Problemy z zasypianiem podczas fal upałów to nie kwestia złego humoru, ale czystej fizjologii. Sen jest ściśle powiązany z termoregulacją, czyli zdolnością organizmu do utrzymywania właściwej temperatury. Aby ciało mogło przejść w tryb nocnego odpoczynku i głębokiej regeneracji, jego temperatura wewnętrzna musi się stopniowo obniżyć.
ak wyjaśnia fizjolog dr Daria Pracka:
- Mechanizmy, które rządzą naszym ciałem, są tak zaprogramowane, że dopóki nie spadnie temperatura jego wnętrza, trudniej nam zasnąć.
W warunkach optymalnych organizm pozbywa się ciepła przez skórę – naczynia krwionośne rozszerzają się, a krew krążąca bliżej powierzchni ciała oddaje energię do otoczenia. Gdy noc jest gorąca, różnica temperatur staje się zbyt mała, a naturalny mechanizm chłodzenia zawodzi. Zamiast regeneracji, organizm zmuszony jest do ciężkiej pracy, co skutkuje częstym wybudzaniem się.
Intuicja podpowiada, że w upalny dzień najlepiej schłodzić się lodowatą wodą. To jednak duży błąd. Gwałtowny kontakt z zimnem wywołuje szok termiczny i działa na organizm jak silny bodziec stresowy. W efekcie naczynia krwionośne w skórze gwałtownie się kurczą, co paradoksalnie blokuje oddawanie ciepła na zewnątrz.
Co jest lepsze? Zdecydowanie bezpieczniejszy i skuteczniejszy okazuje się letni prysznic lub kąpiel o temperaturze zbliżonej do ciepła naszego ciała. Przynosi on natychmiastową ulgę bez uruchamiania mechanizmów obronnych organizmu.
- Ale pamiętajmy, że jeśli budzimy się w upale, to jest to sygnał z ciała, że coś trzeba zmienić w otoczeniu: napić się wody, odkryć się, uruchomić wentylator albo łagodnie schłodzić skórę - przypomniała ekspertka.
Wieczorne nawyki mają ogromny wpływ na to, jak poradzimy sobie z nocnym upałem. Ekspertka wskazuje na dwa główne grzechy popełniane przed snem:
Obfity posiłek: Trawienie wysokokalorycznego jedzenia wymaga intensywnej pracy układu pokarmowego, co generuje dodatkowe ciepło. Organizm, zamiast się wyciszać, zaczyna pracować na pełnych obrotach.
Alkohol: Choć może wywołać początkową senność, drastycznie pogarsza jakość wypoczynku. Działa odwadniająco, zaburza fazy snu i sprzyja wybudzeniom, co w połączeniu z wysoką temperaturą otoczenia mocno obciąża organizm.
Jeśli budzisz się w nocy z powodu gorąca, to jasny sygnał od organizmu, że musisz zmodyfikować warunki w sypialni. Dr Daria Pracka rekomenduje kilka prostych rozwiązań:
Ruch powietrza: Uruchom wentylator. Choć nie obniża on temperatury w pokoju, przesuwa nagrzaną i wilgotną warstwę powietrza znad skóry. Dzięki temu pot paruje efektywniej, a parowanie to kluczowy proces chłodzenia ciała.
Mądre nawodnienie: Postaw przy łóżku wodę w temperaturze pokojowej lub lekko chłodną. Pij ją regularnie małymi łykami, zwłaszcza przy intensywnym poceniu się. Unikaj picia dużych ilości lodowatych napojów naraz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze