Od 1 lipca do połowy października z programu kompleksowej opieki specjalistycznej nad endometriozą skorzystało 289 pacjentek. Takie dane podało Ministerstwo Zdrowia.
Endometrioza to schorzenie polegające na obecności błony śluzowej macicy poza jej jamą, m.in. w otrzewnej, jajnikach czy jajowodach. Powoduje silne bóle podbrzusza, zwłaszcza podczas menstruacji, oraz zaburzenia płodności. Szacuje się, że dotyka nawet co trzecią kobietę na świecie.
Sytuacja pacjentek zmieniła się, przynajmniej częściowo, 1 lipca tego roku. Tego dnia w życie weszło rozporządzenie ministra zdrowia wprowadzające refundację wysokospecjalistycznego leczenia endometriozy, także tej występującej poza układem rozrodczym.
Zgodnie z założeniami tego programu opieka jest prowadzona na dwóch poziomach: w poradniach ginekologiczno-położniczych, gdzie prowadzi się leczenie farmakologiczne, oraz w wyspecjalizowanych ośrodkach, do których kierowane są pacjentki z endometriozą głęboką.
Refundacją objęte jest również leczenie endometriozy pozagenitalnej – zgodnie ze wskazaniami medycznymi.
Ministerstwo Zdrowia, opierając się na danych uzyskanych z Narodowego Funduszu Zdrowia, poinformowało właśnie, że wartość dotychczas udzielonych świadczeń przekroczyła 9,5 mln zł.
Od 1 lipca zrealizowano 413 świadczeń, w tym 244 zabiegi operacyjne.
Jak wspomnieliśmy, program jest realizowany w kilku ośrodkach w Polce. Jest ich osiem:
Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką SPZOZ w Lublinie,
Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi,
Katowickie Centrum Onkologii,
Opolskie Centrum Onkologii im. prof. T. Koszarowskiego,
Szpitale Pomorskie w Gdyni,
Szpital Uniwersytecki w Krakowie,
Wielkopolskie Centrum Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Poznaniu,
Wojskowy Instytut Medyczny – PIB w Warszawie.
Nie jest jednak powiedziane, że na tym wyliczeniu się zakończy. Ministerstwo Zdrowia nie wyklucza rozszerzenia listy placówek. Z zastrzeżeniem, że diagnostyka i leczenie – zwłaszcza zaawansowanej, głębokiej endometriozy – powinny odbywać się w wyspecjalizowanych jednostkach posiadających odpowiednią infrastrukturę i doświadczony personel.
W interpelacji do MZ posłanka Urszula Koszutska (KO) zwraca uwagę na ograniczoną dostępność leczenia, brak ośrodków w wielu województwach oraz długie kolejki. Wskazała także na brak jasnych standardów diagnostyczno-terapeutycznych obejmujących leczenie farmakologiczne, chirurgiczne, a także wsparcie psychologiczne i dietetyczne.
Resort przypomniał, że realizujące program placówki muszą zapewniać dostęp m.in. do fizjoterapeuty z doświadczeniem w leczeniu dysfunkcji dna miednicy, psychologa oraz specjalisty ds. dietetyki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze