W Polsce niemal tyle samo osób umiera na raka żołądka, ile każdego roku słyszy diagnozę. Eksperci alarmują, że o szansach pacjentów często decydują tygodnie, a nawet dni – tymczasem choroba wciąż wykrywana jest zbyt późno, a dostęp do nowoczesnej diagnostyki i części terapii pozostaje ograniczony. Raport Modern Healthcare Institute wskazuje najważniejsze bariery systemowe i przedstawia zmiany, które mogą poprawić wyniki leczenia.
Rak żołądka od lat pozostaje jednym z najpoważniejszych wyzwań współczesnej onkologii. Choć liczba zachorowań nie rośnie tak dynamicznie jak w przypadku niektórych innych nowotworów, choroba nadal charakteryzuje się wyjątkowo niekorzystnym rokowaniem. Autorzy raportu „Leczenie chorych z rakiem żołądka. Analiza systemowa i rekomendacje zmian”, opracowanego przez Modern Healthcare Institute, podkreślają, że poprawa wyników leczenia wymaga zmian obejmujących cały proces opieki – od pierwszego kontaktu pacjenta z lekarzem aż po dostęp do nowoczesnych terapii.
Dokument powstał na podstawie dyskusji ekspertów klinicznych, przedstawicieli administracji publicznej, środowiska naukowego oraz organizacji pacjentów. Jego celem jest wskazanie najważniejszych barier systemowych oraz przedstawienie rekomendacji, które mogłyby poprawić diagnostykę, leczenie i organizację opieki nad chorymi na raka żołądka. Patronat nad inicjatywą objęła Federacja Przedsiębiorców Polskich.
Skala problemu pozostaje ogromna. Jak wynika z danych Krajowego Rejestru Nowotworów przytoczonych w raporcie, w 2023 roku w Polsce odnotowano 4896 nowych zachorowań na raka żołądka, w tym 2974 u mężczyzn i 1922 u kobiet. W tym samym roku z powodu tej choroby zmarło 4531 osób – 2942 mężczyzn i 1649 kobiet. Tak niewielka różnica pomiędzy liczbą nowych rozpoznań a liczbą zgonów najlepiej pokazuje, jak trudnym przeciwnikiem pozostaje ten nowotwór.
Autorzy raportu przypominają również, że rak żołądka jest piątym najczęściej występującym nowotworem na świecie i czwartą przyczyną zgonów z powodu chorób nowotworowych. Globalnie każdego roku rozpoznaje się ponad milion nowych przypadków, a około 770 tys. osób umiera z powodu tej choroby. W Europie pięcioletnie przeżycie dla wszystkich stadiów raka żołądka wynosi około 26 proc., natomiast w przypadku choroby przerzutowej spada do zaledwie 6 proc.
Jednym z największych problemów pozostaje brak charakterystycznych objawów we wczesnym stadium choroby. Dolegliwości często przypominają zwykłe problemy ze strony przewodu pokarmowego, dlatego zarówno pacjenci, jak i lekarze początkowo nie podejrzewają nowotworu. Chorzy przez wiele tygodni lub miesięcy leczeni są objawowo, otrzymując leki zmniejszające wydzielanie kwasu żołądkowego lub preparaty łagodzące dolegliwości trawienne. W efekcie właściwa diagnostyka jest odwlekana, a nowotwór rozwija się dalej.
Eksperci zwracają uwagę, że niespecyficzne objawy utrzymujące się dłużej niż dwa tygodnie i nieustępujące mimo leczenia zachowawczego powinny być wskazaniem do wykonania gastroskopii. Tymczasem dostęp do tego badania nadal pozostawia wiele do życzenia. Według danych przytoczonych w raporcie średni czas oczekiwania na gastroskopię bez znieczulenia wynosił w lutym 2026 roku 131 dni, a nawet w przypadku skierowań pilnych sięgał 91 dni. Dodatkowo czas oczekiwania znacząco różni się pomiędzy poszczególnymi ośrodkami, co sprawia, że szanse na szybką diagnozę często zależą od miejsca zamieszkania oraz możliwości dojazdu do innej placówki.
Podczas debaty, która stała się podstawą raportu, dr n. med. Maciej Kawecki z Kliniki Onkologii i Radioterapii Narodowego Instytutu Onkologii zwracał uwagę, że konieczna jest zmiana sposobu myślenia zarówno lekarzy, jak i pacjentów o diagnostyce raka żołądka.
Konieczne jest budowanie takiej ogólnej świadomości i pacjenckiej, i lekarskiej, że z perspektywy onkologicznej nie ma jednej gastroskopii za dużo. Zawsze jest jedna gastroskopia za mało.
To zdanie bardzo dobrze oddaje jeden z najważniejszych wniosków raportu. Autorzy dokumentu podkreślają, że w przypadku raka żołądka czas ma fundamentalne znaczenie. Wielomiesięczne oczekiwanie na badanie może oznaczać przejście choroby ze stadium umożliwiającego leczenie radykalne do stadium rozsiewu, kiedy możliwości terapeutyczne stają się znacznie bardziej ograniczone.
Raport wskazuje, że współczesne leczenie raka żołądka nie kończy się na rozpoznaniu histopatologicznym. Coraz większe znaczenie ma określenie biologicznego profilu nowotworu, ponieważ to właśnie od niego zależy możliwość zastosowania nowoczesnych terapii celowanych oraz immunoterapii.
Obecnie w praktyce klinicznej oznacza się między innymi biomarkery HER2 oraz PD-L1. Dołącza do nich także klaudyna 18.2 (CLDN18.2), której nadekspresję stwierdza się u około 40 proc. gruczolakoraków żołądka i raka połączenia żołądkowo-przełykowego. Autorzy raportu podkreślają jednak, że badanie tego biomarkera nadal wykonywane jest jedynie w części laboratoriów, co ogranicza możliwość kwalifikacji pacjentów do nowych metod leczenia.
Znaczenie diagnostyki molekularnej podkreśla również Joanna Konarzewska-Król, dyrektor Fundacji Onkologicznej Nadzieja. Ekspertka zwraca uwagę, że rozwój nowoczesnej onkologii wymaga równoczesnego rozwoju diagnostyki.
Chcemy, aby pacjenci byli leczeni zgodnie z aktualną wiedzą medyczną i mieli dostęp do rozwiązań, które mogą poprawić ich rokowanie. Wymaga to nie tylko dostępności nowoczesnych terapii, ale również odpowiedniej diagnostyki, która pozwala lekarzom właściwie kwalifikować chorych do leczenia. Tak ważne jest zatem zapewnienie dostępu do badań biomarkerów, w tym oznaczania ekspresji klaudyny 18.2. To właśnie diagnostyka molekularna daje szansę na to, aby pacjent otrzymał leczenie najlepiej dopasowane do jego choroby.
Reklama
Jak podkreślają autorzy raportu, rozwój terapii ukierunkowanych molekularnie sprawia, że jakość diagnostyki staje się jednym z kluczowych elementów skutecznego leczenia. Coraz większego znaczenia nabiera nie tylko wykonanie odpowiednich badań, ale również właściwe pobranie materiału podczas gastroskopii, aby możliwe było oznaczenie wszystkich niezbędnych biomarkerów.
Autorzy raportu podkreślają, że równie ważnym wyzwaniem jak szybsza diagnostyka jest zapewnienie pacjentom dostępu do leczenia zgodnego z aktualnymi międzynarodowymi standardami. Rozwój terapii celowanych i immunoterapii sprawił, że coraz większe znaczenie ma indywidualne dopasowanie leczenia do biologii nowotworu, jednak nie wszystkie rekomendowane metody są dziś dostępne dla polskich chorych w ramach refundacji.
Znaczenie szybkiego dostępu do nowoczesnych terapii podkreśla Joanna Konarzewska-Król, dyrektor Fundacji Onkologicznej Nadzieja.
Dla pacjentów z rakiem żołądka czas ma kluczowe znaczenie. Potrzebujemy nie tylko sprawniejszej organizacji opieki, ale także dostępu do nowoczesnej diagnostyki i terapii zgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Pacjenci w Polsce czekają na refundację nowych możliwości leczenia.
Raport wskazuje, że szczególnie istotne jest rozszerzenie programu lekowego B.58 o kolejne wskazania dla pembrolizumabu oraz objęcie refundacją zolbetuksymabu – przeciwciała monoklonalnego rekomendowanego przez Europejskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej (ESMO) i amerykańskie wytyczne NCCN u pacjentów z ekspresją biomarkera CLDN18.2 w pierwszej linii leczenia, w skojarzeniu z chemioterapią.
Eksperci są zgodni, że poprawa wyników leczenia nie będzie możliwa wyłącznie dzięki nowym lekom. Konieczne są również zmiany organizacyjne obejmujące całą ścieżkę pacjenta – od szybkiej diagnostyki, przez leczenie w wyspecjalizowanych ośrodkach, po kompleksową opiekę po zakończeniu terapii. Wśród najważniejszych rekomendacji znalazły się centralizacja leczenia chirurgicznego w ośrodkach wykonujących największą liczbę operacji, poprawa dostępności gastroskopii, szerszy dostęp do diagnostyki patomorfologicznej i molekularnej, lepsza współpraca między ośrodkami oraz zapewnienie pacjentom wsparcia żywieniowego.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że leczenie raka żołądka powinno być prowadzone w sposób skoordynowany i zgodny z aktualną wiedzą medyczną. Ich zdaniem tylko połączenie szybkiego rozpoznania choroby, pełnej diagnostyki biomarkerów oraz dostępu do nowoczesnych terapii może przełożyć się na poprawę rokowania pacjentów i zwiększyć ich szanse na dłuższe życie. Raport ma stanowić punkt wyjścia do dalszych rozmów z decydentami na temat zmian organizacyjnych i refundacyjnych, które pozwolą zbliżyć polską opiekę nad chorymi na raka żołądka do obowiązujących międzynarodowych standardów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze