Reklama

Zdrowy pracownik - stabilna i odporna firma. Kluczowe wnioski z pierwszego panelu Innovation Day 2025

Za nami 7. edycja Innovation Day organizowanego przez portal PolitykaZdrowotna.com. Tegoroczna edycja poruszała temat, bez którego żadna firma nie może prosperować dobrze – zdrowie psychiczne i fizyczne pracowników. Zdrowie pracowników to nie tylko kwestia indywidualnego dobrostanu, ale fundament długofalowej efektywności organizacji i stabilności gospodarki. Odpowiedzialne inwestowanie w zdrowie – zarówno fizyczne, jak i psychiczne – wymaga planowania opartego na danych i długoterminowej perspektywie. Pierwszy panel tegorocznej edycji skupił się na fundamentalnym dla rynku pracy pytaniu: czy zdrowy pracownik faktycznie przekłada się na stabilność i odporność firmy oraz - czy środowisko pracy może i powinno wspierać zdrowie psychiczne i fizyczne pracownika?

W dyskusji podczas pierwszego panelu Innovation Day 7. udział wzięli:

  • dr Artur Białkowski, wiceprezes zarządu Medicover, przewodniczący Rady Zdrowotnej Pracodawców RP,
  • dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego
  • dr Artur Drobniak, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie,
  • Joanna Szyman, prezeska Centrum CBT,
  • prof. Agnieszka Chłoń-Dominczak, prorektorka ds. nauki Szkoły Głównej Handlowej,
  • Piotr Borys, wiceminister sportu.

Panel poprowadził Robert Feluś.

Raport Medicover: 600 tys. pracowników poddanych analizie. Jakie są wnioski?

Medicover po raz dziesiąty przeanalizował dane zdrowotne blisko 600 tysięcy pracowników. Wnioski? Coraz więcej osób podejmuje aktywność fizyczną, ale nadal:

- 66 proc. pracowników nie spełnia wymogów WHO dotyczących minimalnej dawki ruchu,

- 56 proc. ma nadwagę lub otyłość – liczba ta rośnie z roku na rok,

Coraz częściej potrzebujemy też pomocy psychiatrycznej, ze względu na wzrost konsultacji o 87 proc., a to już sygnał alarmowy, a nie statystyczna ciekawostka. Tym bardziej, że zwolnienia związane ze stresem wzrosły o 63 proc.

Reklama

Najmocniejsza konkluzja? Inwestycja w zdrowie pracowników opłaca się realnie i policzalnie. Pracownik objęty koordynowaną opieką medyczną ma średnio 4,2 dnia absencji, podczas gdy średnia krajowa ZUS to 10 dni. To oznacza 1650 zł oszczędności na pracownika rocznie, a jeśli wdrożono by takie systemy w całej gospodarce - nawet 28 mld zł rocznie.

Co się dzieje, gdy firma zaniedbuje zdrowie pracowników?

Dr Małgorzata Gałązka-Sobotka zwróciła uwagę, że dobrostan pracownika to nie tylko ciało i głowa. To również zdrowie społeczne, czyli m.in.: atmosfera w pracy, poczucie sprawiedliwego wynagrodzenia, możliwość rozwoju, równowaga między życiem prywatnym a zawodowym.

Reklama

Zaniedbania w tych obszarach tworzą środowisko niezdrowe, nieefektywne i prowadzące do szybkiego wypalenia. Takie organizacje tracą na absencji, rotacji i obniżonej wydajności.

Jednocześnie, jak podkreśliła Gałązka-Sobotka, pracodawca ma realny wpływ na zmianę nawyków zdrowotnych pracowników. Może wręcz „nadpisać” braki edukacji zdrowotnej wyniesione z domu czy szkoły.

Przykład? Wprowadzony w jednej z instytucji cotygodniowy masaż w godzinach pracy, który znacząco poprawił komfort i ograniczył problemy bólowe związane z pracą siedzącą.

Reklama

Ekspertka podkreślała także kwestie ekonomiczne:

- Koszty związane z wypaleniem zawodowym pracownika, zwolnieniami lekarskimi, odejściem i zatrudnianiem nowego pracownika oraz jego wdrażaniem, znacznie przewyższają koszty związane z prewencją i profilaktyką zdrowotną.

Ruch jako lekarstwo: aktywność może działać lepiej niż lek

Dr Artur Białkowski dodał, że w programie dla osób z nadwagą i otyłością, po 12 miesiącach regularnej aktywności ból pleców - jedna z topowych przyczyn L4 - niemal zniknął.

Ten wątek podchwycił później wiceminister sportu Piotr Borys, wskazując, że brak ruchu stał się jednym z największych zagrożeń zdrowotnych dla Polaków - zarówno dzieci, jak i dorosłych, a przykład idzie z domu: otyły rodzic, to otyłe dziecko.

Reklama

Psycholog w firmie. Zdrowie psychiczne jako wartość strategiczna

Joanna Szyman, prezeska Centrum CBT, podkreślała, że samo finansowanie pakietów medycznych już nie wystarcza. Organizacjom brakuje: specjalistów od zdrowia psychicznego pracujących z zarządem, osób potrafiących badać „indeks zdrowia psychicznego” firmy, ekspertów od neuroróżnorodności oraz edukatorów przygotowujących pracowników na stres i kryzysy. Potrzeba nowego, coraz bardziej znaczącego stanowiska: menedżer zdrowia psychicznego.

Z jej perspektywy to nie jest kwestia „fajnego dodatku”, lecz konieczność wynikająca z przeciążenia poradni zdrowia psychicznego. Nawet komercyjne systemy nie są w stanie przyjąć wszystkich potrzebujących na czas. Dlatego, jak przekonywała, działania trzeba przesunąć wcześniej, do miejsca, gdzie problemy powstają: do firmy.

Reklama

SGH: Polacy bardzo nisko oceniają swoją pracę. To wpływa na zdrowie i decyzje emerytalne

Prof. Chłoń-Domińczak odniosła się do badań SHARE prowadzonych w całej Europie. Wynika z nich, że:

- Polacy należą do najmniej zadowolonych pracowników na kontynencie, często czują się niedocenieni i przeciążeni. To prowadzi do wypalenia i szybszego przechodzenia na emeryturę, a emerytura, wbrew mitom, często generuje kolejne problemy zdrowotne, w tym psychiczne.

Wnioski? Dobra atmosfera i podmiotowe traktowanie pracownika to także klucz do przedłużania aktywności zawodowej całych pokoleń.

A w czasach starzejącego się polskiego społeczeństwa - to dla gospodarki kwestia fundamentalna.

Reklama

Czy Ministerstwo Sportu ma coś do powiedzenia w kwestii zdrowia psychicznego?

Wiceminister Piotr Borys tłumaczył, dlaczego Ministerstwo Sportu tak aktywnie włącza się w temat zdrowia pracowników. Powód jest prosty: 60-70 proc. problemów zdrowotnych dałoby się rozwiązać ruchem.

A dane są alarmujące: tylko 35 proc. dorosłych Polaków spełnia minimalne normy aktywności WHO – dla przykładu w Skandynawii to 80 proc. Co więcej, 30 proc. dzieci praktycznie „nie rusza się”.

Jak zapowiada Piotr Borys, Ministerstwo Sportu przygotowuje pierwszą rządową, międzyresortową strategię rozwoju polskiego sportu i aktywności fizycznej, obejmującą m.in.: edukację sportową od przedszkola i działania w szkołach, wsparcie seniorów w aktywności, zachęty dla pracodawców (m.in. ulgi podatkowe dla aktywności pracowniczej).

Reklama

 - Jeśli nie zadziałamy dziś wspólnie - będziemy żyć krócej i dużo więcej płacić za leczenie, zamiast inwestować w profilaktykę – podsumował wiceminister sportu.

Medycyna pracy: od „odhaczania” badań do realnej profilaktyki

Druga część dyskusji wniosła do rozmowy o zdrowiu pracowników bardzo ważny, często pomijany wątek: medycynę pracy. Dr Artur Drobniak zwrócił uwagę, że dziś wiele osób traktuje obowiązkowe badania jako biurokratyczny obowiązek, który trzeba po prostu „zaliczyć”. Tymczasem, w realiach starzejącej się aktywnego zawodowo społeczeństwa, mogą one stać się jednym z najskuteczniejszych narzędzi profilaktyki.

Reklama

Pracownik w Polsce będzie średnio coraz starszy, co oznacza wyższe ryzyko chorób przewlekłych i onkologicznych.

- Właśnie dlatego - argumentował dr Drobniak - medycyna pracy powinna przejść transformację z narzędzia kontrolnego w narzędzie wczesnego wykrywania. Ogromna część programów przesiewowych w Polsce jest wykorzystywana zaledwie przez 40-50 proc. uprawnionych.

Gdyby lekarze medycyny pracy mogli warunkowo dopuszczać do pracy osoby, które takich badań nie wykonały, dając im czas na nadrobienie zaległości, wiele przypadków chorób dałoby się wychwycić znacznie wcześniej.

Reklama

- Tym bardziej że część badań profilaktycznych jest finansowana nie przez pracodawcę, lecz przez państwo. Zatem, jak podkreślał, mamy w ręku gotowe narzędzie, którego nie wykorzystujemy.

Prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak zauważyła jednak, że nawet jeśli badania okresowe wykryją niepokojące wyniki, często nie trafiają one do lekarza rodzinnego, bo systemy informatyczne nie są ze sobą połączone. W czasach, gdy niemal wszystko możemy zapisać na IKP, jest to problem zaskakująco łatwy do rozwiązania i tym bardziej konieczny. Prosty brak integracji oznacza, że część wyników po prostu „ginie”, a pacjent sam nie zawsze potrafi odpowiednio zareagować.

Reklama

Mamy 5 milionów pracujących bez umowy o pracę, a więc i bez badań

Joanna Szyman przypomniała jedną z najważniejszych rzeczy, o której często zapominamy: ponad pięć milionów osób pracuje w Polsce bez umowy o pracę. To cała populacja, której badania medycyny pracy nie obejmują. A to właśnie ta grupa, pracująca w MŚP, mikrofirmach, na umowach cywilnoprawnych, stanowi większość polskiego rynku pracy. Dlatego wszelka zmiana systemowa musi mieć charakter holistyczny, a nie elitarny.

Wskazała także na przykład programu „Moje Zdrowie”, który zakłada kompleksowy przegląd zdrowotny dla każdego dorosłego co trzy lub pięć lat.

- Warto byłoby powiązać ten obowiązek z dostępem do świadczeń analogicznie do przeglądu technicznego samochodu – puentowała Joanna Szyman.

To mocna teza, ale oparta na logicznym założeniu: system nie jest w stanie finansować skutków chorób wykrywanych zbyt późno. Profilaktyka, choć kosztuje, jest w gruncie rzeczy najtańszą polityką zdrowotną.

W dyskusji pojawił się również wątek podatkowy. Jeśli państwo ma wspierać zdrowe wybory, musi to robić spójnie. Dziś woda kosztuje 23 proc. VAT, a napoje słodzone 5 proc. Jeśli mówimy, że sport ma być elementem zdrowego stylu życia, warto symbolicznie znieść VAT na usługi sportowe. To nie są drobnostki, to element szerzej rozumianej polityki zdrowotnej państwa.

Szef z kompetencjami miękkimi – pierwsze ogniwo systemu wsparcia w firmie

W finale dyskusji padło pytanie o coś, czego nie da się wpisać ani w koszyk świadczeń, ani w tabelki excela: jak przeliczyć wartość mądrego, empatycznego lidera?

Joanna Szyman odpowiedziała jednoznacznie: da się. I nowoczesne firmy już to robią. Empatia staje się wartością strategiczną.

- Styl zarządzania nie może być już oparty na sile i dystansie, ale na rozumieniu, słuchaniu, normalizowaniu trudności i wspieraniu pracownika w momentach kryzysu.

W świecie, w którym pracownicy boją się mówić o diagnozie onkologicznej, o wypaleniu, o ADHD - lider staje się pierwszym ogniwem systemu wsparcia.

Home office i zdrowie: odpoczynek psychiczny czy sygnał alarmowy?

Padło też pytanie o pracowników, którzy nie chcą wracać do biura. Motywacja do pozostania w pracy zdalnej może być objawem problemów - od depresji po wypalenie. Dlatego zamiast pytać „jak ich ściągnąć do biura”, warto zapytać „dlaczego nie chcą wracać”. Dopiero diagnoza pozwala zaplanować realne działania.

Jednocześnie dane są bezlitosne: od pandemii gwałtownie wzrosła liczba problemów z kręgosłupem. Domowe „biurka” często oznaczają kuchenne stoły, kanapy i krzesła, które nie mają nic wspólnego z ergonomią. Tymczasem powrót do biura to nie tylko kontakt społeczny, ale także powrót do środowiska pracy zaprojektowanego zgodnie z BHP.

Wiceminister sportu Piotr Borys podzielił się trafnym spostrzeżeniem w kwestii celowości pracy zdalnej. Tu istnieje też druga strona medalu: pracownik potrzebuje możliwości pracy zdalnej, ponieważ potrzebuje odpocząć od bodźców, kontaktów społecznych, stresu - to może być jego czas na regenerację i skupienie.

Mężczyźni wykonują 11 z 13 prób samobójczych. System musi o nich zadbać

Paneliści wskazali na dane: 11 z 13 prób samobójczych to próby wykonywane przez mężczyzn. To grupa szczególnie zamknięta, obciążona presją aspiracji, wizerunku i kulturowego zakazu „okazywania słabości”.

Wiceminister Borys zwrócił uwagę, że chłopcy i młodzi mężczyźni często funkcjonują dziś w hermetycznym świecie presji, porównań, mediów społecznościowych, a brak wzorców i wsparcia prowadzi do trudności, które później eskalują w dorosłym życiu. Firmy muszą być świadome, że dotarcie do mężczyzn wymaga innych narzędzi i innej komunikacji.

Prof. Chłoń-Domińczak domknęła dyskusję:

- Mężczyźni w Polsce żyją znacznie krócej niż wynosi średnia europejska - nie tylko z powodu genetyki, ale z powodu „akumulacji” niezdrowego trybu życia przez dekady. Niezdrowa dieta, używki, brak ruchu, stres, niewyspanie -  te elementy wracają do nic na emeryturze, kiedy organizm przestaje już maskować zaniedbania.

Zdrowie pracownika - inwestycja w stabilną infrastrukturę firmy, a nie zbędny koszt

Pierwszy panel Innovation Day 2025 nie pozostawił wątpliwości. Zdrowie pracowników to dziś kwestia strategiczna, ekonomiczna i społeczna. Dobrze zaprojektowana opieka zdrowotna, profilaktyka, ruch, kompetencje menedżerów zdrowia psychicznego i przyjazne środowisko pracy stają się nową infrastrukturą biznesu. Tak samo istotną, jak technologia, kapitał czy kompetencje zespołu.

W świecie, w którym rośnie liczba zwolnień, wypalenia i problemów psychicznych, a jednocześnie kurczą się zasoby pracy, troska o zdrowie pracownika staje się jednym z najważniejszych czynników przewagi konkurencyjnej. Zdrowy pracownik naprawdę oznacza stabilną firmę - i coraz częściej decyduje o tym, czy organizacja potrafi przetrwać, rozwijać się i budować odporność na wyzwania przyszłości.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/11/2025 14:50
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości