych jest projekt Recepta 2.0 Astma. Jego istotą jest wykorzystanie danych o zużyciu leków jako sygnału ostrzegawczego.

Reklama

Ekspert wyjaśnia, że częste przepisywanie leków ratunkowych lub sterydów doustnych powinno skłaniać lekarza do pogłębionej diagnostyki i ewentualnego skierowania pacjenta do specjalistycznego ośrodka.

Jak podkreśla:

Projekt „Recepta 2.0 Astma” jest więc sposobem na wcześniejsze wychwycenie chorych zagrożonych zaostrzeniem, hospitalizacją, a w najcięższych przypadkach nawet zgonem”.

Infekcje, środowisko i choroby współistniejące

Ekspert podkreślił również rolę czynników zaostrzających przebieg astmy. Do najważniejszych należą infekcje wirusowe i bakteryjne, w tym grypa, RSV czy SARS-CoV-2.

Reklama

Ekspert zaznacza, że pacjenci powinni rozmawiać z lekarzami o szczepieniach, ponieważ ich celem jest nie tylko zapobieganie infekcjom, ale także ograniczenie ryzyka zaostrzeń i hospitalizacji.

Istotne znaczenie mają również alergeny środowiskowe oraz zanieczyszczenie powietrza. Osoby mieszkające w pobliżu ruchliwych arterii lub korzystające z niskiej jakości paliw grzewczych mogą doświadczać cięższego przebiegu choroby.

Dodatkowo astma często współistnieje z innymi schorzeniami, takimi jak alergiczny nieżyt nosa, otyłość czy refluks, co dodatkowo utrudnia jej kontrolę.

Reklama

„Mamy leki i wiedzę, potrzebujemy lepszego systemu” – kluczowe przesłanie

Dr hab. n. med. Piotr Dąbrowiecki wskazuje, że współczesna medycyna dysponuje skutecznymi narzędziami pozwalającymi kontrolować astmę, jednak kluczowe jest ich właściwe wykorzystanie.

Formułuje jednoznaczny apel:

Astmę można skutecznie kontrolować, ale trzeba ją rozpoznać, monitorować i leczyć zgodnie z aktualną wiedzą. Nie możemy akceptować sytuacji, w której pacjent przez lata nadużywa leków ratunkowych, otrzymuje kolejne sterydy doustne, trafia do szpitala, a dopiero później ktoś rozważa skierowanie go do ośrodka leczenia astmy ciężkiej.

Ekspert podkreśla, że konieczne są zmiany systemowe obejmujące poprawę diagnostyki, zwiększenie dostępności spirometrii, rozwój edukacji pacjentów oraz szerszy dostęp do leczenia biologicznego.

Zaznacza przy tym wyraźnie, że największym wyzwaniem nie jest brak narzędzi, lecz organizacja systemu:

Mamy leki, mamy wiedzę i mamy doświadczenie kliniczne. Teraz najważniejsze jest takie zorganizowanie systemu, aby pacjent nie musiał czekać na ciężkie zaostrzenie, zanim otrzyma właściwą pomoc.

Źródło: Stowarzyszenia DdZ/MH

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/05/2026 09:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości