Reklama

Leczenie bólu przewlekłego w Polsce. Dyr. Maciej Karaszewski z MZ „Koszyk świadczeń nie nadąża za wiedzą medyczną”

Ból przewlekły dotyka milionów Polaków, a przez lata system ochrony zdrowia nie nadążał za możliwościami współczesnej medycyny. Dziś to się zmienia. Nowe wyceny świadczeń, dostęp do neurolizy, termolezji, kriolezji i neuromodulacji oraz przesuwanie leczenia do poradni ambulatoryjnych mają przełamać impas, który skazywał pacjentów na wieloletnie cierpienie i nieskuteczną farmakoterapię. „Koszyk świadczeń nie nadążał za wiedzą medyczną” – mówi Maciej Karaszewski z Ministerstwa Zdrowia, zapowiadając systemowy zwrot w leczeniu bólu przewlekłego.

Przypomnijmy, ów zwrot w leczeniu bólu przewlekłego zapowiedziano na debacie pt. "Zmiany w leczeniu bólu przewlekłego. Korzyści dla pacjenta, systemu ochrony zdrowia i płatnika" w ramach Parlamentarnego Zespołu ds. Medycyny Bólu.

Profilaktyka bólu przewlekłego - przełom systemowy

Jednym z najważniejszych, a jednocześnie najmniej nagłośnionych osiągnięć ostatnich lat w medycynie bólu jest wprowadzenie profilaktyki bólu przewlekłego poprzez szczepienia przeciw półpaścowi. Jak podkreśla dr Magdalena Kocot-Kępska, prezes Polskiego Towarzystwa Badania Bólu, to zmiana o znaczeniu fundamentalnym.

Reklama

Profilaktyka bólu przewlekłego w postaci szczepień przeciwko półpaścowi jest przełomem nie tylko dla medycyny bólu, ale dla całej polskiej medycyny. Liczymy, że w ciągu najbliższych pięciu–dziesięciu lat znacząco zmniejszy się liczba pacjentów z neuralgią popółpaścową – jednym z najtrudniejszych i najbardziej obciążających powikłań bólowych.

Skala zainteresowania szczepieniami jest – jak zaznacza – najlepszym dowodem ich znaczenia.

O ogromnym sukcesie świadczy również to, że obecnie szczepionki są niedostępne. Zainteresowanie jest tak duże, że system po prostu nie nadąża.

Reklama

Nowe wyceny i odwrócona piramida świadczeń

Drugim filarem zmian jest aktualizacja wycen świadczeń w leczeniu bólu przewlekłego oraz przesuwanie ciężaru terapii z hospitalizacji do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS).

Uaktualnienie wyceny świadczeń to ogromny sukces wspólnej pracy. Czekamy na decyzję ministra zdrowia, ale już dziś wiemy, że bez tej zmiany poradnie leczenia bólu funkcjonowały poniżej kosztów – podkreśla dr Kocot-Kępska.

Ekspertka zwraca uwagę, że zdecydowana większość zabiegów interwencyjnych może być wykonywana ambulatoryjnie.

Reklama

Z naszych analiz wynika, że około 90 procent zabiegów inwazyjnych mogłoby być wykonanych w warunkach ambulatoryjnych. Trafiały do szpitali głównie dlatego, że w danej lokalizacji nie było poradni leczenia bólu albo dlatego, że wycena była korzystniejsza dla szpitala. To dokładne zaprzeczenie idei odwróconej piramidy świadczeń.

Jakość zabiegów interwencyjnych i potrzeba standaryzacji

Poszerzenie wskazań do neurolizy, kriolezji i termolezji to – zdaniem prezes Polskiego Towarzystwa Badania Bólu (PTBB) – krok konieczny, ale wymagający zabezpieczeń jakościowych.

Reklama

Poprzednie rozporządzenie miało prawie dziesięć lat. Medycyna przez ten czas zrobiła ogromny postęp i legislacja musi za tym nadążyć.

Jednocześnie ekspertka ostrzega przed pozorną skutecznością źle wykonywanych procedur.

Jako praktyk kliniczny często widzę pacjentów po nieskutecznych zabiegach termolezji. Dlaczego nieskutecznych? Bo nie były wykonane zgodnie z dobrą praktyką – na przykład tylko na jednym poziomie kręgosłupa, co anatomicznie nie ma prawa przynieść efektu.

Stąd postulat opracowania standardów świadczeń gwarantowanych, które jasno określą kryteria jakości.

Reklama

Neuroliza, termolezja i kriolezja – na czym polegają metody interwencyjne

Jednym z kluczowych kierunków reformy leczenia bólu przewlekłego jest rozszerzenie dostępu do małoinwazyjnych technik interwencyjnych. Dyrektor Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia Maciej Karaszewski wyjaśniał, że obecny koszyk świadczeń nie nadążał za rozwojem wiedzy medycznej.

To, co jest aktualnie w zakresie leczenia bólu w rozporządzeniu koszykowym, trochę nie bardzo już pasuje do obecnej wiedzy medycznej – mówił.

Neuroliza polega na celowanym chemicznym lub fizycznym uszkodzeniu struktur nerwowych odpowiedzialnych za przewodzenie bólu. Termolezja wykorzystuje wysoką temperaturę do selektywnego wyłączenia przewodnictwa nerwowego, natomiast kriolezja działa odwrotnie – poprzez kontrolowane zamrażanie. Są to procedury małoinwazyjne, które w większości przypadków mogą być wykonywane w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej.

Reklama

Jak podkreślał dyrektor Karaszewski, kluczową zmianą jest dopuszczenie różnych metod obrazowania podczas zabiegów.

Do tej pory w koszyku było wyłącznie obrazowanie przy pomocy rentgena. Teraz lekarz będzie decydował, czy wykorzysta USG, tomografię komputerową czy RTG, w zależności od wiedzy medycznej i obszaru anatomicznego.

Bezpieczeństwo i skuteczność leczenia bólu przewlekłego

Zdaniem dr. Dariusza Kocona, praktyka kliniczna jednoznacznie pokazuje, że leczenie bólu przewlekłego powinno być multimodalne, a filar metod interwencyjnych – choć nie zawsze dominujący – jest niezwykle skuteczny.

Reklama

Skuteczność metod interwencyjnych jest bardzo duża. Jeżeli redukcja bólu wynosi 60–80 procent, to uznajemy to za bardzo dobry efekt terapeutyczny – zaznaczał.

Dr Kocon zwracał uwagę, że właściwa kwalifikacja pacjenta, w tym blokady diagnostyczne oraz wsparcie psychologiczne, są warunkiem powodzenia terapii.

Pacjent musi rozumieć, że celem nie zawsze jest całkowite zniesienie bólu, ale realna poprawa jakości życia.

Starzejące się społeczeństwo i rola poradni leczenia bólu

Dr Kocot-Kępska przypomina, że problem bólu przewlekłego będzie narastał wraz ze starzeniem się społeczeństwa.

Reklama

50 procent osób w wieku podeszłym cierpi na ból przewlekły. Jeżeli będziemy ich leczyć wyłącznie farmakoterapią, doprowadzimy do lawiny powikłań i wzrostu kosztów systemowych.

Poradnie leczenia bólu – oferujące również neuromodulację, akupunkturę i wsparcie psychologiczne – powinny stać się standardem.

Jeżeli w każdym województwie będziemy mieć jedną lub dwie wysoko specjalistyczne poradnie, to będzie bardzo dobry pierwszy krok.

Ból nowotworowy – konieczność podejścia wielokierunkowego

Prof. Wojciech Leppert podkreśla, że u pacjentów onkologicznych ból nigdy nie jest wyłącznie problemem somatycznym.

Reklama

Dobre leczenie zaczyna się od właściwej oceny klinicznej, która uwzględnia nie tylko patomechanizm, natężenie i wzorzec czasowy bólu, ale również aspekty psychiczne, społeczne i duchowe.

Choć farmakoterapia pozostaje podstawą, nie jest wystarczająca u wszystkich chorych.

Około 10 procent pacjentów nie odpowiada na leczenie farmakologiczne albo doświadcza nasilonych działań niepożądanych. To wcale nie jest mała grupa, jeśli weźmiemy pod uwagę skalę chorób nowotworowych.

W takich sytuacjach kluczową rolę odgrywają metody interwencyjne.

Reklama

Neurolizy, termolezje, kriolezje czy dokanałowe podawanie leków pozwalają działać bezpośrednio w miejscu powstawania bólu i często znacząco zmniejszają zapotrzebowanie na opioidy.

Metody interwencyjne nie jako „ostatnia deska ratunku”

Profesor Leppert zwraca uwagę na częsty błąd kliniczny.

Nie powinniśmy traktować metod interwencyjnych jako czwartego stopnia drabiny analgetycznej WHO. W wielu przypadkach warto rozważać je wcześniej, już na etapie pojawienia się bólu.

Wczesne zastosowanie takich procedur może zapobiegać rozwojowi zespołów bólowych po amputacjach czy zabiegach chirurgicznych.

Społeczny i ekonomiczny wymiar bólu przewlekłego

Dr Marzena Domańska-Sadynica, prezeska Fundacji Eksperci dla Zdrowia, przypomina o skali problemu.

W Polsce 8,4 miliona dorosłych cierpi na ból przewlekły, a 1,7 miliona osób codziennie deklaruje, że nie jest w stanie wytrzymać większego bólu. To są osoby wykluczone z rynku pracy.

Ekspertka wskazuje także na nierówności w dostępie do leczenia.

Ból przewlekły ma twarz kobiety, emerytki, mieszkanki wsi lub małego miasta. Dostęp do nowoczesnych metod leczenia jest tam szczególnie utrudniony.

Jej zdaniem rozwój zabiegów interwencyjnych przynosi korzyści wszystkim uczestnikom systemu.

Po skutecznym zabiegu interwencyjnym pacjent często wraca do pracy następnego dnia i zapomina o bólu. Zmniejsza się zużycie opioidów, liczba powikłań i potrzeba kosztownych operacji.

Fizjoterapia jako brakujące ogniwo systemu

Dr hab. Elżbieta Skorupska, wiceprezeska Krajowej Izby Fizjoterapeutów, podkreśla, że bez fizjoterapii nie da się mówić o leczeniu bólu zgodnym z aktualnymi wytycznymi WHO.

Mówimy o ponad trzech milionach pacjentów z bólem pleców, z czego 90 procent to bóle niespecyficzne, gdzie farmakoterapia przewlekła nie jest zalecana.

Analizy ekonomiczne pokazują, że włączenie fizjoterapeutów – szczególnie na poziomie POZ – przynosi ogromne oszczędności.

Przeniesienie części pacjentów z AOS do fizjoterapii to realne zmniejszenie kolejek i bardzo duże korzyści finansowe dla systemu - dodaje Dr hab. Elżbieta Skorupska.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/12/2025 13:05
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości