Reklama

Akt oskarżenia dla anestezjolog ze szpitala w Lubaniu. Odmówiła przyjęcia pacjenta w stanie krytycznym

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko anestezjolog ze szpitala w Lubaniu, której prokuratura zarzuca niewdrożenie wymaganych procedur i odmowę przyjęcia pacjenta w stanie krytycznym. Według śledczych mężczyzna został przewieziony do innej placówki, gdzie zmarł krótko po przyjęciu. Kluczowym dowodem w sprawie jest opinia biegłych dotycząca postępowania medycznego na Szpitalnym Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii.

Akt oskarżenia przeciwko anestezjolog ze szpitala w Lubaniu

Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 52-letniej anestezjolog zatrudnionej w Łużyckim Centrum Medycznym w Lubaniu. Śledczy zarzucają lekarce, że nie wdrożyła niezbędnych procedur medycznych i odmówiła przyjęcia pacjenta, który znajdował się w stanie krytycznym.

Do zdarzenia doszło w grudniu 2022 roku. Mężczyzna stracił przytomność na ulicy, a do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego pomocy udzielała mu żona.

Pacjent nie został przyjęty do szpitala w Lubaniu

Po przewiezieniu chorego do szpitala w Lubaniu jego stan została oceniony jeszcze w karetce przez dyżurującą lekarkę. Jak przekazała prok. Ewa Węglarowicz-Makowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, lekarka odmówiła przyjęcia pacjenta z powodu braku miejsc na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii.

Reklama

Ratownicy medyczni, zgodnie z decyzją dyspozytora, przewieźli chorego do szpitala w Zgorzelcu. Mężczyzna zmarł krótko po przyjęciu do tej placówki.

Biegli wskazali na brak wymaganych procedur medycznych

W toku śledztwa sporządzono opinię przygotowaną przez zespół biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

Zdaniem ekspertów lekarka po przywiezieniu pacjenta do szpitala nie wdrożyła podstawowych działań diagnostycznych wymaganych w przypadku osoby znajdującej się w stanie krytycznym.

Jak przekazała prok. Ewa Węglarowicz-Makowska:

Reklama

Nie przeprowadziła wymaganej wskazaniami wiedzy medycznej i sztuki lekarskiej diagnostyki chorego. W szczególności nie wdrożyła i nie przeprowadziła u niego wstępnej, szybkiej diagnostyki, ukierunkowanej na poszukiwanie potencjalnie odwracalnych przyczyn zatrzymania krążenia.

Według opinii biegłych nie zlecono również wykonania badania krwi w analizatorze parametrów krytycznych, które mogło pomóc w wykluczeniu części odwracalnych przyczyn zatrzymania krążenia. Nie wykonano także diagnostyki z wykorzystaniem aparatu USG, umożliwiającej rozpoznanie wielu poważnych patologii.

Reklama

Śledczy podkreślają, że brak wykonania wskazanych czynności diagnostycznych uniemożliwił ustalenie przyczyny gwałtownego pogorszenia stanu zdrowia pacjenta.

Jak poinformowała rzeczniczka prokuratury:

Nie wykonując tych medycznych czynności, nie ustaliła przyczyny pogorszenia stanu zdrowia pokrzywdzonego, który w tym czasie znajdował się w stanie krytycznym, zamykając mu tym samym możliwość pomocy i leczenia.

Według ustaleń prokuratury pacjent został skierowany do szpitala oddalonego o około 24 kilometry, mimo że – jak zaznaczono – "znajdował się w trakcie zatrzymania krążenia".

Reklama

52-letnia anestezjolog nie przyznała się do stawianych jej zarzutów. Sprawa trafiła do sądu, a za zarzucane czyny lekarce grozi kara do roku pozbawienia wolności.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: tvn24.pl Aktualizacja: 03/07/2026 12:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości