Reklama

Prof. Paweł Bogdański: „Nigdy tak wiele osób nie chorowało na otyłość"

Polska znalazła się w czołówce krajów najszybciej tyjących w Europie. Najnowsze dane są alarmujące, a przyszłość – bez odpowiednich regulacji – może być jeszcze trudniejsza. O skali problemu i możliwych rozwiązaniach mówi w wywiadzie dla Polityki zdrowotnej jeden z czołowych ekspertów w leczeniu otyłości - prof. dr hab. n. med. Paweł Bogdański, specjalista chorób wewnętrznych i hipertensjologii, certyfikowany lekarz lipidolog, Narodowy Specjalista Leczenia Otyłości Europejskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością z ponad 20-letnim doświadczeniem klinicznym.

Otyłość to plaga

Prof. Paweł Bogdański wprost wskazuje, że pandemia otyłości rozwija się w Polsce w sposób bezprecedensowy, a ryzyko zdrowotne rośnie z każdym rokiem. W rozmowie z Polityką zdrowotną porusza kluczowe kwestie: rolę genów, wpływ wszechobecnej żywności ultraprzetworzonej, konieczność regulacji oraz dostęp do nowoczesnych terapii. Sugeruje, by spojrzeć na otyłość jak na poważną, przewlekłą chorobę, którą trzeba leczyć systemowo. 

Główne przyczyny rosnącej otyłości w Polsce

Polityka zdrowotna: Panie Profesorze, ponad połowa osób powyżej 15. roku życia ma nadwagę lub otyłość. Jakie są główne przyczyny rosnącej epidemii otyłości w Polsce? Czy możemy mówić o czynnikach genetycznych, środowiskowych czy raczej o stylu życia jako kluczowym determinancie?

Reklama

Prof. Paweł Bogdański: Faktycznie jesteśmy świadkami pandemii otyłości bez precedensu w historii ludzkości, także w Polsce. Nigdy dotąd nie chorowało tyle osób, a obecne trendy są niezwykle niepokojące. Z najnowszych badań IPSOS, opublikowanych kilka tygodni temu, wynika, że problem stale rośnie. Naturalnie pojawia się pytanie: dlaczego wśród najmłodszych?

Czynników jest bardzo wiele. Na pewno nie można pominąć predyspozycji genetycznych. U części osób widać skłonności predysponujące do rozwoju choroby na podstawie wywiadu rodzinnego. Jednak to nie tłumaczy skali zjawiska. Bierze się także pod uwagę czynniki epigenetyczne. Wiadomo, że jeśli mama lub tata mają nadmierną masę ciała, dziecko odziedziczy pewne modyfikacje białkowe w obrębie DNA, które zwiększają ryzyko otyłości w dorosłym życiu. To swoisty efekt kuli śniegowej, który w istotny sposób wpływa na rozwój choroby.

Reklama

Pandemia patologicznej nadwagi wśród dzieci i młodzieży

PZ: A co z dziećmi?

P.B.: Jeśli chodzi o dzieci, mamy prawdziwą pandemię otyłości wśród najmłodszych. Często słyszymy, że „wyrośnie”, więc nie trzeba się martwić. To błąd, bo ryzyko rozwoju otyłości w życiu dorosłym u nastolatka pozostawionego samemu sobie wzrasta aż osiemnastokrotnie. Taka osoba w dorosłym życiu ma ogromne ryzyko problemów zdrowotnych.

Do tego dochodzi środowisko, w którym funkcjonujemy. Bardzo istotnym czynnikiem jest wszechobecna, wysoko przetworzona żywność, która zaburza mechanizmy regulujące równowagę energetyczną organizmu – zarówno w zakresie pobierania, jak i wydatkowania kalorii. Produkty tego typu od lat szkodzą sprawnie działającej homeostazie energetycznej.

Reklama

Polacy są drugim narodem w Europie pod względem spożycia cukru – każdy przeciętny Polak zjada około 46 kilogramów cukru rocznie. Warto podkreślić, że nie jest to jedynie kwestia słodzenia napojów czy potraw – cukier dodawany jest praktycznie do wszystkiego: chleba, majonezu, keczupu, musztardy, hamburgerów, soków dla dzieci czy kolorowych napojów. To prawdziwy problem i wyzwanie zdrowotne.

Nie tylko cukier, ale także inne dodatki żywnościowe, które mają poprawiać smak, zaburzają mechanizmy odpowiedzialne za regulację głodu, sytości i nagrody. Dodawany cukier to kalorie, uzależnienie i potrzeba sięgania po kolejne produkty. Dlatego potrzebujemy uregulowania prawnego systemu produktów spożywczych. Przykładem jest VAT: zwykła woda – zdrowy, niskokaloryczny produkt – obłożona jest 23% VAT, a słodzone napoje mają stawkę 5%. To sytuacja bez precedensu, która sprzyja dalszemu wzrostowi otyłości.

Reklama

Do tego dochodzą czynniki psychospołeczne: stres, napięcie, pośpiech, brak snu. Dodatkowo media społecznościowe, wszechobecne bodźce wizualne i smakowe wpływają na centralny układ nerwowy, niszcząc sprawnie funkcjonujące mechanizmy regulujące głód i sytość. Dzieci i młodzież spędzają wiele godzin bez ograniczeń w środowisku pełnym kuszących smaków, kolorów i zapachów – zarówno w internecie, jak i w codziennym życiu.

Dlatego nie można mówić, że otyłość jest świadomym wyborem jednostki. Osoby z predyspozycjami funkcjonujące w takim środowisku są praktycznie bez szans. Stąd konieczność regulacji prawnych, które mogą zahamować rozwój pandemii otyłości. Wiedza i edukacja są ważne, ale w większości przypadków same nie wystarczą – potrzebne są systemowe działania.

Reklama

Rola bariatrii i nowych standardów leczenia otyłości

PZ: Jakie metody leczenia otyłości uważa Pan za najbardziej skuteczne w praktyce klinicznej w Polsce? Czy dostęp do nowoczesnych terapii w naszym kraju jest wystarczający?

P.B.: Sytuacja w leczeniu otyłości w Polsce się zmienia, a najbardziej skuteczna metoda to ta, która jest indywidualnie dopasowana do pacjenta – uwzględnia stopień zaawansowania choroby, obecne powikłania oraz czas jej trwania. Zawsze kluczowe jest kompleksowe podejście oparte na interwencjach niefarmakologicznych: modyfikacji sposobu odżywiania, aktywności fizycznej oraz wsparciu psychologa. Te elementy są istotne na każdym etapie terapii.

Reklama

Jednak u większości pacjentów leczenie niefarmakologiczne jest niewystarczające. Duże badania pokazują, że sama dieta i aktywność fizyczna pozwalają na redukcję  średnio o 3–5% wyjściowej masy ciała, co jest efektem krótkotrwałym. Na przykład osoba ważąca 100 kg może „schudnąć” w ten sposób tylko 3–5 kg, co nie powstrzymuje postępu choroby. Dlatego konieczna jest nowoczesna farmakoterapia, która w Polsce jest już dostępna, niestety nadal nierefundowana i kosztowna, co ogranicza dostęp wielu pacjentów.

Na rynku mamy obecnie sześć leków, z jasno określonymi wskazaniami, zaletami i wadami. Lekarze zajmujący się leczeniem otyłości są dobrze z tym zaznajomieni, jednak barierą pozostaje wysoka cena. Konieczne są regulacje prawne i refundacja tych terapii.

Reklama

Dostępne są również metody chirurgicznego leczenia otyłości, czyli chirurgia bariatryczna, stosowana w konkretnych sytuacjach klinicznych. Należy podkreślić, że żadna z metod nie wyklucza drugiej – leczenie niefarmakologiczne, farmakoterapia i bariatria mogą się uzupełniać. Często farmakoterapia przygotowuje pacjenta do zabiegu bariatrycznego, a po operacji nadal jest potrzebna jako wsparcie.

Polskie Towarzystwo Leczenia Otyłości opublikowało w 2024 roku standardy nowoczesnego leczenia otyłości. Najnowsze, uaktualnione wytyczne będą dostępne w marcu 2026 roku. Standardy jasno określają zadania wszystkich członków zespołu terapeutycznego – lekarza kierującego, dietetyka, psychologa, fizjoterapeuty oraz chirurga bariatry. Narzędzia i wiedza są dostępne, ale wciąż brakuje systemowych rozwiązań, które umożliwiłyby pacjentom pełne wykorzystanie nowoczesnych metod leczenia i realną szansę na zdrowie.

Reklama

Dlaczego jest zbyt późno rozpoznawana?

PZ: Z perspektywy Pana ponad 20-letniego doświadczenia klinicznego, jakie są najczęstsze błędy w podejściu do pacjentów z otyłością w naszym systemie ochrony zdrowia? Co należałoby zmienić w organizacji opieki, aby skuteczniej przeciwdziałać epidemii otyłości?

P.B.: Te obszary, nad którymi pracujemy w Polskim Towarzystwie Leczenia Otyłości, dotyczą przede wszystkim zwiększenia świadomości w zakresie zagrożeń związanych z tą bardzo groźną chorobą. Nieleczona otyłość może prowadzić do rozwoju ponad 200 różnych chorób, zaburzeń i powikłań. Niestety, z przerażeniem obserwujemy, że pacjenci chorujący na otyłość ustawiają się w coraz dłuższych kolejkach do specjalistów, którzy w praktyce leczą już tylko powikłania tej choroby.

Reklama

Na przykład cukrzyca typu 2 jest w istocie powikłaniem otyłości, ponad połowa przypadków nadciśnienia tętniczego wynika wyłącznie z nadmiernej masy ciała, a choroba zwyrodnieniowa stawów kolanowych u kobiet, wymagająca endoprotezoplastyki, w 70% przypadków wynika z otyłości. Tych powikłań jest ponad 200, co sprawia, że liczba pacjentów potrzebujących pomocy rośnie lawinowo. Kolejki do specjalistów się wydłużają, system opieki zdrowotnej jest coraz bardziej obciążony, a koszty rosną dramatycznie.

Drugi problem to zbyt późne rozpoznawanie choroby. Pacjent powinien na każdej wizycie u dowolnego specjalisty usłyszeć, że choruje na otyłość i wymaga leczenia. Tymczasem dane pochodzące z Narodowego Funduszu Zdrowia pokazuje, że rozpoznania pojawiają się u bardzo niewielkiej liczby osób, jakby problem nie istniał. Badania epidemiologiczne wskazują na dramatyczną sytuację w Polsce, dlatego niezbędne jest wczesne rozpoznanie i wdrożenie kompleksowego leczenia.

Reklama

Konieczne są także systemowe rozwiązania. Część z nich została wskazana przez raport Najwyższej Izby Kontroli jako niewystarczająca w zakresie diagnozy i leczenia otyłości. W naszych zaleceniach opisujemy, jak system powinien funkcjonować: potrzebujemy miejsc i przestrzeni do pracy całego zespołu terapeutycznego oraz sieci lecznictwa ambulatoryjnego, w których pacjenci chorujący na otyłości otrzymają pełną diagnostykę i kompleksowe leczenie. Obecnie w systemie nie ma takich dedykowanych miejsc, gdzie cały zespół terapeutyczny mógłby ocenić pacjenta i wdrożyć odpowiednie leczenie.

Potrzebne są także refundowane leki, które zwiększają skuteczność terapii i pozwalają na oszczędności w systemie. Każdy wydatek na leczenie otyłości to w praktyce inwestycja – w USA obliczono, że każdy dolar wydany na profilaktykę i leczenie otyłości zwraca się pięcioma, sześcioma dolarami rocznie przez 30 lat. Takie oszczędności musimy szukać również w Polsce. Nie ma jednego rozwiązania – czekamy na odważne decyzje, które pozwolą zbudować system terapii pacjentów chorujących na otyłość w naszym kraju. Dotychczasowe działania są pojedyncze i nie mają charakteru kompleksowego, systemowego.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/11/2025 17:29
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Inga - niezalogowany 2025-12-09 13:43:45

    Odchudzanie to wyzwanie dla wielu osób – nawet przy zdrowym odżywianiu i regularnym ruchu. Na szczęście dzisiejsza medycyna oferuje nowe wsparcie. Sanprobi Premium z akkermansią pomaga dbać o mikrobiom jelitowy, co wspiera metabolizm i regulację poziomu cukru.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości