Reklama

Coraz więcej błędów po zabiegach upiększających

Polityka Zdrowotna
08/03/2022 10:47

Za błąd popełniony przez kosmetologa, przy wykonywaniu zabiegu z zakresu medycyny estetycznej, klient może uzyskać odszkodowanie. Gabinety kosmetyczne wykupują OC i zawierają czasem w takich wypadkach ugody płacąc kilkadziesiąt tysięcy złotych. 

Branża beauty i medycyna estetyczna przeżywa w Polsce ostatnio złoty okres. Problem w tym, że jest to tak nieuregulowany prawnie obszar, że nie wiadomo kto i jakie zabiegi może wykonywać, gdzie leży granica pomiędzy świadczeniem zdrowotnym a poprawianiem urody, że pojawia się coraz więcej błędów i poszkodowanych. Prawnie nie zostało uregulowane, który zabieg może wykonywać kosmetyczka, kosmetolog, a który powinien już tylko pozostawać w gestii lekarza. I wygląda na to, że Ministerstwo Zdrowia na razie nie zamierza się zajmować tym obszarem. Tymczasem pojawia się szereg osób poszkodowanych po zabiegach medycyny estetycznej, jak np. kobieta, która straciła wzrok po podaniu w okolice nosa kwasu hialuronowego.

Coraz więcej błędów kosmetologicznych

Reklama

Błędów jest coraz więcej, bo coraz więcej osób korzysta z zabiegów. Na ulicach miast jest coraz więcej salonów piękna, gabinetów medycyny estetycznej czy centrów urody. 

 - O błąd w medycynie estetycznej wcale nie trudno, co pokazuje liczba spraw, które prowadzimy w kancelarii. Jeszcze kilka lat temu sprawa o błąd w medycynie estetycznej to było coś rzadkiego. Kilka dni temu podpisaliśmy ugodę z ubezpieczycielem jednego z salonów kosmetycznych na Dolnym Śląsku - mówi Michał Grabiec, radca prawny specjalizujący się w prawie medycznym.

Reklama

Sprawa dotyczyła nieprawidłowo wykonanego zabiegu radiofrekwencji mikroigłowej na pośladku pacjentki. To metoda poprawy napięcia i zagęszczenia skóry, zwalczająca jej wiotkość. Internet w wielu miejscach podpowiada, że jest bezpieczna i daje efekt liftingu skóry bez użycia skalpela.

Zabieg polega na tym, że wprowadza się mikroigieły na pewną głębokość skóry a następnie wyzwolą się promieniowania elektromagnetycznego z głowicy. Kobieta poddała się temu zabiegowi w salonie urody. Tu pojawia się pewna wątpliwość czy jeśli zabieg wiąże się z przerwaniem powłok ciała, to nie jest świadczeniem zdrowotnym? Bo za takowy chcą go uznać lekarze. Naczelna Izba Lekarska od lat apeluje, że tego typu zabiegi są świadczeniem zdrowotnym i powinien je przeprowadzać lekarz.

Reklama

Zabieg nie taki bezpieczny jak opisywał go kosmetolog

Radiofrekwencja mikroigłowa nie jest to całkowicie bezpiecznym zabiegiem i jak przy każdej ingerencji w ciało człowieka, mogą pojawić się powikłania. W przypadku naszej klientki były to nieustające, szpecące zaczerwienienia, blizny i zrogowacenia które należało leczyć laserowo, naświetlaniami LED oraz osoczem bogatopłytkowym - wskazuje Michał Grabiec. 

Co ciekawe, w tej sprawie pacjentka nie została poinformowana o ewentualnych efektach ubocznych.

Reklama

Jest zupełnie niepoważne to, że można w Polsce wykonywać tego rodzaju zabiegi bez konieczności odbycia studiów medycznych i ukończenia chociażby specjalizacji w zakresie dermatologii (nie mówiąc już o dalszej specjalizacji, takiej jak medycyna estetyczna). Bo lekarz, kierując się ustawą o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta, ma obowiązek  poinformować o skutkach ubocznych a pacjent podpisuje oświadczenie, że jest tego świadomy - wskazuje Michał Grabiec.

Sprawa rozczarowanej pacjentki nie trafiła do sądu. Nie znalazła tam finału w postaci pozwu o odszkodowanie. Kancelaria na początku postanowiła negocjować z właścicielem gabinetu, pełnomocnikiem właściciela, ubezpieczycielem. Gabinety kosmetyczne, choć nie są do tego zobowiązane prawnie, też wykupują coraz częściej OC. Ostatecznie poszkodowana kobieta podpisała ugodę opiewającą na kilkadziesiąt tysięcy złotych tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia. 

Reklama

- Jest to dobra ugoda, która zapewni koszty leczenia naprawczego oraz zadośćuczynienie za krzywdę spowodowaną tym błędem. No i nie trzeba angażować poważnych sił i środków na proces sądowy. Jest to pewien kompromis, bo w sądzie moglibyśmy finalnie otrzymać nieco więcej, jednak zamknięcie pewnego etapu i bezpieczne zakończenie sprawy jest dla wielu klientów ważne- podsumowuje adwokat.

 Lekarze też błędy popełniają

Błąd w medycynie estetycznej to poważna sprawa. Niemniej jednak kosmetolodzy bronią się, że błędy przytrafiają się także lekarzom.

Reklama

- Uważamy, że ten obszar powinien zostać uregulowany. Ważne są jednak intencje zmian regulacyjnych w prawie. Kosmetologom zależy na stworzeniu regulacji prawnych, które będą zwiększały bezpieczeństwo klientów korzystających z usług estetycznych. Natomiast propozycje regulacji prawnych jakie zgłaszają lekarzem podyktowane są chęcią zawładnięcia rynkiem estetycznym w Polsce - uważa Gorlicka- Kruk, prezes Ogólnopolskiej Izby Kosmetologów. Lekarze bowiem uważają, że kosmetolodzy co najwyżej powinni wykonywać peelingi.

Faktem jest jednak, że usługi kosmetologa są nieco tańsze niż lekarzy i to zapewne zachęca klientów do pójścia właśnie do nich. Warto też pamiętać jednak, że w razie powikłań po zabiegu, kosmetolog recepty nie wystawi. Nie wytoczy mu się sprawy z tytułu odpowiedzialności zawodowej, bo kosmetyczki i kosmetolodzy nie mają samorządu. A czasem gdy udają się do nich młode i niczego nieświadomie dziewczyny np. na powiększanie ust i będą miały powikłania, a nie mają jakiegokolwiek dowodu, że zabieg został wykonany w danym gabinecie, mogą spotkać się z wyparciem wszystkiego przez kosmetologa. 

Reklama

 

Polecamy także:

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości