Dna moczanowa to schorzenie, w którym to, co jemy jest bardzo ważne. Święta Bożego Narodzenia sprzyjają temu, by sobie pofolgować. Czy śledź, wędliny, pieczenie i alkohol nie zaszkodzą chorującemu na dnę?
Dna moczanowa, dawniej nazywana podagrą lub artretyzmem, kiedyś atakowała głównie starszych, dziś chorują nawet trzydziestolatkowie. To, niestety, często wynik współczesnego stylu życia, głównie tego, co jemy. O swoim pojawieniu się daje znać znienacka, najczęściej nad ranem, silnym, pulsującym bólem obrzękniętego stawu. Na rozwój dny moczanowej najczęściej „pracujemy” sami - latami.
Kiedyś była nazywana chorobą bogaczy, bo cierpieli na nią ci, którzy mogli pozwolić sobie na częste jedzenie mięsa. A to właśnie przede wszystkim taka dieta, pełna białka, sprzyja powstawaniu tej choroby. Ryzyko zwiększa także siedzący tryb życia. Warto zmienić nawyki, bo dna moczanowa to przewlekła choroba, która boleśnie atakuje stawy i prowadzi do ich zniekształceń. Ryzyko zachorowania na dnę moczanową zwiększa występowanie choroby w rodzinie. Jeśli więc cierpieli na nią rodzice lub dziadkowie, ich potomkowie są w grupie ryzyka. Warto też pamiętać o regularnych badaniach poziomu kwasu moczowego we krwi oraz mierzeniu ciśnienia. Jeżeli poziom kwasu moczowego we krwi przekracza 7 mg/dl (hiperurykemia), lepiej zmienić dietę.
- Otyłość i zła dieta – mówi Iza Czajka, dietetyczka, autorka książki „Naturalna apteka. Wspomaganie leczenia chorób autoimmunologicznych”. - A także mała ilość wypijanej wody. Szkodzi im też alkohol. To jest choroba genetyczna, która prowadzi do stężenia dużej ilości kwasu moczowego w organizmie. Kwas moczowy odkłada się w tych miejscach, które są mało unerwione i to są głównie ścięgna. To wywołuje ból i prowadzi do zniekształcenia stawów, jeśli nic się z tym nie robi – tłumaczy dietetyczka.
Reklama
Jest to choroba, która występuje głównie u mężczyzn. Ujawnia się w wieku 40-50 lat, najczęściej bólem w dużym palcu. Dziś wiemy, że można jej uniknąć tylko poprzez przestrzeganie konkretnej diety pozbawionej puryn.
Skoro to puryny są największym wrogiem, zdaniem Izy Czajki, to właśnie ich należy unikać.
- Duże ilości puryn są w mięsie, owocach morza, serach, alkoholu – mówi Iza Czajka. - Organizm radzi sobie z nimi, przerabiając je na kwas moczowy i usuwając wraz z moczem z organizmu. Jednak dziś, gdy w nadmiarze jemy mięso i wędliny bogate w puryny, to zadanie go przerasta. Najpierw organizm latami gromadzi kwas moczowy we krwi, a potem odkłada go w postaci kryształków w mięśniach i stawach. Gdy jest ich zbyt dużo, wywołują stan zapalny, co daje o sobie znać ostrym bólem – dodaje dietetyczka.
Reklama
Dnie moczanowej sprzyja również fruktoza. Lepiej więc zrezygnować z produktów np. słodzonych syropem glukozowo-fruktozowym. One też będą powodowały wzrost stężenia kwasu moczowego. Ostrożnie też trzeba włączać do diety owoce. Należy unikać produktów dla diabetyków, bo one są słodzone fruktozą. Również mleko bez laktozy jest niewskazane, bo będzie miało więcej fruktozy i to może wpływać na podniesienie kwasu moczowego. Z jadłospisu powinny wypaść podroby, z powodu tłuszczu, ale je akurat niewiele osób lubi. Szkodliwa dla chorujących na dnę moczanową jest żywność przetworzona, dlatego trzeba czytać etykiety.
Niektóre ryby zawierają kwas moczowy.
- To jest problem, bo ryby są również bogate w kwasy omega-3. Osoby chorujące na dnę moczanową muszą więc te kwasy suplementować. A dlaczego? Ano dlatego, że kwasy omega-3 działają przeciwzapalnie, co w przypadku dny jest bardzo wskazane. Dna moczanowa to choroba wywołana zapaleniem, więc działanie przeciwzapalne jest bardzo wskazane w leczeniu – zachęca Iza Czajka. - Z jednej strony trzeba jeść rzeczy przeciwzapalne, ale trzeba jednocześnie uważać, by nie było w nich puryn tak, jak w rybach – dodaje specjalistka.
Reklama
- Z ostatnich ciekawszych badań będzie taki fakt, że wypijanie kawy powoduje szybsze pozbycie się tego kwasu moczowego z organizmu i również mleko powoduje, że ten kwas moczowy się nie gromadzi. Rozpadowi kwasu moczowego sprzyjają warzywa surowe i gotowane. Ale i tu nie wszystkie są wskazane. Np. ziemniaki i pomidory można jeść tylko od czasu do czasu, bo zawierają puryny, oczywiście nie tyle, co ryby czy mięso – wylicza Iza Czajka.
Zatem w święta lepiej stać się wegetarianinem niż jeść wędliny z czerwonego mięsa. Lepiej też zrezygnować z objadania się mazurkami, za to kawa z mlekiem może być pomocna.
A co z alkoholem? Wino do świątecznego obiadu, kieliszek koniaku? Iza Czajka radzi, by w ogóle zrezygnować z alkoholu. Ale jeśli pije się tylko od czasu do czasu, niektórych alkoholi na pewno lepiej unikać.
- Z alkoholem jest tak, że słodkie likiery i mocne alkohole są niewskazane. Alkohol działa niekorzystnie nie tylko za pomocą tego, co zawiera, ale też z powodu tego, że powoduje odwodnienie. A jak się odwodnisz, to wzrośnie stężenie kwasu moczowego. Dodatkowo np. w piwie jest dużo puryn. Jeśli już ktoś musi coś wypić, to najwyżej lampkę wina do obiadu – mówi Iza Czajka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo ważne. Odpowiednia pora na przypomnienie odcięcie Elżbieta.
Niestety ale puryny nie są przyczyną powstawania dny moczanowej, bo gdybyśmy je wyeliminowali z diety to byśmy ją wyleczyli? Chyba nie :) Co leczy i co obniża stężenie kwasu moczowego? Obniżenie spożywania węglowodanów z 300-400g do 100-150g. Posty radzą sobie skutecznie z problemami natury metabolicznej
Jest taki chwast podagrycznik bardzo dobry na zwalczanie dny moczanowej ,ja trzy lata jem i wyniki mam bardzo dobre , poczytajcie sobie o podagryczniku
Sprawdziłem czego nie jeść bo kwas moczowy, bo ciśnienie, bo cukrzyca, bo cholesterol i została mi tyko woda, oczywiście nie gazowana. Ciekawe jak długo tak pociągnę.
Te wszystkie tzw. porady tych niby dietetykow mozna miedzy bajki wlozyc. To sa ludzie, ktorzy na niczym sie nie znaja, ale pisza bzdury, zeby zaistniec.
Pani dietetyk mocno niedouczona, mam dnę i cukrzycę... Wiem o nich prawie wszystko, pisania tej pani pełna bzdur... ????????
Gratulacje
Zarzucasz bzdury a sam nic konkretnego nie napisałeś. Jak masz wiedzę co może pomóc w dnie to podziel się tym, a jak nie to po co ta pusta krytyka?
Podzielę się sposobem leczenia, który otrzymałam od mojej cioci, chemika, i który, według niej, pomógł skutecznie w łagodzeniu objawów związanych z dną moczanową. Na pół szklanki wody dodaję łyżeczkę kwasu askorbinowego (witaminy C) w proszku, pół łyżeczki sody oczyszczonej oraz rozpuszczam kapsułkę siarki organicznej MSM Dokładnie mieszam i piję Chciałabym podkreślić, że nie jest to metoda zalecana przez lekarza, ale opieram się na doświadczeniach mojej cioci, która sama stosowała ten sposób i odniosła efekt . Dodatkowo, poleciła mi stosowanie olej CBD 5% od Cannatopia podobno dobry działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo i rzeczywiście czuje ten efekt Piję również napar z liści laurowych - szklankę dziennie, w małych łykach. Co 2 tydzień !!! kąpiele stóp w soli z mentholem firmy Palacio następnie nakładam maść mentholka z cannaderm na miejsca gdzie odczuwam ból , a także maść laurową z eukaliptusem ukraińska bardzo dobra ! Kuracje stosuje 5 tydzień i jest już o wiele lepiej Wszystkie te produkty zakupiłam w Konopnej Farmacji w Poznaniu, bo ja ze stolicy wielkopolski ale w razie czego szukaj tych produktów u siebie w mieście lub znajdziesz u nich online konopiafarmacja.pl A zapomniałabym napar z podagrycznika pije wtedy kiedy nie pije naparu z liści laurowych … mam nadzieję, że te informacje będą przydatne
Bardzo ważne. Odpowiednia pora na przypomnienie odcięcie Elżbieta.
Niestety ale puryny nie są przyczyną powstawania dny moczanowej, bo gdybyśmy je wyeliminowali z diety to byśmy ją wyleczyli? Chyba nie :) Co leczy i co obniża stężenie kwasu moczowego? Obniżenie spożywania węglowodanów z 300-400g do 100-150g. Posty radzą sobie skutecznie z problemami natury metabolicznej
Jest taki chwast podagrycznik bardzo dobry na zwalczanie dny moczanowej ,ja trzy lata jem i wyniki mam bardzo dobre , poczytajcie sobie o podagryczniku