Środowisko psychoterapeutów od 20 lat szukało rozwiązania, które optymalnie zabezpieczyłoby potrzeby osób korzystających z psychoterapii, jak i samych psychoterapeutów. Prace nad nowym projektem ustawy trwały aż 2 lata. Czy wreszcie się uda? Ten oddolny projekt wspiera ponad 70 proc. środowiska psychoterapeutów i 90 naukowców. Jak zmieni się rynek psychoterapii w Polsce, jeśli ustawa wejdzie w życie?
Jak zaznacza Anna Grzelka, certyfikowana psychoterapeutka, superwizorka i prawniczka, która razem z dr n. med. Łukaszem Müldnerem - Nieckowskim koordynowała prace nad treścią projektu ustawy o zawodzie psychoterapeuty, część rynku psychoterapii w Polsce jest obecnie w stanie „chaosu”.
– „Każdy, kto ma ochotę, w kontekście w rynku prywatnego, bo to nie jest uregulowane, może sobie dziś wywiesić tabliczkę z napisem: psychoterapeuta” - alarmuje ekspertka.
Z perspektywy pacjenta wizja ta jest przerażająca. Wciąż mentalnie, jako społeczeństwo, mamy wiele oporów, by sięgać po wsparcie specjalisty zdrowia psychicznego. Idąc do psychoterapeuty ufamy, że otrzymamy pomoc od eksperta. W gabinecie dzielimy się swoimi emocjami, potrzebami, odkrywamy nasze słabości i mówimy o trudnościach, z którymi się mierzymy, a w zamian oczekujemy specjalistycznej pomocy.
Jednak obecnie brak regulacji pozwala każdemu otworzyć gabinet i nazywać się psychoterapeutą, niezależnie od kwalifikacji, co więcej nie ma obecnie narzędzi, aby skutecznie reagować, czy karać osoby, które to praktykują.
O tym co się może stać, gdy pseudospecjaliści, bez wykształcenia wkraczają na rynek i zajmują się naszym zdrowiem, pisaliśmy w poniższym materiale:
Pamiętajmy, że nie ma zdrowia, bez zdrowia psychicznego, dlatego niezmiernie ważne jest to, u kogo szukamy pomocy.
– „Osoby bez przygotowania mogą szkodzić pacjentom. W najlepszym przypadku im nie pomogą, w najgorszym – mogą przyczynić się do tragedii”
Reklama
– ostrzega Anna Grzelka i dodaje:
Większość psychoterapeutów pracuje zgodnie z wysokimi standardami zawodowymi i etycznymi. Przez lata bez ustawy o zawodzie wypracowaliśmy je oddolnie i dobrowolnie się im podporządkowujemy. Niestety zdarza się czasem tak, że psychoterapeuta, który zdobył certyfikat, może popełnić przewinienie, a my nie mamy narzędzi, żeby wyciągać odpowiedzialność zawodową od takich osób lub w najpoważniejszych sprawach odebrać prawo do wykonywania zawodu. Są też osoby, które oferują psychoterapię nie mając do tego żadnego przygotowania. W momencie, gdy zapotrzebowanie na psychoterapię jest ogromne, stwarza to poważne ryzyko.
Reklama
Rynek szkoleń dla psychoterapeutów to drugi aspekt, który wymaga pilnej interwencji. Ekspertka zwraca uwagę na pilną potrzebę wprowadzenia regulacji, dlatego, że szczególnie niepokojące są sygnały dotyczące jakości nowopowstających szkoleń dla psychoterapeutów, niezgodnych z wypracowanymi przez lata standardami zawodowymi. Obecne prawo na to pozwala.
Czy rejestr psychoterapeutów i rejestr podmiotów szkolących rozwiążą problem?
Pacjent powinien mieć możliwość sprawdzenia, czy dany psychoterapeuta posiada prawo do wykonywania zawodu, ale także przyszły psychoterapeuta powinien mieć możliwość sprawdzenia, czy podmiot szkolący ma odpowiednią kadrę i program, które mu pozwolą spełnić wymagania do certyfikatu i przede wszystkim rzetelnie pracować w bezpośrednim kontakcie z pacjentem/ klientem.
Jednym z kluczowych elementów ujętych w ustawie jest konieczność ukończenia podyplomowego szkolenia psychoterapeutycznego. Kolejnym ważnym elementem jest odbycie odpowiedniej liczby godzin superwizji, czyli pracy pod okiem doświadczonego psychoterapeuty - superwizora, który wspiera i monitoruje rozwój praktycznych umiejętności. Ponadto należy przejść określoną w ustawie liczbę godzin psychoterapii własnej lub doświadczenia własnego. Tego typu wymogi różnią się w zależności od podejścia psychoterapeutycznego, jednak ustawa precyzuje minimalne standardy, które muszą zostać spełnione. Obowiązkowym elementem kształcenia jest także odbycie stażu oraz zdanie egzaminu certyfikacyjnego, który potwierdzi zdobyte kompetencje. Certyfikat oraz spełnienie pozostałych wymogów formalnych m.in. złożenie do Izby Regionalnej wniosku o wpis do rejestru, zaświadczenia o niekaralności, dyplomu magistra jest podstawą do uzyskania prawa do wykonywania zawodu psychoterapeuty. Zgodnie z proponowanymi regulacjami, dopiero wtedy można będzie posługiwać się tytułem psychoterapeuty, który będzie podlegał ochronie.
Do czasu zdobycia pełnych uprawnień, Psychoterapeuta Aplikant posiada jedynie tymczasowe prawo do wykonywania zawodu, ograniczone w czasie.
– „Osoba, która aplikuje do tego zawodu, musi go też wykonywać - tak się uczymy. Tak jak w tej chwili, po drugim roku szkolenia psychoterapeutycznego, dana osoba będzie miała prawo, uzyskać tymczasowe prawo i pod superwizją dalej się szkolić i pracować. Następuje to po uzyskaniu zgody kierownika kursu oraz superwizora, który się zgodzi podjąć superwizję, i spełnieniu kilku szczegółowych wymogów. Kształcenie psychoterapeutów odbywa się równolegle z nabywaniem doświadczenia w trakcie pracy z pacjentem, z klientem oraz pracą we własnej psychoterapii lub podczas doświadczenia własnego. Czyli musi on/ ona spełnić cały czas określone, mocno wyśrubowane wymogi. To pokazuje jak stawanie się psychoterapeutą odbiega od tradycyjnego kształcenia akademickiego”
- przypomina Anna Grzelka i dodaje:
– „Nie było do tej pory kierunku, który w pełni przygotowywałby do tego zawodu. Najczęściej jest tak, że wykonują ten zawód psychologowie, ale też jest liczna grupa osób z humanistycznym wykształceniem, czy społecznym: pedagodzy, socjolodzy, prawnicy. Mamy też osoby z wykształceniem medycznym - lekarze, pielęgniarki, farmaceuci. Pojawiają się pierwsze kierunki studiów z psychoterapii. Z drugiej strony uzyskanie tytułu magistra psychologii nie daje gwarancji przygotowania klinicznego. Na około 140 kierunków kończących się uzyskaniem tytułu magistra psychologii, ponad 90 nie ma pozytywnej akredytacji Państwowej Komisji Akredytacyjnej. Szkolenie psychoterapeutyczne wymaga osobnego, pełnego szkolenia podyplomowego. Psychoterapia jest odrębnym zawodem, ale czerpie z różnych dziedzin nauki, dlatego proponujemy wyrównanie wiedzy kandydatów w zakresie podstaw psychologii i medycyny, mających zastosowanie w psychoterapii. Skorzystaliśmy tu z wieloletniej praktyki Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Wprowadziliśmy egzamin z psychologii, egzamin z medycyny oraz moduły do nich przygotowujące, np. lekarz, który chce być psychoterapeutą, będzie musiał uzupełnić egzamin z psychologii. Z kolei psycholog po rzetelnych studiach będzie z egzaminu z psychologii zwolniony.
Ustawa, która zmienia zasady gry.
– „Uważam, że to jest maksymalny konsensus, jaki można było uzyskać. Dwa lata pracy. To nie jest pomysł, który ktoś przyniósł w teczce, tylko dopracowany i przeanalizowany projekt, który pisaliśmy wspólnie i transparentnie, w gronie ekspertów - superwizorów, reprezentujących 70% środowiska psychoterapeutów. Przelaliśmy do treści ustawy kilkudziesięcioletnie doświadczenie w stosowaniu i uczeniu psychoterapii Polsce. To jest serce projektu ustawy o zawodzie psychoterapeuty. Równolegle pracowaliśmy z prawnikami i profesorami prawa konstytucyjnego” – mówi Anna Grzelka, psychoterapeutka, prawniczka i koordynatorka projektu ustawy.
Projekt ustawy o zawodzie psychoterapeuty przygotowany przez Grupę Roboczą wprowadza szereg kluczowych zmian, które mają na celu uporządkowanie i profesjonalizację tej dynamicznie rozwijającej się dziedziny. Oto najważniejsze założenia i cele regulacji:
1. Zdefiniowanie zawodu psychoterapeuty
Ustawa jasno określa, czym jest zawód psychoterapeuty, precyzując jego zakres działań, wymagane kompetencje oraz rolę, jaką pełni w systemie ochrony zdrowia psychicznego. Dzięki temu uniknie się nadużyć związanych z tytułem „psychoterapeuta” i przypadków, w których osoby bez odpowiedniego przygotowania oferują swoje usługi.
2. Zawód zaufania publicznego
Psychoterapeuci, podobnie jak lekarze czy adwokaci, zostaną objęci statusem zawodu zaufania publicznego. To oznacza wprowadzenie szczególnej ochrony tajemnicy zawodowej, co ma kluczowe znaczenie dla budowania relacji opartej na zaufaniu między terapeutą a pacjentem.
3. Powołanie samorządu zawodowego
Nowy samorząd zawodowy psychoterapeutów zajmie się pieczą nad jakością pracy, prowadzeniem rejestrów i nadzorem nad standardami etycznymi oraz zawodowymi. Samorząd umożliwi także skuteczne reagowanie na nadużycia w zawodzie i wsparcie dla jego członków.
4. Odpowiedzialność zawodowa
Ustawa wprowadza jednolite zasady odpowiedzialności zawodowej psychoterapeutów. Każdy obywatel będzie mógł zgłosić skargę do rzecznika odpowiedzialności zawodowej, który rozpatrzy ją zgodnie z ustawą, standardami zawodowymi i kodeksem etyki zawodowej. W najpoważniejszych przypadkach możliwe będzie nawet odebranie prawa do wykonywania zawodu.
5. Jawne rejestry
Powstaną jawne, ogólnopolskie rejestry psychoterapeutów, psychoterapeutów aplikantów, superwizorów, podmiotów szkolących oraz ośrodków egzaminacyjnych. Rejestry te będą dostępne publicznie, co pozwoli pacjentom weryfikować kompetencje specjalistów oraz zapewni większą przejrzystość całego systemu.
6. Standaryzacja procedury akredytacji podmiotów szkolących
Kluczowym elementem ustawy jest wprowadzenie jednolitych standardów procedur akredytacji dla podmiotów szkolących i ośrodków egzaminujących. Tylko ośrodki spełniające rygorystyczne wymagania będą mogły prowadzić szkolenia, co wyeliminuje z rynku nierzetelne kursy, które nie przygotowują odpowiednio do zawodu. Proces akredytacji jest czytelny. Tak jak w sprawie wszystkich decyzji organów samorządu i tutaj wprowadzono odpowiednie procedury, w tym możliwość odwołania do sądu administracyjnego.
7. Różnorodność i jakość kształcenia
Projekt ustawy podkreśla znaczenie różnorodności podejść terapeutycznych (humanistyczno - doświadczeniowych, poznawczych i/lub behawioralnych, psychodynamicznych, psychoanalitycznych, integracyjnych, wielomodalnościowych czy systemowych) i zachowuje ich autonomię. Jednocześnie gwarantuje wysoką jakość kształcenia poprzez jasno określone standardy i kontrolę nad ich realizacją.
Wprowadzenie tych zmian ma na celu nie tylko zwiększenie bezpieczeństwa pacjentów, ale również wsparcie samych psychoterapeutów, którzy zyskają uporządkowany system szkoleniowy, jasny system procedur, odwołań oraz ochronę prawną w wykonywaniu swojego zawodu. Nowa ustawa to odpowiedź na rosnące potrzeby rynku oraz kryzys zdrowia psychicznego, który wymaga zdecydowanych i rzetelnych działań.
Anna Grzelka podkreśliła, że prace nad ustawą były wymagające:
– „Trudno było przełożyć zróżnicowany system szkolenia, wypracowany przez środowisko psychoterapeutów w ostatnich kilkudziesięciu latach, na język prawniczy. Prawnicy proponując rozwiązania, nie znając specyfiki tego zawodu, po prostu mieli dużą trudność w zaproponowaniu regulacji, którą środowisko mogłoby przejąć. Przy tak dużym zapotrzebowaniu na psychoterapię, niedoborze specjalistów i ogromnym kryzysie zdrowia psychicznego, próby regulacji nie odpowiadające praktyce i sprzeczne z doświadczeniem samych psychoterapeutów zagrażałyby dostępności do psychoterapii, a skalę konsekwencji trudno przewidzieć.”
Anna Grzelka, podkreśliła, że kluczem do powstania projektu było zaproponowanie środowisku rozwiązania, które łączy dwa fundamentalne aspekty. Z jednej strony, określa ono konkretne standardy psychoterapii, zgodne z aktualną wiedzą, badaniami naukowymi, doświadczeniem i praktyką, co zapewnia wysoką jakość kształcenia i bezpieczeństwo pracy. Z drugiej zaś, zachowuje autonomię różnych ścieżek szkolenia oraz dostępność do usług psychoterapeutycznych. Anna Grzelka zaznacza, że to właśnie równowaga między uregulowaniem zawodu, a poszanowaniem jego różnorodności i dorobku sprawiła, że projekt spotkał się z szerokim poparciem środowiska.
– „W tej chwili mamy zgromadzone poparcie ponad 70% środowiska psychoterapeutów. To było duże wyzwanie, biorąc pod uwagę, jak bardzo różnorodne są podejścia i potrzeby w tej dziedzinie. Z dużą satysfakcją możemy powiedzieć, że wspólnie zrobiliśmy bardzo ważny krok w kierunku owocnej wymiany, integracji środowiska i przede wszystkim bezpiecznej psychoterapii. ”
Warto podkreślić, że nowa ustawa nie jest narzucona „z góry”.
– „To projekt oddolny, napisany transparentnie przez ludzi, którzy przez 30 lat wypracowali standardy psychoterapii w Polsce. Projekt poparło ponad 90 naukowców, w tym 20 profesorów. W związku z tym, że prace grupy są koordynowane również przez dr n. med. Łukasza Müldnera - Nieckowskiego, który jako Konsultant Krajowy w dziedzinie psychoterapii przygotowuje program specjalizacji, zapisy projektu są spójne z tą ścieżką uzyskiwania prawa do wykonywania zawodu. Pierwszy raz udało się osiągnąć tak duży konsensus i spójność przepisów dotyczących stosowania psychoterapii w kontekście leczenia, jak i pozostałych jej zastosowań” – mówi Anna Grzelka.
Prace nad ustawą były konsultowane nie tylko z psychoterapeutami, ale także z prawnikami, profesorami prawa konstytucyjnego i ekspertami z różnych dziedzin. Jak zaznacza Anna Grzelka, szczególne podziękowania należą się mec. Michałowi Czarnuchowi oraz jego zespołowi. Ekspertyza prawna do projektu sygnowana została przez prof. M. Matczaka.
– „To projekt, który uwzględnia zarówno specyfikę zawodu, jak i potrzeby osób korzystających z psychoterapii. Jego celem jest nie tylko ochrona pacjentów, ale też stworzenie lepszych warunków dla psychoterapeutów do wykonywania swojej pracy” - podkreśla rozmówczyni.
Ustawa o zawodzie psychoterapeuty to przełomowe rozwiązanie, które przyniesie korzyści zarówno pacjentom/ klientom, jak i psychoterapeutom. Chroni tytuł zawodowy, wprowadza standardy szkoleniowe, zapewnia ochronę prawną tajemnicy zawodowej i umożliwia reagowanie na nadużycia.
– „Bez ustawy nie możemy chronić naszych pacjentów, nie możemy skutecznie reagować na nadużycia, nie możemy chronić przed powstawaniem weekendowych czy onlinowych kursów psychoterapii. Potrzebujemy jej pilnie, bo stawką jest bezpieczeństwo pacjentów i rzetelność zawodu”
– podsumowuje Anna Grzelka, a na pytanie, czy istnieje ryzyko, że ustawa spotka się z oporem politycznym lub organizacyjnym w procesie legislacji, odpowiada:
– „Na razie mam poczucie ogromnego zrozumienia i pracy ponad podziałami, także liczę na to, że tak jak do tej pory, dalej te prace pójdą sprawnie.W Zespole Parlamentarnym i Grupie Roboczej oraz z prawnikami, bardzo długo przygotowywaliśmy projekt i oczywiście pewnie w toku prac niuanse jeszcze będą doszlifowania, ale to jest bardzo mocno skonsultowane, bardzo mocno przemyślane. Oczywiście zawsze są jakieś grupy, czy osoby, które będą chciały innych rozwiązań, bo jak w każdej tak istotnej społecznie regulacji, nigdy wszystkich nie zadowolimy. Natomiast uważam, że to jest największy konsensus, jaki można było uzyskać, a nadanie psychoterapii statusu zawodu zaufania publicznego, stanowi maksymalną, dostępną prawnie ochronę dla pacjentów i samych psychoterapeutów”.
Więcej szczegółów na temat projektu ustawy znajduje się na stronie:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze