Ani posłowie, ani rząd nie zamierzają wprowadzić ustawowego zakazu palenia wyrobów tytoniowych na balkonach w budynkach wielorodzinnych. To kolejna już taka propozycja, która została odrzucona.
Nie jest to pierwsza petycja w tej sprawie, zgłoszona zarówno do Ministerstwa Zdrowia, jak i do Sejmowej Komisji ds. Petycji. Tym razem autor wniosku posiłkuje się własnym przykładem:
„Osobiście moja rodzina – w tym 5-miesięczny synek – zmaga się z problemem dymu papierosowego przedostającego się do naszego mieszkania z balkonu sąsiadów. Mimo uprzednich próśb i upomnień palenie trwa, a dym uniemożliwia nam bezpieczne otwieranie okien oraz korzystanie ze świeżego powietrza. Obecne przepisy nie chronią w wystarczającym stopniu mieszkańców budynków wielorodzinnych przed tzw. dymem sąsiedzkim” – argumentuje autor.
Reklama
Domaga się on wprowadzenia ustawowego zakazu palenia wyrobów tytoniowych na balkonach.
Biuro Analiz Sejmowych (BAS), które zajęło się tą propozycją, tłumaczy, że sprawa jest skomplikowana i wymagałaby przeprowadzenia szczegółowych analiz prawnych. Chodzi nie tylko o zgodność ewentualnego zakazu z Konstytucją, ale także o ustalenie, czy nie naruszałby on prawa własności.
„Balkon bowiem, gdy służy wyłącznie do użytku właściciela lokalu i osób z nim zamieszkujących, jest w orzecznictwie kwalifikowany jako część składowa lokalu mieszkalnego. Ograniczenie prawa własności, jakkolwiek dopuszczalne, musi spełniać przesłanki określone w ustawie zasadniczej” – ocenia BAS.
Reklama
Dodaje również, że taką analizę można by przeprowadzić, jeśli Komisja ds. Petycji uznałaby, iż obecne przepisy są rzeczywiście niewystarczające.
Wygląda jednak na to, że ustawowych zmian na razie nie będzie. Poseł Marcin Józefaciuk z Komisji ds. Petycji podkreśla, że obecne przepisy pozwalają skutecznie dyscyplinować osoby palące w sposób uciążliwy dla innych. Przedstawił analizę prawną, z którą zgodzili się pozostali posłowie.
Choć ustawa nie zostanie zmieniona, samorządy, spółdzielnie oraz wspólnoty mieszkaniowe mogą samodzielnie wprowadzać ograniczenia dotyczące palenia tytoniu na swoim terenie. Przykładem jest jedna z gdańskich wspólnot, która już rok temu przyjęła takie przepisy.
Przypomnijmy, że zakaz palenia obowiązuje w miejscach wskazanych w art. 5 ust. 1 ustawy o ochronie zdrowia, czyli m.in.:
w obiektach medycznych i oświatowych,
na terenie uczelni i zakładów pracy,
w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych,
w środkach transportu publicznego i na przystankach,
w obiektach sportowych, miejscach zabaw dla dzieci oraz innych przestrzeniach publicznych.
Za złamanie zakazu grozi kara grzywny do 500 zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze