Zarobki lekarzy ponownie stały się tematem ogólnopolskiej dyskusji po wpisie Bartosza Fiałka. Reumatolog ujawnił, że zaproponował publicznej poradni wynagrodzenie w wysokości 4000 zł brutto za dzień pracy, przy dwudniowym tygodniu pracy i przyjmowaniu co najmniej 21 pacjentów dziennie. Jego wpis wywołał falę komentarzy, a do sprawy odnieśli się przedstawiciele Naczelnej Izby Lekarskiej oraz politycy.
Bartosz Fiałek, specjalista reumatologii, opublikował w mediach społecznościowych szczegóły propozycji, którą złożył publicznej poradni reumatologicznej w Sopocie po zakończeniu współpracy z placówką.
Jak napisał, jego oferta zakładała wynagrodzenie w wysokości 4000 zł brutto B2B za dzień pracy, przy pracy przez co najmniej 7 godzin, obsłudze minimum 21 pacjentów dziennie oraz wykonywaniu obowiązków przez 2 dni w tygodniu.
Lekarz przekazał:
Moja oferta: 4000 zł brutto B2B za dzień pracy. Minimum 21 pacjentów dziennie. Minimum 7 godzin pracy. 2 dni w tygodniu. To daje 190,48 zł brutto za przyjęcie jednego pacjenta przez specjalistę reumatologii.
Reklama
Reumatolog podkreślił, że zaproponowana stawka nie oznaczała gwarancji wynagrodzenia niezależnie od liczby przyjętych pacjentów.
Jak wyjaśnił:
Jeżeli średnio przyjąłbym mniej niż 21 pacjentów dziennie - wynagrodzenie byłoby proporcjonalnie obniżone. Jeżeli przyjąłbym więcej niż 21 pacjentów dziennie - wynagrodzenie nie wzrosłoby ani o złotówkę. To właśnie była moja 'zbyt wysoka oferta'.
Według przedstawionych przez lekarza wyliczeń, stawka odpowiadała kwocie około 190,48 zł brutto za wizytę jednego pacjenta.
Po publikacji wpisu w mediach społecznościowych pojawiło się wiele komentarzy krytycznych. Część internautów uznała, że oczekiwania finansowe lekarza są oderwane od realiów wynagrodzeń w Polsce.
Do sprawy odniósł się również rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej, Jakub Kosikowski, który opublikował własne wyliczenia dotyczące wysokości zarobków.
Napisał:
Bartku proszę zapoznaj się z kilkoma liczbami:
Średnia krajowa 9813 zł
Mediana 7907 zł
Milionerów wszystkich branż jest w PL 44k
Lekarzy 165k
Stomatologów 43k 4k/dniówki to milion rocznie
44k<165+43.Reklama
W swojej wypowiedzi rzecznik NIL wskazywał, że przy takiej stawce roczne dochody mogłyby przekraczać milion złotych. Autorzy części komentarzy zwracali jednak uwagę, że wyliczenie nie uwzględniało deklarowanego przez Bartosza Fiałka dwudniowego tygodnia pracy. Przy takim modelu pracy roczne wynagrodzenie wyniosłoby około 416 tys. zł brutto, a nie ponad milion złotych.
Dyskusja szybko przeniosła się również do świata polityki. Głos zabrał poseł PiS i były wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński, który odniósł się zarówno do oczekiwań finansowych lekarza, jak i jego wykształcenia.
Napisał:
571 złotych za godzinę pracy chce Bartosz Fiałek, posiadacz dwóch dyplomów Collegium Humanum.
Na wpis zareagowała także przewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy Anna-Maria Żukowska, która skomentowała:
Wy nawet nie czujecie jak bardzo jesteście odrealnieni. Dotknij trawy, Chłopie, serio.
Sprawa opublikowanej przez Bartosza Fiałka oferty ponownie wywołała dyskusję na temat zarobków lekarzy, wynagrodzeń specjalistów pracujących w publicznej ochronie zdrowia oraz sposobu ich rozliczania.
Choć opinie na temat wysokości proponowanej stawki są podzielone, wpis reumatologa ponownie zwrócił uwagę na różnice w postrzeganiu wynagrodzeń lekarzy przez środowisko medyczne, polityków i opinię publiczną.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze