Polska wprowadza instytucję pełnomocnictwa medycznego. Sprawdź, jak będzie działać, kto może je ustanowić i w jakiej formie.
Polska od lat nie miała przepisów, które pozwalałyby pacjentowi wyznaczyć z wyprzedzeniem osobę uprawnioną do podejmowania decyzji o jego leczeniu. Projekt nowelizacji kodeksu cywilnego, nad którym pracują legislatorzy, ma tę lukę wypełnić, wprowadzając instytucję pełnomocnictwa medycznego.
Najważniejsze:
Jak podaje portal Prawo.pl, w dotychczasowym stanie prawnym głównym problemem było to, czy w sprawach tak osobistych jak decyzje o opiece medycznej w ogóle dopuszczalne jest udzielenie upoważnienia innej osobie. Odpowiedź była zazwyczaj negatywna. W efekcie, gdy pacjent tracił kontakt z otoczeniem, personel medyczny nie miał prawnie umocowanego rozmówcy po stronie rodziny czy bliskich.
Projekt jest częścią szerszej reformy: zniesienia instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienia jej modelem wspieranego podejmowania decyzji, zgodnym z międzynarodowymi standardami. Prawnicy wskazują, że bez pełnomocnictwa medycznego lekarze musieliby kierować wnioski do sądów opiekuńczych po każde zezwolenie na zabieg, co stanowiłoby ogromne obciążenie dla systemu ochrony zdrowia.
Eksperci zwracają też uwagę na kontekst europejski i potrzebę uregulowania pełnomocnictw medycznych zgodnie z międzynarodowymi standardami. Polska przez wiele lat nie wypracowała odpowiednich przepisów.
Projekt przewiduje elastyczne podejście do zakresu umocowania. Mocodawca może ograniczyć upoważnienie do konkretnych czynności, na przykład określonych zabiegów. Może też udzielić zgody zbiorczej na całość bieżącej opieki medycznej. Skrajnym wariantem jest pełne umocowanie do wszelkich decyzji leczniczych. Jak zaznacza resort w uzasadnieniu projektu, umocowanie aktywuje się z chwilą utraty przez pacjenta zdolności decyzyjnych i nie wymaga żadnych dodatkowych formalności sądowych: oceny stanu mentalnego dokonują lekarze, którzy robią to już dziś na podstawie obowiązujących przepisów.
Według założeń projektu dostępne będą trzy ścieżki. Podstawowa to forma pisemna z podpisem notarialnie poświadczonym. Druga to forma rejestrowa, gdy pełnomocnictwo medyczne stanowi część szerszego dokumentu. Trzecia, najbardziej uproszczona, to oświadczenie ustne złożone w nagłej sytuacji, wprowadzone do dokumentacji medycznej i poświadczone przez osobę wykonującą zawód medyczny. Resort uzasadnia ten wariant tym, że nagły zabieg w nocy może uniemożliwić sprowadzenie notariusza. Odwołanie pełnomocnictwa będzie wymagało zachowania formy dokumentowej pod rygorem nieważności.
Prawnicy, których opinie przytacza Prawo.pl, generalnie pozytywnie oceniają kierunek reformy, podkreślając jednak, że procedura powinna być jak najprostsza. Im więcej formalności, tym mniej osób skorzysta z tej możliwości przed zdarzeniem losowym, a instytucja straci praktyczny sens. Zaletą rozwiązania, na którą zwracają uwagę eksperci, jest to, że decyzję podejmuje sam zainteresowany, gdy jest jeszcze w stanie to zrobić, a nie sąd czy rodzina po fakcie.
Projekt zakłada, że pełnomocnictwo medyczne można ustanowić samodzielnie albo jako część pełnomocnictwa rejestrowego. To drugie rozwiązanie obejmuje szerzej sytuacje takie jak choroba Alzheimera, gdzie utrata zdolności decyzyjnych jest stopniowa i przewidywalna. W każdym przypadku inicjatywa należy do pacjenta, a nie do systemu.
Umocowanie aktywuje się automatycznie z chwilą utraty przez pacjenta zdolności decyzyjnych. Oceny stanu mentalnego dokonują lekarze na miejscu, bez potrzeby odrębnego postępowania sądowego.
Projekt przewiduje trzy formy: pisemną z notarialnym poświadczeniem podpisu, rejestrową oraz ustną do dokumentacji medycznej poświadczoną przez osobę wykonującą zawód medyczny.
Zakres zależy od treści pełnomocnictwa: może obejmować konkretne zabiegi, całość bieżącej opieki medycznej lub wszelkie decyzje lecznicze, jeśli mocodawca tak postanowi.
Według założeń projektu odwołanie będzie możliwe w formie dokumentowej pod rygorem nieważności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze