Reklama

„Medycy mogą pracować w kilku podmiotach, a my chcemy wiedzieć, jak kształtują się zarobki”. Rząd przyjął projekt ustawy o wynagrodzeniach lekarzy powiązanych z numerem PESEL

Ministerstwo Zdrowia, Narodowy Fundusz Zdrowia i Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji mają otrzymać nowe narzędzia do analizowania rzeczywistych wynagrodzeń lekarzy i innych pracowników medycznych. Przyjęty przez Radę Ministrów projekt ustawy pozwoli na przypisywanie danych płacowych do konkretnych osób na podstawie numeru PESEL lub numeru prawa wykonywania zawodu. Rząd przekonuje, że chodzi o większą przejrzystość systemu i skuteczniejszy nadzór nad publicznymi pieniędzmi. Część ekspertów ostrzega jednak przed ryzykiem naruszenia prywatności oraz możliwością wycieku szczególnie wrażliwych danych.

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o wynagrodzeniach lekarzy i innych medyków

Jednym z najważniejszych zdrowotnych tematów omawianych przez premiera Donalda Tuska przed posiedzeniem Rady Ministrów było przyjęcie projektu ustawy dotyczącego gromadzenia szczegółowych danych o wynagrodzeniach pracowników ochrony zdrowia.

Jak poinformowała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów w komunikacie prasowym, nowe przepisy mają umożliwić Ministrowi Zdrowia, Narodowemu Funduszowi Zdrowia oraz Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji pozyskiwanie znacznie dokładniejszych informacji o zarobkach osób wykonujących zawody medyczne. Kluczową zmianą będzie możliwość przypisania danych płacowych do konkretnych osób za pomocą numeru PESEL lub numeru prawa wykonywania zawodu.

Reklama

Według rządu ma to zwiększyć przejrzystość systemu wynagrodzeń w ochronie zdrowia oraz poprawić nadzór nad wydatkowaniem środków publicznych przeznaczanych na świadczenia zdrowotne.

W trakcie wystąpienia przed posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk odniósł się również do medialnych informacji dotyczących bardzo wysokich wynagrodzeń osiąganych przez jednego z lekarzy.

Zapowiadając działania wyjaśniające, szef rządu powiedział:

Szczegółowo wyjaśnimy sprawę młodego lekarza z Warszawy. W zależności od wyników kontroli sprawą może zainteresować się również prokuratura.

Reklama

Przyjęte przez Radę Ministrów rozwiązania mają, według KPRM, zwiększyć transparentność wynagrodzeń w ochronie zdrowia i umożliwić skuteczniejszą kontrolę wydatkowania środków publicznych.

Dlaczego Ministerstwo Zdrowia chce znać rzeczywiste zarobki lekarzy?

Jednym z głównych powodów przygotowania projektu jest brak pełnych danych o dochodach lekarzy pracujących jednocześnie w kilku podmiotach leczniczych.

Jak informował portal PolitykaZdrowotna.com, wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka, zapowiadając skierowanie projektu do Stałego Komitetu Rady Ministrów, wskazywała na konieczność uzyskania pełniejszego obrazu rynku pracy medyków.

Reklama

Wiceminister zdrowia podkreślała:

Medycy mogą pracować w kilku podmiotach, a my chcemy wiedzieć, jak kształtują się zarobki.

Projekt zakłada możliwość łączenia informacji o wynagrodzeniach uzyskiwanych przez jednego lekarza w różnych placówkach medycznych dzięki wykorzystaniu numeru PESEL lub numeru prawa wykonywania zawodu.

Obecnie Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji zbiera dane dotyczące wynagrodzeń, jednak nie posiada możliwości przypisania ich do konkretnych osób. W efekcie nie można ustalić całkowitych dochodów lekarza realizującego kilka kontraktów jednocześnie.

Reklama

To właśnie ten brak danych ma zostać wyeliminowany przez nowe przepisy.

Dane AOTMiT pokazują ogromne różnice w wynagrodzeniach lekarzy

Jak wynika z informacji przytoczonych przez PolitykaZdrowotna.com, wynagrodzenia lekarzy w Polsce różnią się bardzo znacząco w zależności od specjalizacji, formy zatrudnienia oraz liczby realizowanych świadczeń.

Lekarze bez specjalizacji osiągają wynagrodzenia liczone w kilku tysiącach złotych miesięcznie, podczas gdy część specjalistów pracujących na kontraktach uzyskuje ponad 100 tys. zł miesięcznie.

Przywoływane przez nas dane Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji wskazują, że mediana kontraktu specjalisty wynosi około 24,6 tys. zł miesięcznie.

Reklama

Jednocześnie najwyższe wynagrodzenia odnotowywane przez Agencję sięgają od 100 tys. zł do nawet 300 tys. zł miesięcznie.

Tak duże różnice płacowe są jednym z argumentów Ministerstwa Zdrowia za stworzeniem systemu pozwalającego na analizowanie rzeczywistych dochodów lekarzy.

Radosław Tymiński: problem tkwi w konstrukcji systemu wynagrodzeń

Nie wszyscy eksperci są jednak przekonani, że gromadzenie bardziej szczegółowych danych rozwiąże problemy ochrony zdrowia.

Jak pisaliśmy, adwokat specjalizujący się w prawie medycznym Radosław Tymiński uważa, że źródłem problemów nie jest sam poziom wynagrodzeń lekarzy.

Reklama

Ekspert wskazuje:

Problem nie leży w tym, ile kto zarabia. To kwestia systemu, który pozwala lekarzowi osiągać zarobki w zależności od liczby wykonanych procedur.

W ocenie Radosława Tymińskiego kluczowe znaczenie ma sposób konstruowania kontraktów zawieranych przez placówki medyczne.

Jak podkreśla cytowany przez portal ekspert:

Kontrakty mogą być konstruowane tak, że jeden lekarz za te same procedury dostanie 10 tys. zł, a drugi 200 tys. zł.

Zdaniem adwokata analiza samych danych płacowych nie odpowie na pytanie o przyczyny występujących dysproporcji.

Reklama

Środowisko lekarskie obawia się wycieku danych

Największe kontrowersje budzi możliwość powiązania danych o wynagrodzeniach z numerami PESEL lekarzy.

Krytycy projektu wskazują, że tak szczegółowe informacje mogą stać się przedmiotem nieuprawnionego dostępu lub wycieków danych.

Cytowany przez portal PolitykaZdrowotna.com Damian Patecki z Naczelnej Rady Lekarskiej formułuje bardzo stanowcze ostrzeżenie.

Przedstawiciel samorządu lekarskiego stwierdził:

Jestem pewien, że dojdzie do wycieku danych osobowych lekarzy.

Obawy części środowiska lekarskiego są dodatkowo wzmacniane wcześniejszymi kontrowersjami związanymi z ujawnieniem danych medycznych lekarza przez byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.

Reklama

Według ekspertów przypadek ten pokazał, jak dużej ochrony wymagają dane osobowe i informacje dotyczące przedstawicieli zawodów medycznych.

Jerzy Gryglewicz: dokładniejsze dane mogą pomóc całemu systemowi

Nie brakuje jednak głosów wskazujących na potencjalne korzyści wynikające z nowych rozwiązań.

Jak informuje portal PolitykaZdrowotna.com, Jerzy Gryglewicz z Uczelni Łazarskiego uważa, że szczegółowe dane o wynagrodzeniach mogą pomóc w lepszym zarządzaniu finansami ochrony zdrowia.

Ekspert zwraca uwagę na bezpośredni związek między wynagrodzeniami a kosztami funkcjonowania placówek medycznych.

Reklama

Jak podkreśla:

Wzrost kosztu wynagrodzeń ma wpływ na rentowność świadczeń, co przekłada się na rentowność placówek.

Według Jerzego Gryglewicza informacje o rzeczywistych wynagrodzeniach lekarzy mogą pomóc w bardziej precyzyjnym ustalaniu taryf świadczeń finansowanych przez publiczny system.

Ekspert zwraca także uwagę, że wysokość wynagrodzeń odzwierciedla sytuację kadrową na rynku pracy.

Jak zaznacza:

Lekarze, których brakuje na rynku pracy, mają najwyższe wynagrodzenia.

W jego ocenie dane mogą stać się ważnym narzędziem identyfikowania specjalizacji najbardziej dotkniętych niedoborem kadr.

Reklama

Łukasz Jankowski i UODO: konieczna jest szczególna ochrona danych

Kwestia bezpieczeństwa danych była również przedmiotem spotkania prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasza Jankowskiego z prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosławem Wróblewskim, o którym informował również portal PolitykaZdrowotna.com.

Rozmowa dotyczyła ochrony danych medycznych, tajemnicy lekarskiej, nowych technologii oraz wyzwań związanych z rozwojem sztucznej inteligencji.

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski zwracał uwagę, że fundamentem wykonywania zawodu lekarza pozostaje zaufanie pacjentów.

Szef samorządu lekarskiego podkreślił:

Tajemnica lekarska stanowi fundament zaufania między pacjentem a lekarzem i musi być traktowana jako wartość wymagająca szczególnej ochrony – zwłaszcza w dobie dynamicznego rozwoju sztucznej inteligencji i przetwarzania danych medycznych pacjenta jednocześnie przez wiele podmiotów.

Prezes UODO Mirosław Wróblewski, cytowany przez portal PolitykaZdrowotna.com, przypominał natomiast, że rozwój technologii musi iść w parze z przestrzeganiem obowiązujących przepisów dotyczących ochrony danych osobowych.

Jak zaznaczył:

Technologia powinna służyć człowiekowi. Wykorzystanie jej w medycynie ma ogromny potencjał. Dostęp do danych jest konieczny zarówno przy diagnostyce jak i codziennej obsłudze pacjentów. Trzeba jednak pamiętać, że administrator danych musi wypełniać obowiązki wynikające przepisów RODO w tym odnoszące się do przetwarzania danych szczególnej kategorii, do której należą również dane dotyczące zdrowia.

Obaj prezesi zadeklarowali współpracę przy ewentualnym wdrażaniu nowych rozwiązań prawnych, tak aby zapewnić równowagę pomiędzy dostępem do danych a ochroną prywatności.

Transparentność wynagrodzeń czy zagrożenie dla prywatności?

Przyjęcie projektu przez Radę Ministrów rozpoczyna kolejny etap prac nad rozwiązaniem, które może znacząco zmienić sposób monitorowania wynagrodzeń w polskim systemie ochrony zdrowia.

Rząd argumentuje, że bez możliwości identyfikowania wynagrodzeń konkretnych osób nie da się skutecznie analizować rzeczywistych kosztów funkcjonowania systemu ani prowadzić racjonalnej polityki płacowej. Z drugiej strony - przedstawiciele środowiska lekarskiego i eksperci zajmujący się ochroną danych osobowych podkreślają, że równie ważne jest precyzyjne określenie celu przetwarzania danych oraz zagwarantowanie najwyższych standardów bezpieczeństwa.

Dyskusja wokół projektu pokazuje, że spór nie dotyczy wyłącznie zarobków lekarzy. W rzeczywistości jest to debata o granicach państwowej kontroli, przejrzystości wydatkowania środków publicznych oraz ochronie prywatności w coraz bardziej cyfrowym systemie ochrony zdrowia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/06/2026 12:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości