Nad placówkami medycznymi w nowym roku wisi konieczność odrabiania zaległych świadczeń wstrzymanych z powodu pandemii, zapłaty za wyższe nawet o 150 proc. rachunki za gaz i prąd. Wygląda na to, że w 2022 r. może paść kolejny rekord zadłużenia świadczeniodawców.
Szpitale miały odrabiać zaległości, a tymczasem dobija je nowa fala zakażeń COVID-19. Na oddziały trafia coraz więcej pacjentów z wariantem Omikron. W pośpiechu oddziały są przekształcane na covidowe.
- Mam informacje od członków naszego związku, że 80 proc. chorych w hospitalizacji, to osoby z tym wariantem i niezaszczepione. W takich warunkach nie możemy normalnie funkcjonować, wykonywać planowych świadczeń nie mówiąc już o odrabianiu zaległych, do czego zobowiązał nas rząd - alarmuje Władysław Perchaluk, szef Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego.
W styczniu 2022 r. najbardziej sen z powiek spędza zarządzającym placówkami medycznymi właśnie konieczność odrabiania świadczeń planowych, które z powodów lockdownów, głownie w 2020 r., zostały wstrzymane. Mowa m.in. o operacjach ortopedycznych czy tych z zakresu chirurgii naczyniowej.
Dodatkowo, na kłopoty szpitali nakładają się: szalejąca inflacja czy rosnące w galopującym tempie rachunki za gaz, prąd czy odpady medyczne.
Chcą polityki grubej kreski
Biorąc pod uwagę tylko pierwszy z wymienionych problemów, wiele ze szpitali podpisało w 2021 r. z NFZ porozumienie, na mocy którego zobowiązały się do odrobienia świadczeń do końca 2023 r. Z tym, że początek nowego roku pokazał, że będzie to ciężkie do wykonania.
- Liczymy na zrozumienie sytuacji w jakiej znalazły się szpitale i uważamy, że trzeba tamten czas oddzielić grubą kreską. Załóżmy nawet, że w maju się wszystko uspokoi i będziemy mogli normalnie pracować. Trzeba jednak i wówczas wziąć pod uwagę, że personel jest przemęczony, w zaawansowanym często wieku i nie będzie w stanie pracować po godzinach, aby odrabiać świadczenia- wskazuje Waldemar Malinowski, szef Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych.
Są i takie placówki medyczne, które zdołały odrobić w 2021 r. zaległe usługi medyczne. Tak zresztą doradzali im prawnicy, wskazując, że to obowiązek
- Na ten moment z przepisów wynika, iż niedokonanie rozliczenia czyli nieodrobienie świadczeń do wysokości pobranych zaliczek będzie wiązało się z obowiązkiem zwrotu środków do NFZ. Fundusz zdecydował się umorzyć wypłacone zaliczki co do określonych świadczeń: uzdrowiska, rehabilitacja, opieka paliatywna i hospicyjna jednak co do pozostałych świadczeń, przepisy pozostały bez zmian - wskazuje Katarzyna Fortak-Karasińska, radca prawny specjalizujący się m.in. w obsłudze prawnej podmiotów leczniczych.
Podkreśla, że na ten moment trudno powiedzieć, czy istnieje ryzyko niewykonania świadczeń, gdyż przed świadczeniodawcami okres 2 lat.
Oprócz widma konieczności odrabiania świadczeń, jaka wisi nad placówkami medycznymi, wraz z wejściem w nowy rok, dostały do zapłaty rachunki, od których nie ma odwrotu. W szpitalach w województwie śląskim rachunki za gaz poszybowały w górę o 120, 150 czy nawet 240 proc.
- Jeden ze szpitali wieloprofilowych na Śląsku dostał rachunek miesięczny o 30 tys. wyższy niż miało to miejsce w miesiącach w poprzednim roku. Ale to nie tylko te podwyżki pogrążają placówki medyczne. O 60-90 proc. wzrosły nam także kwoty na rachunkach za odpady komunalne - wskazuje Władysław Perchaluk.
Wyceny świadczeń medycznych odporne na inflację
Okazuje się zatem, że wiele szpitali dziś potrzebuje pomocy rządu. Pod koniec marca dostaną oferty ze zmianami ryczałtów, jakimi są finansowane z racji funkcjonowania w sieci szpitali. Nie wiadomo jednak czy ewentualnie zwiększone funkcjonowanie uwzględni inflację.
- Wiele świadczeń ma zaniżone wyceny i nie wiem dlaczego Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji nie reaguje w ogóle na zmiany na rynku. Nie podwyższa wycen świadczeń o wskaźnik inflacji. Nie nadąża po prostu za tym, co się dzieje - wskazuje Waldemar Malinowski.
Wygląda na to, że jak tak dalej pójdzie zobowiązania szpitalne przewyższą łącznie 20 mld zł, jakie zostało odnotowane w 2021 r.
Rząd szykuje ustawę o modernizacji i poprawie efektywności szpitalnictwa wprowadza obowiązkową ocenę szpitali i ich kategoryzację, od A (najwyższej) do D (najniższej). Wiele placówek powiatowych może wpaść w tę ostatnią kategorię, w której zarządzanie przez dyrektora szpitala będzie ograniczone, gdyż pojawi się nad nim nadzór.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!