Reklama

Dr Paweł Grzesiowski o Eboli: "Polska przygotowuje się na możliwe zakażenia". GIS apeluje o rezygnację z wyjazdów

Ebola w Afryce wywołała reakcję także w Polsce. Dr Paweł Grzesiowski, szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego, poinformował, że polskie służby analizują ryzyko i przygotowują szpitale na możliwość pojawienia się pacjenta zakażonego wirusem. Po decyzji WHO o ogłoszeniu stanu podwyższonego zagrożenia zdrowia publicznego w związku z epidemią w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie, GIS apeluje o unikanie podróży do rejonów objętych epidemią.

Dr Paweł Grzesiowski o Eboli. Polska przygotowuje się na możliwe zakażenia

Podczas konferencji prasowej dr Paweł Grzesiowski przekazał, że Polska rozpoczęła działania przygotowawcze związane z epidemią wirusa Ebola w Afryce.

Szef GIS poinformował: „Przygotowujemy się na ewentualność pojawienia się w Polsce pacjenta wymagającego izolacji”.

Jak wyjaśnił, służby sanitarne przeprowadziły już analizę możliwości izolowania pacjentów wysokiego ryzyka w polskich szpitalach. To odpowiedź na decyzję Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) o podniesieniu poziomu gotowości po wykryciu nowych ognisk choroby w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie.

Reklama

Ebola w Demokratycznej Republice Konga. WHO ogłosiła alarm

Według informacji przekazanych przez WHO, sytuacja epidemiologiczna w Afryce budzi coraz większy niepokój.

Paweł Grzesiowski przypomniał, że już na początku maja pojawiały się doniesienia o „nieznanej chorobie, która powoduje zgony na terenie Kongo”.

15 maja laboratoryjnie potwierdzono obecność podtypu wirusa Ebola Bundibugyo, odkrytego wcześniej w 2007 roku. Jak podkreślił szef GIS, ten wariant wirusa może być bardziej niebezpieczny od innych znanych podtypów.

Niestety, wirus ten wykazuje większą zjadliwość niż inne podtypy. Nie dysponujemy przeciwko temu wirusowi skuteczną szczepionką ani skutecznymi lekami – powiedział dr Paweł Grzesiowski.

Reklama

Z danych przedstawionych przez GIS wynika, że sytuacja epidemiologiczna dynamicznie się pogarsza.

Według stanu na 20 maja odnotowano około 600 przypadków podejrzeń zachorowań, w tym 139 zgonów. Oznacza to śmiertelność przekraczającą 20 proc.

Jak zaznaczył Grzesiowski, krzywa zachorowań jest obecnie „właściwie pionowa”, co oznacza bardzo szybki wzrost liczby nowych przypadków.

Szef GIS podkreślił również, że działania medyczne są utrudnione przez konflikt zbrojny w regionie. Obszary objęte epidemią znajdują się pod kontrolą rebeliantów, co znacząco ogranicza dostęp służb medycznych do chorych.

Reklama

GIS: Ebola to jedna z najgroźniejszych chorób zakaźnych

Podczas konferencji dr Paweł Grzesiowski mówił, że gorączka krwotoczna Ebola należy do najgroźniejszych chorób zakaźnych na świecie.

Śmiertelność może sięgać nawet 50–60 proc., w zależności od warunków, w jakich pacjenci są leczeni – zaznaczył.

Pierwsze objawy zakażenia przypominają grypę. Chorzy skarżą się na gorączkę, ból głowy i silne osłabienie. W kolejnych etapach pojawiają się wymioty, biegunka, niewydolność narządów, a u części pacjentów również krwotoki wewnętrzne i zewnętrzne.

Reklama

Jak wyjaśnił szef GIS, zakażenie prowadzi do wielonarządowej niewydolności organizmu, a bez odpowiedniego leczenia pacjent może znaleźć się w stanie terminalnym w ciągu kilkunastu dni.

W związku z epidemią Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) wprowadziło pierwszy stopień alertu dla Europy.

Paweł Grzesiowski uspokajał jednak, że obecnie nie ma sygnałów o lokalnym rozprzestrzenianiu się wirusa na terenie Europy.

Nie mamy żadnych sygnałów, że dochodzi do zachorowań na terenie Europy – podkreślił.

Reklama

Dodał jednak, że wirus Ebola bardzo łatwo przenosi się przez kontakt z wydzielinami chorego, dlatego kluczowe znaczenie mają izolacja pacjentów oraz stosowanie najwyższych środków ochrony osobistej.

Mimo że nie zdecydowano się na zamknięcie granic, GIS apeluje do Polaków o rezygnację z wyjazdów do regionów objętych epidemią.

Chodzi przede wszystkim o Demokratyczną Republikę Konga i Ugandę.

Tym bardziej, że sytuacja jest niestabilna i trudno przewidzieć, jak się to potoczy – zaznaczył dr Paweł Grzesiowski.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: rp.pl Aktualizacja: 25/05/2026 09:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości