O wyzwaniach okulistyki, profilaktyce i przyszłości rynku rozmowa z dr n. med. Michałem Kamińskim, wieloletnim mikrochirurgiem okulistycznym, specjalizujący się w operacjach zaćmy, witrektomii i operacjach przeciw jaskrowych, prezesem prywatnej grupy przychodni Okoklinik.
PolitykaZdrowotna.com: W ostatnich latach dużo mówi się o wpływie technologii cyfrowych na wzrok. Jak Pana zdaniem będzie ewoluował rynek okulistyczny?
Dr Michał Kamiński: Już dziś obserwujemy istotne zmiany. Jedną z nich jest obniżanie się wieku pacjentów kwalifikowanych do operacji zaćmy. Coraz częściej są to osoby około 40. roku życia. Wynika to m.in. z chorób współistniejących, stosowania niektórych leków, takich jak sterydy, ale także z czynników cywilizacyjnych. Wiemy również, że np. palenie tytoniu może przyspieszać rozwój zaćmy.
W regionie Górnego Śląska w obrębie którego operujemy zaćmy jest duża grupa byłych górników, którzy już w wieku 40-50 lat wymagają leczenia operacyjnego zaćmy. Prowadzimy nawet badania epidemiologiczne dotyczące tego zjawiska. Można więc przypuszczać, że wiek pacjentów poddawanych zabiegom okulistycznym będzie się nadal obniżał.
Drugim ważnym trendem jest wpływ urządzeń elektronicznych na rozwój wzroku dzieci. Smartfony, tablety i długotrwała praca z bliska stają się codziennością już od najmłodszych lat. Tymczasem narząd wzroku dziecka wciąż się rozwija. Nadmierna ekspozycja na bodźce z bliska może zaburzać prawidłowy rozwój gałki ocznej, prowadząc m.in. do krótkowzroczności.
Nie sposób tu wspomnieć o sztucznej inteligencji, która pomału rewolucjonizuje okulistykę. Współczesna okulistyka to przede wszystkim rozwinięta diagnostyka obrazowa. Mamy coraz bardziej innowacyjne aparaty OCT, biometry itp., a co za tym idzie doskonałe protokoły diagnostyczne, coraz częściej oparte o współprace z AI, która niezwykle wspomaga prace okulistów. AI przyspiesza oraz umożliwia stawianie precyzyjnych diagnoz, regularne monitorowanie pacjenta w ciągu procesu leczniczego.
PZ: Jakie konsekwencje może to mieć dla systemu ochrony zdrowia?
MK: Świadczenia okulistyczne ze względu na rozwój cyfryzacji i nowych rozwiązań technologicznych urządzeń okulistycznych będą udzielane w oparciu o coraz doskonalszą aparaturę a co za tym idzie będzie to wymagało dużych inwestycji począwszy od podstawowych gabinetów okulistycznych, a skoczywszy na urządzeniach służących do operacji okulistycznych. Można powiedzieć ze w zakresie mikrochirurgii okulistycznej począwszy od lat 70 XX w. mamy najbardziej dynamicznie rozwijający się rynek ze wszystkich specjalności medycznych. Pacjenci ambulatoryjni ze schorzeniami okulistycznymi będą musieli okresowo przynajmniej raz na pół być monitorami, co już się dzieje w oparciu o nowoczesną aparaturę. Dynamika rozwoju jest ogromna np. w przypadku badan oct (optyczna koherentna tomografia) praktycznie co 5 lat są wprowadzane coraz nowsze generacje aparatów. Nie sposób również wspomnieć o rynku okuloplastyki. Praktycznie co 4 Polka obecnie chce operować powieki.
Kolejna sprawa to przejecie części kompetencji podstawowych świadczeń okulistycznych przez optometrystów takich jak podstawowe badania i dobór okularów, ale również udział ich w procesie kalkulacji implantów do operacji zaćmy. Ten zakres świadczeń i ta grupa zawodowa będzie się mocno rozwijać, co już obserwujemy.
Coraz większa liczba dzieci będzie wymagała korekcji okularowej. W przyszłości część z nich może być zainteresowana również zabiegami korygującymi wady wzroku.
Kluczowa będzie jednak profilaktyka. Być może wrócimy do niektórych działań rehabilitacyjnych i treningowych, które w ostatnich latach były uznawane za mało skuteczne. Mam na myśli współpracę okulistów, optometrystów i ortoptystów w zakresie ćwiczeń wspomagających prawidłowe funkcjonowanie narządu wzroku u dzieci.
Widzę duży potencjał w tworzeniu programów profilaktycznych skierowanych do najmłodszych pacjentów, którzy spędzają wiele godzin przed ekranami. Takie rozwiązania mogą w przyszłości stać się bardzo poszukiwaną usługą.
PZ: Publiczna i prywatna okulistyka konkurencja czy współpraca? Jak ocenia Pan współpracę między sektorem publicznym a prywatnym?
MK: Moim zdaniem współpraca układa się dobrze. Rynek okulistyczny jest dziś w dużym stopniu oparty na podmiotach niepublicznych, szczególnie w obszarze chirurgii jednego dnia.
Placówki prywatne realizują ogromną część świadczeń okulistycznych, dysponując doświadczonym personelem i nowoczesnym sprzętem. W wielu zakresach, np. operacji zaćmy, liczba zabiegów wykonywanych w sektorze niepublicznym przewyższa już liczbę procedur realizowanych przez podmioty publiczne.
Oba sektory pełnią jednak nieco inne funkcje. Ośrodki kliniczne koncentrują się również na kształceniu specjalistów i działalności naukowej, podczas gdy placówki niepubliczne skupiają się przede wszystkim na sprawnej realizacji świadczeń. Te role wzajemnie się uzupełniają.
PZ: Jakie bariery utrudniają dziś rozwój okulistyki?
MK: Jednym z największych wyzwań stają się kadry. Liczba placówek rośnie, natomiast specjalistów i operatorów nie przybywa w takim tempie. Moim pomysłem na budowanie sieci klinik było dotarcie do miejsc zapomnianych pod względem operacji zaćmy, miast powiatowych lub grupy powiatów. Zawsze twierdziłem ze pacjent zaćmowy jest słabo migrującym pacjentem. Dlatego uważam, ze takie działania powinny być wspierane na rzecz rozwoju okulistyki w Polsce. Ściągnięcie kadry do takich miejscowości to nie lada wyzwanie. Nam się udało.
Drugim problemem jest stale rosnąca liczba wymogów formalnych. Dotyczy to zarówno wymagań farmaceutycznych, epidemiologicznych, dokumentacji elektronicznej. Wiele z nich jest uzasadnionych, jednak ich skala generuje znaczące koszty. Przykładem mogą być zespoły epidemiologiczne. Kliniki chirurgii jednego dnia musza zatrudniać epidemiologów, mikrobiologów itp.
Coraz większe obciążenie stanowi również administracja. Placówki muszą zatrudniać dodatkowe osoby; rejestratorki, osoby zajmujące się dokumentacją, rozliczeniami, koordynacją procesu leczniczego, gruperów , statystyków medycznych czy kadrę zajmującą się obsługą częstych kontroli. To wszystko wpływa na koszty funkcjonowania.
Poważnym problemem są także nadwykonania. Świadczenia są realizowane na bieżąco, jako bezlimitowe natomiast finansowanie ze strony NFZ często pojawia się z dużym opóźnieniem. Dla wielu podmiotów oznacza to konieczność finansowania działalności z własnych środków, co prowadzić do problemów z płynnością finansową.
PZ: Coraz częściej mówi się o wyjazdach pacjentów do Czech na operacje zaćmy. Jak Pan ocenia to zjawisko?
MK: To bardzo istotny problem, szczególnie w regionach przygranicznych. Funkcjonują firmy organizujące wyjazdy pacjentów z Polski na operacje zaćmy wykonywane w Czechach.
Główną motywacją pacjentów jest możliwość dopłaty do nowoczesnych soczewek premium w ramach procedury finansowanej przez publiczny system. W Polsce takie rozwiązanie nie jest obecnie możliwe, pacjent musi zwykle zdecydować się na pełnopłatny zabieg komercyjny.
Powoduje to nierówność konkurencyjną. Co więcej, po operacji pacjenci wracają do Polski i w przypadku jakichkolwiek powikłań czy wątpliwości zgłaszają się do krajowych poradni okulistycznych. Odpowiedzialność za dalszą opiekę często spada więc na polski system ochrony zdrowia.
PZ: Jak można byłoby ograniczyć to zjawisko?
MK: Warto rozważyć wprowadzenie rozwiązań umożliwiających pacjentowi dopłatę do bardziej zaawansowanej soczewki, w ramach publicznie finansowanego zabiegu. Takie mechanizmy funkcjonują w mechanizmie tzw. kosztu inkrementalnego w wielu krajach i nie ograniczają dostępu do świadczeń gwarantowanych.
Pacjenci oczekują dziś większej swobody wyboru. Jeśli ktoś chce skorzystać z bardziej zaawansowanego rozwiązania i jest gotów pokryć różnicę w kosztach, system powinien umożliwiać taki wybór. Jednocześnie podstawowe świadczenia muszą pozostać dostępne dla wszystkich.
Myślę, że to temat wymagający dyskusji zarówno na poziomie krajowym, jak i europejskim. Polski sektor okulistyczny udowodnił już, że potrafi świadczyć usługi na bardzo wysokim poziomie. Potrzebuje jednak większej elastyczności i zaufania ze strony regulatora, aby móc się dalej rozwijać.
Dziękuje za rozmowę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze