Reklama

Nieswoiste choroby zapalne jelit. Eksperci apelują o równy dostęp do leczenia w całej Polsce

Skuteczna terapia nieswoistych chorób zapalnych jelit (NChZJ) nie może być luksusem zależnym od kodu pocztowego. Z okazji Światowego Dnia Nieswoistych Chorób Zapalnych Jelit, który przypada 19 maja, lekarze oraz organizacje pacjenckie głośno przypominają: młodzi Polacy z mniejszych miejscowości wciąż zmagają się z barierami geograficznymi, które drastycznie opóźniają diagnozę i niszczą ich szanse na normalne życie.

Tegoroczne obchody odbywają się pod międzynarodowym hasłem „NChZJ nie znają granic: Dostęp do opieki zdrowotnej”. Ich celem jest zwrócenie uwagi na rażące dysproporcje w dostępie do specjalistów, nowoczesnego sprzętu oraz bezpiecznych terapii biologicznych.

Dramat pacjentów z prowincji: 3,5 roku w zawieszeniu

W Polsce na NChZJ – do których zalicza się głównie chorobę Leśniowskiego-Crohna oraz wrzodziejące zapalenie jelita grubego – choruje około 100 tysięcy osób. To schorzenia o podłożu autoimmunologicznym, w których układ odpornościowy błędnie atakuje własny przewód pokarmowy. Szczyt zachorowań przypada na wiek między 15. a 40. rokiem życia. Z danych krajowego rejestru wynika, że aż 70 proc. pacjentów nie ukończyło jeszcze 35 lat, a jedną czwartą stanowią dzieci.

Reklama

- Lepsze życie i opieka nad chorymi na nieswoiste choroby zapalne jelit nie może zależeć od miejsca, gdzie mieszkamy. Chcemy zwrócić uwagę na problemy pacjentów z mniejszych miejscowości, gdzie często nie ma dobrych specjalistów – tłumaczy Jacek Hołub, rzecznik prasowy Polskiego Towarzystwa Wspierania Osób z Nieswoistymi Zapaleniami Jelita „J-elita”, który sam od lat zmaga się z chorobą Leśniowskiego-Crohna.

Największą bolączką polskiego systemu jest czas. Od momentu pojawienia się pierwszych niepokojących objawów do postawienia ostatecznego rozpoznania mijają średnio aż 3,5 roku. Przez ten czas pacjenci z mniejszych miast są skazani na „błąkanie się od lekarza do lekarza”, podczas gdy postępujący stan zapalny nieodwracalnie niszczy ich jelita. Sytuację pogarsza fakt, że Ministerstwo Zdrowia wciąż nie zdecydowało się na refundację prostego i taniego badania przesiewowego – oznaczania poziomu kalprotektyny w kale, które mogłoby ten proces radykalnie przyspieszyć.

Reklama

Codzienność z chorobą: Kilkadziesiąt wizyt w toalecie i przewlekłe zmęczenie

Objawy NChZJ potrafią całkowicie wykluczyć z życia społecznego i zawodowego. Pacjenci zmagają się z bólami brzucha, gwałtownym chudnięciem, anemią oraz wyniszczającymi, krwawymi biegunkami, które zmuszają ich do odwiedzenia toalety nawet kilkadziesiąt razy na dobę.

Prof. Grażyna Rydzewska, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, zwraca uwagę, że problem wykracza daleko poza sam układ pokarmowy:

- Należą tu również objawy pozajelitowe: skórne, ze strony jamy ustnej, objawy okulistyczne, reumatologiczne. Wielu pacjentów cierpi na zespół przewlekłego zmęczenia, który sprawia, że nie mogą chodzić do pracy, albo chodzą i nie pracują – to tak zwany prezenteizm.

Reklama

Nieleczona lub niewłaściwie kontrolowana choroba prowadzi do dramatycznych powikłań: bolesnych zwężeń jelit, przetok w okolicach intymnych oraz konieczności wielokrotnych operacji chirurgicznych. W skrajnych przypadkach pacjenci kończą z tzw. zespołem krótkiego jelita i do końca życia muszą być żywieni wyłącznie pozajelitowo.

Nowy cel medycyny: Wygoić jelito, a nie tylko uśmierzyć ból

Współczesna gastroenterologia stawia przed lekarzami zupełnie nowe zadania. Celem nie jest już tylko chwilowe zaleczenie objawów, ale osiągnięcie głębokiej, trwałej remisji.

Reklama

- To powinna być remisja tak zwana endoskopowa, remisja histologiczna. Pacjent powinien mieć całkowicie wygojone jelito. Jeśli jest ono niewygojone, to na przykład czterokrotnie rośnie ryzyko, że w przyszłości zachoruje na raka jelita grubego, nie mówiąc już o ryzyku hospitalizacji i interwencji chirurgicznych – podkreśla prof. Rydzewska.

Aby to osiągnąć, kluczowy jest szeroki dostęp do nowoczesnej farmakoterapii. Choć w ostatnich latach sytuacja w programach lekowych uległa poprawie, nowoczesne leczenie biologiczne otrzymuje w Polsce zaledwie 10 proc. potrzebujących (głównie mieszkańców dużych aglomeracji), podczas gdy standardy europejskie mówią o minimum 20 proc.

Reklama

Lekarze postulują także o szybkie objęcie refundacją nowej grupy leków – selektywnych inhibitorów interleukiny 23 (IL-23), które blokują cząsteczki napędzające destrukcyjny stan zapalny. Leki te wykazują tak wysoki profil bezpieczeństwa, że według amerykańskich wytycznych nie trzeba ich odstawiać nawet w trakcie ciąży, co dla młodych pacjentek planujących macierzyństwo jest rewolucyjną zmianą.

Rozwiązanie: Sieć ośrodków referencyjnych dla każdego

Eksperci Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii od lat apelują do resortu zdrowia o wdrożenie modelu koordynowanej opieki nad pacjentami z NChZJ. Istotą zmian ma być stworzenie ogólnopolskiej sieci wyspecjalizowanych ośrodków referencyjnych. Dzięki temu chory z małego miasteczka nie musiałby jechać kilkuset kilometrów po dawkę leku biologicznego.

Reklama

W takich centrach pacjent miałby zapewnioną kompleksową opiekę pod jednym dachem. Obok gastroenterologa czuwałby nad nim zespół składający się z psychologa, chirurga, reumatologa, dermatologa oraz dietetyka.

- To teoretycznie może wydawać się droższe, ale per saldo opłaci się nie tylko pacjentowi, ale i całemu społeczeństwu. Będziemy mniej płacić za takiego pacjenta, bo mamy dowody na to, że ma on mniej zwolnień lekarskich, mniej hospitalizacji czy interwencji chirurgicznych – podsumowuje prof. Grażyna Rydzewska.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 18/05/2026 17:30
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Maja - niezalogowany 2026-05-20 08:18:55

    to bardzo ważny temat, bo przy nieswoistych chorobach zapalnych jelit szybki dostęp do leczenia potrafi naprawdę zmienić jakość życia, a niestety dalej dużo zależy od miejsca zamieszkania i dostępności specjalistów. Coraz więcej mówi się też o tym, jak duży wpływ na przebieg takich chorób ma mikrobiota jelitowa, dlatego pojawia się temat bakterii akkermansia muciniphila mucT w formie pasteryzowanej, szczególnie w kontekście bariery jelitowej i stanów zapalnych

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości