Czy obecna polityka wobec e-papierosów skutecznie chroni dzieci i młodzież przed uzależnieniem od nikotyny? W wywiadzie dla portalu PolitykaZdrowotna.com, dr n. med. Magdalena Cedzyńska, Adiunkt, Kierownik Poradni Pomocy Palącym w Zakładzie Epidemiologii i Prewencji Pierwotnej Nowotworów, wyjaśniła, dlaczego sama akcyza na e-papierosy nie wystarczy i jakie działania mogą realnie ograniczyć uzależnienie od nikotyny. Ekspertka podkreśla, że skuteczna polityka zdrowia publicznego powinna obejmować wszystkie wyroby nikotynowe, edukację, kontrolę rynku oraz egzekwowanie obowiązujących przepisów.
Ministerstwo Finansów zaproponowało zmiany w projekcie UD363, które dotyczą zasad opodatkowania e-papierosów i wymiennych wkładów, czyli POD-ów. Zdaniem autorów projektu rezygnacja z dodatkowej akcyzy na tę kategorię produktów może wpłynąć na cały rynek wyrobów nikotynowych. Eksperci zwracają uwagę, że nowe przepisy mogą mieć znaczenie zarówno dla zdrowia publicznego, jak i skuteczności walki z używaniem nikotyny przez młodzież.
Przygotowany przez Ministerstwo Finansów projekt UD363 zakłada rezygnację z dodatkowego opodatkowania wymiennych wkładów do e-papierosów, określanych jako POD-y. To istotna zmiana w porównaniu z wcześniejszymi założeniami resortu.
Jeszcze rok wcześniej ministerstwo przekonywało, że wyższa akcyza na e-papierosy ma ograniczyć zainteresowanie tymi produktami wśród dzieci i młodzieży. Teraz jeden z najważniejszych elementów tej strategii ma zostać wycofany.
W 2025 roku wprowadzono dodatkową 40-złotową akcyzę na jednorazowe papierosy elektroniczne, urządzenia oraz wymienne wkłady. Założeniem było podniesienie cen produktów i ograniczenie ich dostępności dla najmłodszych użytkowników.
Już wtedy pojawiały się jednak głosy, że sama polityka oparta na wzroście cen może nie przynieść oczekiwanych rezultatów. Część ekspertów wskazywała, że konsumenci mogą wybierać inne produkty lub przenosić zakupy poza legalny rynek.
Zdaniem dr n. med. Magdaleny Cedzyńskiej, największym problemem nie jest wysokość podatku na konkretny produkt, ale brak spójnych regulacji obejmujących wszystkie wyroby nikotynowe.
Jak podkreśliła w rozmowie z naszym portalem, młodzi użytkownicy mogą bez większych przeszkód przechodzić pomiędzy e-papierosami, wyrobami z podgrzewanym tytoniem czy saszetkami nikotynowymi. Dlatego ograniczenie jednej kategorii produktów nie oznacza automatycznie ograniczenia uzależnienia od nikotyny.
W ocenie dr n. med. Magdaleny Cedzyńskiej nie należy przeciwstawiać sobie polityki podatkowej, edukacji i kontroli rynku. Wszystkie te elementy powinny funkcjonować jednocześnie.
Ekspertka przypomina, że według danych WHO oraz Banku Światowego wzrost cen wyrobów nikotynowych od lat pozostaje jednym z najlepiej udokumentowanych narzędzi ograniczających ich używanie, szczególnie przez dzieci i młodzież, które są najbardziej wrażliwe na zmiany cen. Cały wywiad do przeczytania poniżej.
Dr n. med. Magdalena Cedzyńska: Zdecydowanie tak. Jednak największym wyzwaniem nie jest poziom opodatkowania jednego rodzaju produktu, ale brak kompleksowej strategii obejmującej wszystkie wyroby nikotynowe. Młodzi ludzie mogą przechodzić pomiędzy papierosami elektronicznymi, wyrobami z podgrzewanym tytoniem czy saszetkami nikotynowymi. Jeżeli regulacje obejmują tylko jedną kategorię produktów, rynek bardzo szybko dostosowuje ofertę.
ReklamaDlatego potrzebna jest spójna polityka wobec wszystkich wyrobów zawierających nikotynę. Powinna ona łączyć działania fiskalne, ograniczanie atrakcyjności produktów dla młodzieży, skuteczną kontrolę rynku oraz edukację. Celem powinno być nie przenoszenie użytkowników pomiędzy kolejnymi produktami nikotynowymi, ale ograniczenie inicjacji nikotynowej wśród dzieci i młodzieży oraz zmniejszenie liczby osób uzależnionych od nikotyny.
M.C.: Nie należy przeciwstawiać tych narzędzi, ponieważ każde z nich pełni inną funkcję. Najlepsze efekty osiąga się wtedy, gdy są stosowane równocześnie.
ReklamaPolityka cenowa pozostaje jednym z najlepiej udokumentowanych narzędzi zdrowia publicznego. Dane Banku Światowego oraz WHO od wielu lat pokazują, że wzrost cen wyrobów nikotynowych ogranicza ich konsumpcję, szczególnie wśród dzieci i młodzieży, którzy są najbardziej wrażliwi na cenę. Nie ma podstaw, aby twierdzić, że w przypadku e-papierosów mechanizm ten przestaje działać.
Jednocześnie sama polityka podatkowa nie rozwiązuje problemu. Musi jej towarzyszyć skuteczne egzekwowanie prawa, zwalczanie nielegalnego handlu oraz kontrola sprzedaży internetowej. Dobrym kierunkiem są rozwiązania umożliwiające skuteczną elektroniczną weryfikację wieku przy zakupie produktów nikotynowych, wzorowane na rozwiązaniach stosowanych np. w Danii.
ReklamaRównie istotne jest ograniczanie atrakcyjności produktów. Coraz więcej państw odchodzi od sprzedaży smakowych wyrobów nikotynowych. Holandia zdecydowała się na zakaz aromatów w e-papierosach właśnie dlatego, że są one jednym z głównych czynników zachęcających młodzież do rozpoczęcia używania nikotyny. Belgia z kolei zakazała sprzedaży jednorazowych papierosów elektronicznych, uznając je za produkty szczególnie atrakcyjne dla młodych użytkowników.
Nie można również zapominać o edukacji prowadzonej w szkołach i mediach społecznościowych. Sama regulacja rynku nie zastąpi rzetelnej informacji o ryzyku uzależnienia od nikotyny i konsekwencjach zdrowotnych jej stosowania.
Reklama
M.C.: Nie wyciągałbym takiego wniosku. Nawet jeśli przyjąć, że przedstawione dane są wiarygodne, nie dowodzą one, że polityka akcyzowa jest nieskuteczna. Pokazują natomiast, że działania fiskalne muszą być uzupełnione skutecznym nadzorem rynku i egzekwowaniem przepisów.
To bardzo ważne rozróżnienie. Wzrost szarej strefy nie jest dowodem na to, że podnoszenie cen nie ogranicza konsumpcji. Oznacza raczej, że państwo powinno skuteczniej przeciwdziałać nielegalnemu obrotowi. Są to dwa różne zagadnienia, których nie należy ze sobą utożsamiać.
ReklamaDoświadczenia wielu państw oraz rekomendacje WHO i Banku Światowego jednoznacznie wskazują, że podwyższanie akcyzy jest jednym z najbardziej efektywnych narzędzi ograniczania używania wyrobów nikotynowych, zwłaszcza przez osoby młode. Błędem byłoby więc traktowanie istnienia lub wzrostu szarej strefy jako argumentu za rezygnacją z polityki cenowej. Znacznie bardziej uzasadnionym wnioskiem jest potrzeba lepszego egzekwowania prawa i prowadzenia spójnej polityki zdrowia publicznego.
Ocena skuteczności regulacji nie może opierać się wyłącznie na wielkości szarej strefy. Z perspektywy zdrowia publicznego równie istotne są zmiany w częstości używania nikotyny przez młodzież, wieku inicjacji, dostępności produktów dla nieletnich oraz całkowitym poziomie konsumpcji. Dopiero analiza wszystkich tych wskaźników pozwala rzetelnie ocenić skuteczność prowadzonej polityki.
ReklamaDyskusja nie powinna koncentrować się na pytaniu, czy potrzebna jest akcyza, czy kontrola rynku. Prawidłowe pytanie brzmi: jak zbudować kompleksową politykę wobec wszystkich wyrobów nikotynowych. Oznacza to racjonalną politykę cenową, ograniczenie atrakcyjności produktów – w tym aromatów i jednorazowych e-papierosów – skuteczną weryfikację wieku przy sprzedaży, zwalczanie nielegalnego handlu oraz nowoczesną edukację. Dopiero połączenie tych działań daje realną szansę na ograniczenie uzależnienia od nikotyny wśród młodych ludzi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze