Ból po operacji nie musi kończyć się wraz z zagojeniem rany. U części pacjentów utrzymuje się przez miesiące, a nawet lata, stając się przewlekłą chorobą, która utrudnia pracę, codzienne funkcjonowanie i znacząco obniża jakość życia. Tymczasem – jak przekonywali uczestnicy debaty Parlamentarnego Zespołu ds. Medycyny Bólu w Sejmie – wielu takich przypadków można uniknąć dzięki właściwemu leczeniu bólu ostrego. Eksperci przedstawili rozwiązania, które przynoszą korzyści zarówno pacjentom, jak i całemu systemowi ochrony zdrowia.
Pod honorowym patronatem Marszałek Senatu RP Małgorzaty Kidawy-Błońskiej odbyła się debata Parlamentarnego Zespołu ds. Medycyny Bólu poświęcona projektowi „Nie Ból się! Zapobiegaj”. Ambasadorką inicjatywy została Urszula Dudziak – wybitna polska wokalistka jazzowa, kompozytorka i autorka tekstów.
Spotkanie prowadziła przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Medycyny Bólu, posłanka Elżbieta Anna Polak, która podkreślała konieczność budowania nowoczesnego systemu leczenia bólu opartego na profilaktyce, edukacji oraz wdrażaniu najnowszych standardów medycznych.
Już na początku debaty wybrzmiał najważniejszy przekaz ekspertów – ból ostry nie jest wyłącznie objawem towarzyszącym operacji czy urazowi. Nieleczony lub leczony niewłaściwie może stać się początkiem przewlekłej choroby bólowej.
Debatę otworzyła Katarzyna Kęcka, wiceminister zdrowia, która zwróciła uwagę, że leczenie bólu powinno być postrzegane znacznie szerzej niż jedynie jako element opieki pooperacyjnej.
W swoim wystąpieniu podkreśliła, że podczas wcześniejszej konferencji prasowej wybrzmiały dwa zasadnicze obszary dotyczące terapii bólu – leczenie bólu ostrego oraz zapobieganie jego przewlekaniu się.
Jak zaznaczyła:
Okazuje się – i to wszyscy wiemy – że ból nie jest dwuwymiarowy. Oprócz tego, że była mowa o bólu ostrym, co było podkreślane w kontekście opieki okołooperacyjnej chociażby, była też mowa o tym, jak zapobiegać przewlekaniu się bólu ostrego, aby zapobiec samemu pogorszeniu standardu życia czy też wykluczeniu zawodowemu z różnych względów, ale też po to, aby szybciej powrócić do pełnej sprawności zdrowotnej i zawodowej.
Minister zwróciła również uwagę na zagadnienie, które bardzo często pozostaje w cieniu dyskusji o leczeniu bólu – terapię najmłodszych pacjentów.
Podkreśliła, że diagnostyka bólu u dzieci wymaga całkowicie odmiennego podejścia niż u dorosłych.
Jak mówiła:
Bardzo dziękuję, że temat bólu u dzieci był podkreślany i ten zupełnie inny odbiór czy też diagnozowanie bólu dzieci, bo to jest aspekt szalenie istotny w przypadku, kiedy mamy do czynienia z dzieckiem tak małym, które nie potrafi się w odpowiedni sposób komunikować z personelem medycznym.
Na zakończenie swojej wypowiedzi zapowiedziała gotowość Ministerstwa Zdrowia do analizy przygotowywanych przez ekspertów rekomendacji.
Najobszerniejszą prezentację naukową przedstawiła dr n. med. Magdalena Kocot-Kępska, prezes Polskiego Towarzystwa Badania Bólu, która szczegółowo wyjaśniła mechanizmy powstawania bólu ostrego oraz konsekwencje jego nieprawidłowego leczenia.
Ekspertka rozpoczęła od przypomnienia, że ból ostry sam w sobie nie jest chorobą.
Wyjaśniła:
Ból ostry jest absolutnie fizjologicznym zjawiskiem. Jest to absolutnie normalna fizjologiczna reakcja naszego organizmu na to, co dzieje się na zewnątrz, co nam zagraża. Ma jasno określoną przyczynę. Zwykle ból ostry pooperacyjny ma nasilenie proporcjonalne do stopnia uszkodzenia tkanek. Chciałabym jednak podkreślić jeszcze raz, że ból ostry ma znaczenie ostrzegawcze. Informuje nas o tym, co dzieje się złego w naszym organizmie i do czego trzeba poszukiwać pomocy lekarskiej.
Reklama
Jednocześnie zaznaczyła, że współczesna medycyna dysponuje metodami pozwalającymi skutecznie kontrolować ból pooperacyjny.
Zdaniem dr Magdaleny Kocot-Kępskiej najważniejszym pojęciem współczesnej medycyny bólu jest anestezja multimodalna.
Nie oznacza ona stosowania jedynie kilku leków przeciwbólowych, lecz łączenie farmakoterapii z metodami niefarmakologicznymi oraz technikami regionalnymi.
Jak podkreśliła:
Anestezja multimodalna to słowo klucz, które przebija się na całym świecie, we wszystkich zaleceniach i na wszystkich konferencjach poświęconych leczeniu bólu. Oznacza połączenie metod farmakologicznych z metodami niefarmakologicznymi, co jest niezwykle istotne.
Reklama
Ekspertka przypomniała również, że dla większości pacjentów planujących operację właśnie ból stanowi jedną z największych obaw związanych z leczeniem.
Pomimo istnienia licznych wytycznych klinicznych skuteczność leczenia bólu nadal pozostawia wiele do życzenia.
Dr Magdalena Kocot-Kępska przytoczyła wyniki badań międzynarodowych. Jak wskazała, w Wielkiej Brytanii około 19–20 proc. pacjentów mimo obowiązujących rekomendacji doświadcza silnego bólu pooperacyjnego. Jeszcze bardziej niepokojące dane pochodzą ze Stanów Zjednoczonych. Tam nawet 30 proc. pacjentów doświadcza bardzo silnego bólu, który nie jest leczony prawidłowo.
Ekspertka podkreśliła:
Nieprawidłowo leczony ból jest główną przyczyną ponownych przyjęć do szpitala. Widzimy również, że wiąże się z wysokimi kosztami, obniżeniem jakości życia zarówno w aspekcie funkcjonowania psychicznego, jak i fizycznego oraz licznymi powikłaniami po operacji.
Największym zagrożeniem, na które zwracali uwagę eksperci, jest chronifikacja bólu, czyli proces przechodzenia bólu ostrego w przewlekły.
Jak wyjaśniła prezes Polskiego Towarzystwa Badania Bólu, właśnie nieprawidłowe leczenie bólu pooperacyjnego jest jednym z głównych czynników prowadzących do tego zjawiska.
Przytoczyła dane pokazujące skalę problemu. Co dziesiąty pacjent, czyli 1 na 10 osób, rozwija przetrwały ból pooperacyjny. Natomiast 1 na 100 pacjentów doświadcza bardzo silnego przewlekłego bólu pooperacyjnego.
Połowa z nich cierpi dodatkowo na ból neuropatyczny, który jest znacznie trudniejszy do leczenia i wiąże się z dużo gorszą jakością życia.
Jak mówiła:
Nieprawidłowo leczony ból ostry jest pacjentem, który ma ryzyko rozwoju przetrwałego bólu pooperacyjnego. Jeden na dziesięciu pacjentów trafia potem do poradni leczenia bólu. Jeden na stu pacjentów po zabiegach operacyjnych doświadcza bardzo silnego bólu przewlekłego pooperacyjnego. Co więcej, połowa tych pacjentów ma komponent neuropatyczny.
Reklama
Jednym z najważniejszych wydarzeń we współczesnej medycynie jest uwzględnienie bólu jako samodzielnej jednostki chorobowej w klasyfikacji ICD-11.
Dr Magdalena Kocot-Kępska zwróciła uwagę, że oznacza to całkowitą zmianę podejścia do diagnostyki i leczenia pacjentów.
Lekarze będą musieli rozpoznawać przetrwały ból pooperacyjny jako odrębne schorzenie wymagające właściwego leczenia, a nie jedynie jako następstwo zabiegu chirurgicznego.
Dr hab. n. med. Dariusz Kosson, wybitny anestezjolog, ekspert w dziedzinie leczenia bólu i wiceprezes Polskiego Towarzystwa Badania Bólu, podkreślił, że skuteczne leczenie bólu przynosi korzyści nie tylko pacjentowi, ale również całemu systemowi ochrony zdrowia. Odpowiednio prowadzona terapia skraca hospitalizację, ogranicza liczbę powikłań, zmniejsza zużycie leków przeciwbólowych i pozwala chorym szybciej wrócić do aktywności zawodowej.
Jak zaznaczył:
Ból ostry to alarm, że coś dzieje się w organizmie. Natomiast ból przewlekły to alarm, który nie wyłącza się pomimo braku zagrożenia.
Ekspert zwrócił uwagę, że szczególnie silny ból występuje po torakotomii oraz operacjach ortopedycznych, zwłaszcza endoprotezoplastyce stawu kolanowego. Z kolei rozwój technik małoinwazyjnych znacząco zmniejszył nasilenie bólu pooperacyjnego.
Prof. Dariusz Kosson podkreślił również znaczenie profilaktyki. W jego ocenie leczenie bólu powinno rozpoczynać się jeszcze przed zabiegiem – poprzez identyfikację pacjentów z grup ryzyka, leczenie otyłości, odpowiednie przygotowanie chorego oraz stosowanie nowoczesnej anestezji multimodalnej i technik regionalnych.
Prof. Jowita Biernawska z Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie przypomniała, że skuteczne leczenie bólu jest zadaniem całego zespołu terapeutycznego – lekarzy, pielęgniarek, rehabilitantów oraz opiekunów.
Jak podkreśliła:
Pacjent przychodzi do szpitala, żeby poprawić swoją jakość życia. Oczekuje, że cały zespół terapeutyczny skoncentruje się na nim.
Ekspertka wskazała, że właściwie prowadzona terapia przeciwbólowa pozwala szybciej uruchomić chorego, zmniejsza ryzyko powikłań, skraca pobyt w szpitalu i obniża koszty leczenia. W przypadku dzieci problem jest szczególnie trudny, ponieważ najmłodsi pacjenci często nie potrafią precyzyjnie opisać swoich dolegliwości, dlatego konieczne jest stosowanie odpowiednich skal oceny bólu oraz nowoczesnych metod niefarmakologicznych.
Dużo miejsca poświęcono krioanalgezji śródoperacyjnej stosowanej podczas operacji deformacji klatki piersiowej u dzieci.
Ortopeda dziecięcy ze Szczecina podkreślił, że sama operacja metodą Nussa trwa około 40 minut i wykonywana jest małoinwazyjnie, jednak przebudowa przedniej ściany klatki piersiowej powoduje bardzo silny ból.
Jak zaznaczył:
Nie ma skuteczniejszej metody zapobiegania bólowi przewlekłemu po operacjach niż prawidłowe, skuteczne uśmierzanie bólu w okresie ostrym.
W szczecińskim ośrodku wykonano już ponad 200 zabiegów z zastosowaniem krioanalgezji. Metoda polega na czasowym schłodzeniu nerwów międzyżebrowych do temperatury około –70 do –80°C, co blokuje przewodzenie bólu nawet na 3–6 miesięcy. Dzięki temu dzieci szybciej rozpoczynają rehabilitację, wcześniej wracają do domu i znacznie lepiej znoszą okres pooperacyjny.
Dr hab. n. med. Sabina Aleksandra Krupa-Nurcek, prof. Uniwersytetu Rzeszowskiego, przedstawiła doświadczenia z wykorzystaniem krioanalgezji w kardiochirurgii. Podkreśliła, że metoda pozwala znacząco ograniczyć stosowanie opioidów, zmniejsza działania niepożądane leków przeciwbólowych, przyspiesza rehabilitację i skraca hospitalizację.
Jak zaznaczyła:
Pacjent zapomina o zabiegu, jeżeli ból jest dobrze kontrolowany.
Ekspertka wskazała również, że badania potwierdzają mniejsze ryzyko powikłań oddechowych oraz szybszy powrót do sprawności.
Dr hab. n. med. Renata Zajączkowska, prof. Uniwersytetu Rzeszowskiego, zwróciła uwagę na pacjentów przewlekle stosujących opioidy. To grupa szczególnie narażona na powikłania okołooperacyjne, trudniejsze gojenie ran, dłuższą hospitalizację i większe ryzyko niewystarczającej kontroli bólu.
Ekspertka podkreśliła, że nie należy odstawiać opioidów przed planowaną operacją. Pacjenci powinni być odpowiednio przygotowani przez anestezjologa, a podstawą leczenia powinna pozostać analgezja multimodalna z wykorzystaniem technik regionalnych.
Dr Agnieszka Pojmańska, anestezjolog położniczy, omówiła zasady leczenia bólu u kobiet ciężarnych i karmiących piersią. Podkreśliła, że współczesne rekomendacje jasno określają, które leki można bezpiecznie stosować.
Wyjaśniła, że podstawę terapii stanowią techniki regionalne, paracetamol, odpowiednio dobrane opioidy oraz – w wybranych sytuacjach – niesteroidowe leki przeciwzapalne.
Ekspertka zwróciła również uwagę na poprawę dostępności znieczulenia porodu w Polsce – odsetek ten wzrósł z 14 do 23 proc., choć nadal odbiega od poziomu obserwowanego w wielu krajach europejskich.
Dr Bartosz Kudliński, konsultant wojewódzki w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii, wskazał, że jednym z największych problemów pozostaje leczenie bólu u pacjentów urazowych jeszcze przed dotarciem do szpitala.
Jak podkreślił, mimo że ratownicy medyczni mogą podawać silne leki przeciwbólowe, otrzymuje je zaledwie około 10 proc. pacjentów z ciężkimi urazami. Nadal obecna jest również tzw. opioidofobia oraz błędne przekonanie, że podanie leków przeciwbólowych utrudnia postawienie diagnozy.
Eksperci byli zgodni, że skuteczne zapobieganie bólowi ostremu jest jednym z najważniejszych elementów nowoczesnej medycyny. Wdrożenie analgezji multimodalnej, szersze wykorzystanie technik regionalnych i krioanalgezji oraz lepsza organizacja opieki nad pacjentem mogą ograniczyć rozwój bólu przewlekłego, zmniejszyć zużycie opioidów, skrócić hospitalizację i obniżyć koszty leczenia.
Podczas debaty przypomniano również o programie „Szpital bez Bólu”, realizowanym od 2010 roku przez Polskie Towarzystwo Badania Bólu wraz z towarzystwami naukowymi. W ramach programu przeszkolono już ponad 50 tys. pracowników medycznych, w tym ponad 22 tys. lekarzy, a certyfikat jakości otrzymały setki oddziałów i placówek medycznych. Zdaniem uczestników debaty właśnie upowszechnianie takich standardów powinno stać się jednym z filarów krajowej polityki leczenia bólu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze