GLP-1 to hormon, który reguluje apetyt, stężenie glukozy we krwi i tempo metabolizmu. Jego działanie obejmuje nie tylko układ pokarmowy, lecz także mózg i serce. Odkrycie roli GLP-1 zmieniło podejście do leczenia otyłości i chorób metabolicznych – pokazało, że utrzymanie prawidłowej masy ciała to proces biologiczny, a nie kwestia silnej woli. Dowiedz się więcej!
GLP-1 – co to za hormon? To glukagonopodobny peptyd-1, naturalnie wytwarzany w końcowym odcinku jelita cienkiego po spożyciu posiłku. Należy do grupy tzw. inkretyn – hormonów, które pomagają organizmowi reagować na przyjęcie pokarmu i utrzymać stabilny poziom glukozy we krwi. Zwiększa wydzielanie insuliny w odpowiedzi na wzrost stężenia glukozy, a jednocześnie hamuje wydzielanie glukagonu – hormonu o działaniu przeciwnym. Dzięki temu GLP-1 wspiera prawidłową regulację glikemii, zwłaszcza po posiłku.
Tym, co wyróżnia GLP-1, jest jego „inteligentne” działanie – aktywuje się tylko wtedy, gdy poziom glukozy rzeczywiście wzrasta, dlatego nie powoduje ryzyka nadmiernego spadku cukru –(hipoglikemii). Jednocześnie spowalnia opróżnianie żołądka i wysyła do mózgu sygnał: „jestem najedzony”. W ten sposób naturalnie wspiera kontrolę apetytu i pomaga utrzymać prawidłową masę ciała. Okres półtrwania naturalnego hormonu GLP-1 jest bardzo krótki – około 3 minuty.
Badania pokazują, że u osób chorujących na otyłość wydzielanie GLP-1 może być zaburzone. W praktyce oznacza to słabszy sygnał sytości po posiłku, szybszy powrót głodu oraz większą skłonność do spożywania nadmiernej liczby kalorii.
W ostatnich latach pojawiły się preparaty lecznicze działające na receptory GLP-1, które naśladują jego naturalne działanie w organizmie. Wspomagają regulację apetytu, sprzyjają redukcji masy ciała i poprawiają kontrolę glikemii – zawsze jednak powinny być stosowane pod kontrolą lekarza i w ramach kompleksowego leczenia choroby otyłościowej. W porównaniu do naturalnie występującego hormonu GLP-1 mają wydłużony okres półtrwania.
Warto podkreślić, że GLP-1 nie „wyłącza głodu”, tylko pomaga przywrócić prawidłowe mechanizmy regulujące apetyt, które u części osób chorujących na otyłość mogą być zaburzone. Dzięki temu organizm uczy się ponownie rozpoznawać, kiedy naprawdę potrzebuje energii.
GLP-1 to nie tylko hormon jelitowy. Jego receptory znajdują się również w mózgu, szczególnie w podwzgórzu – ośrodku odpowiedzialnym za kontrolę głodu i sytości. Ich aktywacja powoduje, że do mózgu trafia sygnał o najedzeniu się. Uruchamia się też tzw. układ nagrody, czyli mechanizm, który decyduje o tym, że jedzenie sprawia przyjemność.
Co więcej, GLP-1 może wspierać zdrowie serca i naczyń krwionośnych. Działa ochronnie na komórki mięśnia sercowego, poprawia funkcję śródbłonka, stabilizuje blaszkę miażdżycową oraz może zmniejszać poziom cholesterolu całkowitego i triglicerydów.
Naturalne wydzielanie GLP-1 mogą w pewnym stopniu pobudzać produkty bogate w białko (np. ryby, chude mięso, jajka, rośliny strączkowe), zdrowe tłuszcze (np. awokado, oliwa z oliwek, orzechy) oraz błonnik pokarmowy, który spowalnia opróżnianie żołądka. Dieta oparta na produktach wysokoprzetworzonych, uboga w błonnik i białko raczej obniża wydzielanie tego hormonu i zaburza mechanizmy sytości.
Choć suplementy diety często obiecują „naturalną stymulację GLP-1”, ich skuteczność jest niewielka. Najlepszym sposobem na wspieranie prawidłowego działania tego hormonu pozostaje zbilansowana odżywianie, odpowiednia ilość snu, aktywność fizyczna i kontrola stresu – te same czynniki, które mają znaczenie w leczeniu choroby otyłościowej.
Artykuł został przygotowany we współpracy z Novo Nordisk, organizatorem kampanii “Porozmawiajmy Szczerze o Otyłości”. PL25OB00401
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze