Dziś pacjent powinien być klientem a nie beneficjentem szpitala. Należy go poinformować w gabinecie podczas wizyty zarówno o tradycyjnych jak i alternatywnych metod leczenia. W przeciwnym wypadku będzie coraz więcej roszczeń niezadowolonych pacjentów odszkodowania.
Takie wnioski płyną z panelu „Pacjent świadomy”, jaki odbył się podczas konferencji Innovation Day zorganizowanym przez Politykę Zdrowotną.

-Pacjent klientem nie jest u nas a beneficjentem. A powinno być tak jak w USA, gdzie chory jest traktowany jako klient. Współpraca z nim musi odbywać się na zaufaniu. W szpitalu powinien być członkiem zespołu terapeutycznego i współdecydować o swoim leczeniu. A komunikacja z nim zaczyna się od słowa „dzień dobry”- wskazał Jakub Kraszewski, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku podczas konferencji.
Reklama
Rzeczywistość jest jednak taka, że komunikacja nie domaga a połowa pacjentów w Polsce nie stosuje się do zaleceń lekarzy. Klientem szpitala jest zaś w rzeczywistości płatnik, czyli NFZ.

-Współczesna relacja lekarz-pacjent powinna się opierać na współodpowiedzialności. Chodzi o to, aby człowiek mógł wybierać procesy leczenia. Żyjemy w świecie ukrytej reklamy medycznej. Dziś do pacjenta dociera aż nazbyt dużo informacji o farmakoterapii, metodach leczenia. Musimy wyjaśniać rzetelnie zatem pacjentowi jakie faktycznie w jego przypadku są metody leczenia innowacyjne i tradycyjne- wskazał prof. dr hab. n. med. Artur Ludwin, specjalista ginekologii i położnictwa, kierownik I Katedry i Kliniki Położnictwa i Ginekologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego
Reklama
Faktem jest, że dziś w świecie social mediów, wiadomości cyfrowych, pacjent przychodzi do lekarza i wydaje mu się, że jest dobrze wyedukowany. Aż tu nagle dowiaduje się, że jego przypadek jest nieco inny niż ten, o którym czytał w internecie i być może inne metody leczenia będą tu potrzebne.

-Rzetelna edukacja w sieci, na social mediach jest kluczowa. Bo do pacjenta dociera wiele informacji, które nie są często sprawdzone. Dlatego my się tym zajmujemy od początku istnienia naszej fundacji. Co więcej, szkolimy też nieodpłatnie personel medyczny z komunikacji w ramach wykładów on-line. Byleby tylko chcieli uczestniczyć w tym- wskazała Olga Kryśkiewicz, wiceprezeska Fundacji Medycyny Prenatalnej im. Ernesta Wójcickiego
Reklama
Niestety personel medyczny wcale nie jest aż tak chętny do szkoleń z komunikacji. Wydaje im się, że to coś zbędnego, błahego, że „komunikacja” jest słowem wytrychem. Tymczasem niejednokrotnie okazuje się, że pacjent nie ma wystarczająco jasno przekazanej diagnozy, nie jest zrozumiale poinformowany o procesie leczniczym i nie wie jak ma postępować.

-Lekarze nie wiedzą jak mają rozmawiać z pacjentem. W samych szpitalach brakuje dla nich szkoleń z tego zakresu. Nie informują chorego nie tylko o alternatywnych, ale wszelkich metodach leczenia. Stąd właśnie pacjenci coraz częściej mają roszczenia o to, że nie dostarczono im wiedzy. I może to dobrze, że jest więcej pozwów przeciwko szpitalom o to, gdyż są one nauczką dla zarządzających placówką medyczną i personelu- wskazała Katarzyna Fortak-Karasińska, radca prawna z kancelarii Fortak&Karasińska.
Reklama
Jakub Kraszewski wskazał zaś, że w jego szpitalu stawia się na zespoły multidyscyplinarne, w których jest m.in. psycholog - Pacjenci się często boją zabiegi i to jest czynnik ograniczający możliwości percepcyjne. Trzeba im odpowiednio wyjaśnić skomplikowane procesy. Ale nie każdy też musi chcieć skorzystać z takiego wsparcia- podkreślił dyrektor gdańskiego szpitala.
Pacjent powinien być w centrum zainteresowania systemu ochrony zdrowia, w centrum komunikacji. Na razie jest tak jednak w bardzo nielicznych placówkach.
Partnerami Innovation Day byli: ABM, AstraZeneca, DNAEra, MSD, SIEMENS Healthineers, Synektik
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze