Konflikt między Naczelną Izbą Lekarską a rządem Donalda Tuska narasta w sprawie reformy systemu ochrony zdrowia i wynagrodzeń lekarzy. Prezes NIL Łukasz Jankowski ostrzega w rozmowie z Wirtualną Polską, że bez dialogu system może się załamać, a środowisko lekarskie podkreśla, że „jeszcze żaden rząd nie wygrał z lekarzami”. Spór dotyczy także ustawy o ujawnianiu kontraktów, limitów płac oraz finansowania świadczeń w NFZ.
Szef Naczelnej Izby Lekarskiej (NIL) Łukasz Jankowski w rozmowie z WP apeluje do rządu o unikanie otwartego konfliktu ze środowiskiem lekarskim. Jak podkreśla, „nie idźmy na konfrontację, bo nikt na niej nie zyska”, jednocześnie wskazując, że dialog z resortem zdrowia od miesięcy praktycznie nie istnieje.
Według niego lekarze czują się ignorowani przez stronę rządową, a brak spotkań z minister zdrowia trwa już „od siedmiu miesięcy”.
Łukasz Jankowski ocenia, że obecny system ochrony zdrowia w Polsce nie zapewnia pacjentom pełnego bezpieczeństwa. W jego opinii interesy lekarzy i pacjentów nie są sprzeczne, choć środowisko medyczne bywa w ten sposób przedstawiane.
Jak mówi:
Polski system ochrony zdrowia nie gwarantuje pacjentowi bezpieczeństwa zdrowotnego.
Jednocześnie podkreśla, że potrzebne są zmiany strukturalne, a nie doraźne działania polityczne.
Jednym z głównych tematów sporu są wynagrodzenia lekarzy i tzw. „kominy płacowe”. Zdaniem szefa NIL problem wynika z błędnej wyceny procedur przez system publiczny.
Cała patologia kominów płacowych wzięła się ze złej wyceny procedur – wskazuje Łukasz Jankowski.
Dodaje, że część świadczeń jest przeszacowana, a część niedoszacowana, co wymaga korekty przez NFZ i AOTMiT.
Duże emocje budzi także projekt ustawy dotyczący łączenia umów lekarzy z numerami PESEL. NIL deklaruje poparcie dla jawności wynagrodzeń, ale sprzeciwia się sposobowi przetwarzania danych.
Łukasz Jankowski przypomina:
Mamy złe doświadczenia z ministrem Niedzielskim, który ujawnił dane jednego z naszych kolegów.
Organizacja obawia się, że zbyt szeroki dostęp do danych może prowadzić do ich niewłaściwego wykorzystania.
Środowisko lekarskie przedstawia własne propozycje reform. Wśród nich znajduje się limit czasu pracy do 78 godzin tygodniowo oraz tzw. „tachografy dla medyków”, które miałyby monitorować czas pracy w różnych placówkach.
Pojawia się również postulat „odpolitycznienia systemu” oraz zmiany modelu kontraktów. NIL sygnalizuje gotowość do rozmów o nowym modelu zatrudnienia, łączącym cechy umowy o pracę i kontraktu.
Łukasz Jankowski ostro ocenia współpracę z resortem zdrowia, mówiąc: „Ten eksperyment nie wypalił”. Jego zdaniem brak jest strategii reform oraz realnego dialogu.
NIL podkreśla, że chce uczestniczyć w zmianach systemowych, ale oczekuje partnerstwa ze strony rządu i premiera. W przeciwnym razie – jak twierdzi – reformy będą niemożliwe do przeprowadzenia.
W ocenie NIL jesienią może dojść do pogłębienia problemów finansowych w ochronie zdrowia. Łukasz Jankowski wskazuje, że rosnące wydatki nie przekładają się na większą liczbę procedur medycznych.
Jego zdaniem Polska wciąż wydaje zbyt mało na zdrowie w relacji do PKB w porównaniu do średniej UE. Jednocześnie poziom wynagrodzeń lekarzy osiągnął już standardy europejskie, co – jak podkreśla – wymaga systemowego uporządkowania, a nie prostych limitów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze