Blisko 242,4 tys. podmiotów działało w obszarze ochrony zdrowia na koniec października - wynika z nowych danych GUS. Ich liczba przyrasta. Jaka część jest publiczna, a jaka prywatna? Jak wygląda liczba zatrudnionych?
Za wzrost częściowo mogą odpowiadać zmiany w formie zatrudnienia, czyli przechodzenie z etatu na kontrakt np. przez lekarzy. Ale też choćby obserwując zmiany najemców w centrum Warszawy i innych dużych miast widać, że powstaje coraz więcej prywatnych przychodni, poradni, gabinetów np. lekarskich czy fizjoterapii. Uzupełniają lukę w coraz gorzej działającym publicznym systemie.
Oto, co wynika z danych GUS:
Na koniec października tego roku było 242,4 tys. podmioty gospodarki narodowej zajmujących się ochroną zdrowia. To o 0,6 proc. więcej niż miesiąc wcześniej.
Liczba pracowników
Aż 97,9 proc. to podmioty mające 0-9 pracowników.
Kolejne 1,6 proc. podmiotów zatrudniało 10-49 osób.
Podmiotów z zatrudnieniem 50-249 osób było 0,3 proc., a zatrudniających powyżej tej liczby 0,2 proc.
Sektor publiczny: niewiele, ale dużych
W sektorze publicznym działa mniej niż 1 proc. podmiotów zajmujących się ochroną zdrowia. Jest ich 1640 - wynika z danych GUS. Jednak przeważają tu większe placówki.
Najwięcej publicznych podmiotów z obszaru ochrony zdrowia ma od 10 do 49 pracowników (takich podmiotów jest 583). Na drugim miejscu są podmioty z zatrudnieniem na poziomie 250-999 osób - 384, a na trzecim - podmioty zatrudniające 50-249 osób (takich podmiotów jest 360). Małych podmiotów -mających do 9 pracowników - jest 230.
92 podmioty publiczne zatrudniają 1000 osób lub więcej (wobec tylko 8 prywatnych o tej skali działania).
Źródło: GUS
Aleksandra Kurowska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!