Pandemia koronawirusa i trwająca obecnie piąta fala nie oszczędza szpitali. Na horyzoncie bardzo duże zwyżki zachorowań i … reformy, mające w swojej idei uzdrowić tę część sektora opieki zdrowotnej. Pozostaje jednak pytanie, czy czas pandemii jest właściwym na wdrażanie tak wielu istotnych modyfikacji. Czy szpitale są w stanie udźwignąć kolejne duże zmiany oraz mieć czas na właściwe przygotowanie się do nich?
Wraz z początkiem roku szpitale stanęły przed wieloma dodatkowymi wyzwaniami. Rosnące koszty utrzymania placówek w związku z podwyżkami cen gazu i prądu czy historycznie wysoką inflacją, konieczność realizacji zaległych świadczeń wstrzymanych z powodu pandemii, by wywiązać się z umów z płatnikiem czy renegocjowanie umów z lekarzami po wejściu w życie Polskiego Ładu - to tylko część z nich. Wiele wskazuje na to, że w 2022 r. zarządzający, będą musieli wykazać się jeszcze większą wyobraźnią, by spiąć napięte jak struna budżety swoich jednostek. Widmo kolejnych zmian podsyca niepokojące nastroje, gdyż na dyrektorów szpitali czekają również co najmniej dwie strategiczne ustawy.
2022 r. pod znakiem reform w szpitalach
Perspektywa wejścia w życie bardzo wielu istotnych przepisów w okresie trwającej pandemii niepokoi zarządzających.
Według wstępnych założeń, w 2022 r. na szpitale czekają liczne zmiany. Do najważniejszych z nich należą m.in.:
- powierzenie nadzoru nad szpitalami Agencji Rozwoju Szpitali, od 2023 r. natomiast ich kategoryzację a to w związku z zakładanym wejściem w życie ustawy o modernizacji i poprawie efektywności szpitalnictwa
- wprowadzenie rozwiązań projakościowych (np. obligatoryjna autoryzacja czy raportowanie zdarzeń niepożądanych) w związku z procedowana nowej odsłony ustawy o jakości i bezpieczeństwie pacjenta
- wdrożenie przepisów dotyczących ochrony sygnalistów
- nowa siatka płac w ochronie zdrowia.
Projekt ustawy o modernizacji i poprawie efektywności szpitalnictwa
Projekt ustawy o modernizacji i poprawie efektywności szpitalnictwa przewiduje utworzenie Agencji Rozwoju Szpitalnictwa odpowiadającej za sprawowanie nadzoru właścicielskiego nad szpitalami oraz ich kategoryzację w zależności od sytuacji finansowej. Zgodnie z założeniami projektu, Agencja ma inicjować, wspierać oraz monitorować procesy naprawcze w szpitalach, dbając o ich rozwój. Agencja ma być również odpowiedzialna za pomoc finansową i ekspercką, organizowanie i koordynowanie zakupów, wsparcie inwestycji czy dostosowanie działalności podmiotu do lokalnych potrzeb. Nowa instytucja będzie również przygotowywać i wdrażać programy naprawcze a w sytuacja nadzwyczajnych przejmować zarządzanie placówką. W ogólnym zarysie Agencja będzie monitorować funkcjonowanie szpitali oraz ich sytuację finansową.
W projekcie przewidziano także odbywającą się co 3 lata obowiązkową ocenę placówek, po której, w zależności od kondycji danej jednostki przyznana będzie kategoria od A do D. Projekt ustawy zakłada także zmiany w tzw. sieci szpitali oraz zasady wycofywania się z ryczałtowego finansowania, co oznacza, że porzuca się ogromną reformę z 2017 r.
Ważne zmiany obejmą także zarządzających placówkami. Wymagania dla menadżerów placówek zostaną jeszcze bardziej wyśrubowane. Obligatoryjne będzie zdanie specjalnego egzaminu państwowego lub ukończone studia podyplomowe MBA w ochronie zdrowia.
Będąca w konsultacjach ustawa już wzbudza wiele kontrowersji. Część ekspertów sceptycznie podchodzi do powołania nowej agencji, której finansowanie mogłoby realnie wesprzeć zadłużone podmioty, gdyż w ustawie nie zwraca się uwagi na konieczność urealnienia wycen świadczeń zdrowotnych. Niepokoi również przewidziana w dokumencie klasyfikacja szpitali, która miałaby się odbyć już w 2023 r., uwzględniając dane z roku poprzedniego.
W tej sytuacji istnieje realna groźba, że wiele poturbowanych przez pandemię szpitali znajdzie się pod wzmożonym nadzorem Agencji.
Eksperci zwracają jednak uwagę także na szanse, jakie niesie za sobą konsultowana ustawa. Zawarte w niej zapisy dają nadzieję na skupienie rozproszonej odpowiedzialności za funkcjonowanie podmiotu czy dostosowanie działalności szpitala do aktualnych potrzeb, rozwiązując być może problem powielania realizowanych na danych terenie świadczeń czy konkurowania o deficytowy personel medyczny. Korzystnie ocenia się także punkt dotyczący pomocy placówkom w pozyskiwaniu środków unijnych.
Ustawa o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta
Do tej pory próby procedowania ustawy o jakości każdorazowo kończyły się fiaskiem. Nic dziwnego, bo jest to ustawa ważna, ale niełatwa do wdrożenia.
Według założeń opublikowanej w październiku, aktualnej wersji projektu, obowiązkiem świadczeniodawcy będzie poddanie się autoryzacji, gdyż będzie to warunkiem finansowania działalności leczniczej ze środków publicznych. By móc liczyć na jej przyznanie szpital będzie musiał m.in. prowadzić wewnętrzny system zapewnienia jakości i bezpieczeństwa a w jego ramach corocznie sporządzać i publikować raport jakości, prowadzić rejestr zdarzeń niepożądanych, zgłaszać zdarzenia do specjalnego systemu prowadzonego przez Narodowy Fundusz Zdrowia czy publikować na swojej stronie internetowej wyniki badań, opinii oraz doświadczeń pacjentów. Autoryzacja będzie udzielana na okres 5 lat lub warunkowo na rok.
Zmiany dotyczyć będą także akredytacji. Choć pozostaje ona procedurą fakultatywną, przyznawana będzie na okres 4 lat, a nie jak obecnie 3. Chęć przystąpienia do procedury oceniającej wyrażać się będzie w składanym do ministra zdrowia wniosku. Projekt kasuje doświadczoną w tym względzie, działającą od ponad 20 lat instytucję Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia, powierzając wykonawstwo procesu NFZ. Z ustawy wprost nie wynika również kim będą wizytujący placówkę - obecnie są to rówieśnicy zawodowi. Zastrzeżenia do raportu z wizyty akredytacyjnej będą mogły dotyczyć wyłącznie istotnej niezgodności pomiędzy oceną poszczególnych standardów a stanem faktycznym, nie mogąc dotyczyć zmiany oceny, na podstawie uzupełnienia ocenianej dokumentacji. Projekt ustawy wprowadza również novum w postaci konieczności uzyskania co najmniej 50 proc. spełnienia standardów dla każdego z działów oraz spełnienie tzw. standardów obligatoryjnych.
Do pierwotnej wersji ustawy wpłynęło bardzo dużo uwag. Projektowi nadal zarzuca się m.in., że tworzy kalkę obecnego postępowania, błędnie powierzając akredytację Funduszowi. W opinii wielu ekspertów rodzi to istotny konflikt interesów. Akredytacja na świecie jest realizowana przez nienależne podmioty - i to jest właściwy standard jej funkcjonowania.
Natomiast za słuszny kierunek obrany w ustawie, uważa się zwrócenie uwagi na kwestie bezpieczeństwa pacjenta i zgłaszania zdarzeń niepożądanych.
Ustawa ochronie osób zgłaszających naruszenia prawa
Choć nie ma jeszcze krajowych przepisów wdrażających unijną dyrektywę o sygnalistach, od 17 grudnia ubiegłego roku obowiązuje unijny dokument zobowiązujący kraje członkowskie do przyjęcia odpowiednich w tym względzie przepisów implementujących.
Nowe przepisy nałożą na szpitale zatrudniające więcej niż 250 osób szereg obowiązków, do których należy się wcześniej właściwie przygotować. Osoby zgłaszające nieprawidłowości czy naruszenia w miejscu pracy będą musiały być objęte ochroną. A żeby było to możliwe potrzebne są m.in. specjalne procedury, które trzeba mieć czas przygotować i wdrożyć. Potrzebna będzie także specjalna infrastruktura techniczna czy powołanie osób, które owe zgłoszenia będą przyjmować. Wdrożenie tego typu zmian w miejscu pracy takim jak szpital nie będzie należało do prostych.
Szpitale nie będą miały lekko
Bez wątpienia, 2022 r. dla szpitali będzie rokiem wyzwań i wzmożonej pracy. Wygląda na to, że wycieńczone walką z pandemią szpitale będą musiały stanąć przed koniecznością realizacji wielu nowych zadań. I absolutnie nie chodzi o to, aby okres pandemii stał się czasem stagnacji, ale by niezbędne zmiany wdrażać mądrze. Istotnym jest również, by przy procedowaniu nowych rozwiązań ustawodawca wsłuchiwał się w głos środowiska, gdyż właśnie tego bardzo często brakuje w finalnych wersjach aktów prawnych.
Na wiele zaplanowanych w 2022 r. w sektorze ochrony zdrowia zmian trzeba będzie spojrzeć całościowo. Stąd oczekuje się m.in. na propozycje precyzyjnych aktów wykonawczych do projektu ustawy o jakości. A w przypadku ustawy o modernizacji szpitalnictwa, iż pozwoli ona właściwie identyfikować jednostki potrzebujące pomocy, służąc im realnym wsparciem.
W tym trudnym pandemicznym czasie, sektor oczekuje kontynuacji i ulepszania trafionych reform a w przypadku wdrażania nowych - dużej rozwagi, tak, by nie wywracać systemu i nie fundować mu niepotrzebnych wstrząsów. Wydaje się dlatego, iż ze względu na wspomniany okres pandemii czy przyszłoroczne wybory parlamentarne powodzenie tak strategicznych zmian w sektorze, stoi pod znakiem zapytania.
Polecamy także:
OZZL negatywnie ocenia projekt ustawy o modernizacji szpitalnictwa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!